Katolicy.eu

 

Pierwsza pielgrzymka Ojca Św. Jana Pawła II do Ojczyzny.

 

Ojciec Św. Jan Paweł II po raz pierwszy wspomniał o pragnieniu odwiedzenia Polski w rozmowie z przewodniczącym Rady Państwa Henrykiem Jabłońskim 23.10.1978 r. - nazajutrz po inauguracji pontyfikatu. Wierni o zamiarze papieża dowiedzieli się miesiąc później z komunikatu ze 166 Konferencji Episkopatu Polski. Władze PRL były przerażone. 11.12.1978 r. Stanisław Kania, sekretarz KC PZPR odpowiedzialny za politykę wyznaniową, oświadczył sekretarzowi Episkopatu Polski bp Bronisławowi Dąbrowskiemu, że wizyta papieża w następnym roku nie wchodzi w rachubę. Dwa dni później Kazimierzowi Szablewskiemu, przedstawicielowi PRL przy Stolicy Apostolskiej, polecono: „przekonanie Watykanu o niecelowości zabiegów na rzecz przyjazdu papieża do Polski w 1979 r.”. Nieustępliwość Kościoła i rosnąca presja społeczna dały jednak szybko rezultat. 24.01.1979 r. Edward Gierek 1 sekretarz KC PZPR, podczas spotkania z Prymasem Polski Stefanem kard. Wyszyńskim, wyraził zgodę na pielgrzymkę. Podczas dalszych negocjacji przesunięto jej termin z maja na czerwiec oraz zmuszono stronę kościelną do rezygnacji z wizyty w Piekarach Śląskich i we Wrocławiu.

2.06.1979 r. na warszawskim Okęciu wylądował samolot z którego wysiadł Ojciec Św. Paweł II. Podczas powitania Następca Św. Piotra powiedział: „Przybywam do was jako syn tej ziemi, tego narodu, a zarazem z niezbadanych wyroków Opatrzności, jako następca świętego Piotra na tej właśnie rzymskiej stolicy”. Tego samego dnia podczas spotkania z przywódcami PRL w Belwederze Jan Paweł II poparł linię duszpasterską polskiego kościoła, przekreślając złudzenia komunistów, na porozumienie ponad głową prymasa Wyszyńskiego.

Najważniejszym wydarzeniem pierwszego dnia pielgrzymki była Msza Św. na Placu Zwycięstwa. 250 000 ludzi żywiołowo reagowało na każde słowo i gest Namiestnika Chrystusowego. A gdy z Jego ust padły pamiętne słowa: „Chrystusa nie można wyłączyć z dziejów człowieka w jakimkolwiek miejscu na ziemi”, tłum zaintonował spontanicznie pieśń: „My chcemy Boga”. Po latach Ojciec Św. oceniał: „Było to wołanie płynące z wiary, z wiary, że Bóg działa i mocą Ducha Świętego odnawia i uświęca wszystko. (...) Nie wiedzieliśmy wtedy jeszcze, jaki kształt przyjmą polskie przemiany. Dzisiaj już wiemy. Wiemy, jak głęboko sięgnęło działanie Bożej mocy, która wyzwala, leczy i oczyszcza”.

Wizyta Jana Pawła II w ojczyźnie wyzwoliła niesłychany entuzjazm całego narodu. Korespondent włoskiego dziennika „La Repubblica” Luigi Accattoli relacjonował: „Tłum ogarnia go natychmiast jakby obojgiem ramion i już go nie opuszcza, postępuje za nim na drogach, pozdrawia na każdym skrzyżowaniu, oczekuje go w każdym domu i wiosce, przekazują go sobie jakby w sztafecie uczuć, która wciąga naprawdę cały naród. Wiosna przechodzi w lato i Polska tonie w kwiatach, wszystkie domy, wszystkie krzyże ozdabiają całe naręcza. Kwiatami pokryte są drogi, które przemierzać ma papież, kwiaty spadają z okien, kiedy wreszcie nadjeżdża”.

3.06.1979 r. Jan Paweł II przybył do Gniezna, gdzie wygłosił profetyczne kazanie, przypominając o duchowej jedność, podzielonej żelazną kurtyną, Europy. Mówił wówczas: „Przychodzi, więc wasz rodak, papież, aby wobec całego Kościoła, Europy i świata mówić o tych często zapomnianych narodach i ludach. Przychodzi wołać wołaniem wielkim”. Pewna zachodnia gazeta, zatytułowała relację z Gniezna znamiennie: „Słuchaj Rosjo”.

4.08.1978 r. Ojciec Św. dotarł na Jasną Górę i dokonał „Aktu oddania się Matce Bożej”, który zakończył słowami: „Kościół cały, w świecie współczesnym i przyszłym, Kościół postawiony na drogach ludzi, ludów, narodów i ludzkości, ja, Jan Paweł II, jego pierwszy sługa, oddaję tutaj Tobie, Matce, i zawierzam z bezgraniczną ufnością. Amen”.

6.06.1978 r. Jan Paweł II przyleciał do Krakowa. O. Leon Knabit OSB wspominał: „Nadlatują helikoptery. Lądują na Błoniach. Tłum faluje, słychać oklaski. Z helikopterów wypadają umundurowani i cywilni członkowie ochrony osobistej Papieża. Wypadają jacyś duchowni, i wreszcie z ostatniego – sam Ojciec Święty. Wzmagają się oklaski, słychać okrzyki, gdzieś z daleka chór śpiewa <Gaude Mater Polonia> - <Ciesz się, Matko Polsko!> Z rozmaitych stron słychać intonowane na różny sposób <Sto lat>”.

7.06.1979 r. „Biały Pielgrzym” udał się do Kalwarii Zebrzydowskiej, Wadowic i obozu koncentracyjnego Oświęcim – Brzezinka, gdzie podczas Mszy św. powiedział: „Nigdy jeden naród nie można rozwijać się kosztem drugiego, nie może rozwijać się za cenę drugiego, za cenę jego uzależnienia, podboju, zniewolenia, za cenę jego eksploatacji, za cenę jego śmierci”. Następny dzień to przede wszystkim żywiołowe spotkanie z góralami w Nowym Targu.

9.06.1979 r., podczas ostatniej w czasie tej pielgrzymki Eucharystii, 1,5 milionowy tłum na krakowskich Błoniach, usłyszał: „Zanim stąd odejdę, proszę, abyście całe to duchowe dziedzictwo, któremu na imię <Polska>, raz jeszcze przyjęli z wiarą, nadzieją i miłością”. Tego samego dnia, przed odlotem z podkrakowskich Balic, Jan Paweł II zakończył pożegnalne przemówienie słowami: „Na odchodnym całuję tę ziemię, z którą nigdy nie może się rozstać moje serce. Niech was błogosławi Bóg wszechmogący, Ojciec, Syn i Duch Święty!”.

Podczas I pielgrzymki do ojczyzny bezpośrednio spotkało się z Janem Pawłem II ok. 10 mln. ludzi. Milicyjne statystyki odnotowały wówczas znaczący spadek przestępstw, a spożycie alkoholu zmniejszyło się o 25-30%.

Jerzy Ficowski

         Pielgrzymka 2-10.06.1979

Odpędzani

 od lat

 od siebie

ginący

z oczu

własnych

 

 znaleźliśmy się oto

pod drogowskazem

bezstronnego krzyża

 

wracamy do siebie

z czterech stron

rozłąki

 

Co za spotkanie

To nie tłum

To każdy

Pomnożony

Przez wszystkich

 

To nasza liczba mnoga

Liczbą wspólną się staje

 

Historyk Wojciech Roszkowski oceniał: „W ciągu owych <dziewięciu dni, które wstrząsnęły Polską>, społeczeństwo oklaskami dopowiadało myśli, których nie wymówił papież oraz deklarowało swą wolę godności, suwerenności i przywiązania do tradycji chrześcijańskiej (...) Wynosząc z tego spotkania niezwykłe doświadczenie owocujące w następnych latach”.