Katolicy.eu

Jan Paweł II pielgrzymka do Afryki w 1992

 

19.02.1992 r. Ojciec Św. Jan Paweł II wyruszył w 54 podróż apostolską do Senegalu, Gambii i Gwinea w Afryce. 

20.02.1992 r. Pielgrzym Pokoju spotkał się z prezydentem Senegalu Abddu Dioufem, wspólnotą Polaków mieszkających w Senegalu oraz przywódcami islamu i religii tradycyjnych. Kulminacyjnym punktem tego dnia była Msza św. o pokój o sprawiedliwość celebrowana na stadionie w Ziguinchor.

Następnego dnia w Poponguine Jan Paweł II koronował czarną figurę Matki Boskiej z Dzieciątkiem. W uroczystej Mszy św. uczestniczyło 30 000 wiernych. Po południu 30 000 młodych ludzi przybyło do Dakaru na spotkanie z papieżem. Przybrało ono charakter swoistej konferencji prasowej, bowiem papieskie przemówienie było przedzielone serią pytań zadawanych przez uczestników spotkania.

22.02.1992 r. Jan Paweł II przybył na wyspę Goree, gdzie kiedyś było centrum handlu niewolnikami. Wygłoszonym tu przemówieniu powiedział: W dziejach kontynentu afrykańskiego istnieje cala epoka, która zapisała się deportacją wielu mężczyzn, kobiet i dzieci z ich ziemi, których sprowadzano do tych ciasnych pomieszczeń a potem sprzedawano jako żywy towar. Przywożono ich z wielu krajów i stąd skutych łańcuchami wysyłano w nieznane im miejsca. Ostatnim widokiem jaki zachowywali w sobie z rodzinnej Afryki, były właśnie te bazaltowe skały wyspy Gorée. Wyspa ta zachowała się w pamięci całej czarnej diaspory.

 Jak można zapomnieć o tych niezliczonych cierpieniach, jakie wyrządzono prześladowanym narodom kontynentu afrykańskiego z pogwałceniem najbardziej podstawowych praw człowieka? Jak można zapomnieć o tylu istnieniach ludzkich, które pochłonęło niewolnictwo?

 W głębokiej pokorze przed prawdą trzeba wyznać ten grzech człowieka przeciw człowiekowi i człowieka przeciwko Bogu. Z tego afrykańskiego sanktuarium cierpień naszych czarnych braci błagamy Niebo o przebaczenie.

Tego samego dnia 40 000 wiernych wzięło udział w celebrowanej przez Jana Pawła II Mszy św. na stadionie w Dakarze.

23.02.1992 r. Biały Pielgrzym przybył do Gambii. Na lotnisku w stolicy Bandżul powitał go prezydent Dawd Kairob Jawarra. Papież w swoim przemówieniu mówił o harmonijnym współżyciu ludów Gambii oraz o panującej w niej wolności religijnej, która sprawia, że chrześcijanie i muzułmanie przyjaźnie ze sobą współpracują w budowaniu społeczeństwa opartego na godności i prawach człowieka.

Z lotniska Jan Paweł II pojechał, owacyjnie witany, samochodem do centrum stolicy, gdzie na Stadionie Niepodległości odprawił Mszę św. W homilii, której tematem była ewangelizacja, pouczał: Wszystkim moim słuchaczom chciałbym położyć na sercu ważne zadanie: czasy misji się nie skończyły. Chrystus nadal potrzebuje wspaniałomyślnych mężczyzn i kobiet, którzy by zanieśli Dobrą Nowinę aż do najdalszych części świata. Nikt wierzący w Chrystusa, żadna instytucja Kościoła nie może uchylić się od tego najpoważniejszego obowiązku: głoszenia Chrystusa wszystkim ludom.

Po południu Jan Paweł II złożył kurtuazyjną wizytę w rezydencji prezydenta, a potem spotkał się ze studentami w Kolegium św. Augustyna. Na podstawie sceny ewangelicznej ukazującej przywrócenie wzroku niewidomemu nad sadzawką Siloe rozwinął myśl o potrzebie otwarcia się na Chrystusa. Przekonywał: Jezus stawia uzdrowionemu pytanie: „Czy wierzysz w Syna Bożego?" Jest to istotne pytanie przesłania ewangelicznego, które Chrystus stawia każdemu z nas: czy ty naprawdę wierzysz? Czy twoja wiara jest tak silna, że może dać twojemu życiu sens, ukierunkować je i wyrwać cię z twojego lęku i samotności? Uzdrowiony człowiek powiedział, że wierzy - i wtedy pomiędzy nim a Chrystusem nawiązała się przedziwna więź. Trzeba po prostu Chrystusowi zawierzyć, trzeba go podobnie jak ten człowiek spotkać w wierze. Wtedy nie tak łatwo uwiodą nas fałszywe obietnice ułudnego szczęścia jak alkoholizm, narkotyki, nadużycia seksualne, których ofiarą padły już miliony młodych ludzi.

Wieczorem w katedrze Ojciec Święty spotkał się z kapłanami, zakonnikami, seminarzystami, siostrami i katolickim laikatem Gambii.

25.02.1992 r. na lotnisku w stolicy Konakri Papieża przywitał prezydent Gambii Lansana Conte. Ojciec Święty w swoim przemówieniu powiedział: Przez długi czas Gwinea kojarzyła się ze słowem „raj". W Europie wszystko, co egzotyczne i bardzo cenne nazywano „Gwineą". Niestety najnowsza historia Gwinei pokazuje, że nawet najszczęśliwszy kraj szybko może się zamienić w dolinę łez.

Wątek pojednania podjął Jan Paweł II w czasie spotkania z duchowieństwem i laikatem w stołecznej katedrze, wspominając lata prześladowań, gdy wszystkich zagranicznych misjonarzy wygnano, a wielu miejscowych uwięziono. W spotkani uczestniczył abp Raymond Tchidimbo, który spędził 9 lat w obozie koncentracyjnym.

 Po południu Jan Paweł II złożył wizytę prezydentowi Lansana Conte. Po czym udał się na spotkanie z młodzieżą Gwinei na placu przed Pałacem Narodów. Nad zgromadzonymi powiewały transparenty domagające się położenia kresu bezrobociu. Odpowiadając na pytania młodzieży Papież wskazał na potrzebę wielkiego ducha solidarności i szacunku dla dobra wspólnego, bo Zawsze gdy się poniża osobę ludzką albo godzi w jej życie, wpada się w barbarzyństwo.

Głównym punktem wizyty w Gwinei  była Msza św. na stadionie, podczas której trzech gwinejczyków przyjęło święcenia kapłańskie. W homilii Jan Paweł pouczał: Pan Bóg od was wymaga, abyście wszędzie byli orędownikami pokoju. Takie a nie inne jest jego przykazanie: uczeń Chrystusa musi wszystko czynić, aby zostało wprowadzone pojednanie, aby panowała zgoda wśród wszystkich obywateli kraju, dzielących losy tej samej ojczyzny. Pamiętajcie również o tym, że przesadne przywiązanie do dóbr materialnych nie zapewni szczęścia człowiekowi.

Po południu, Jan Paweł II wygłosił przemówienie do przywódców muzułmańskich Gwinei, w którym powiedział: Zarówno chrześcijanom jak i muzułmanom przyświeca słońce Boga wszechmocnego, działającego w dziejach narodów. Zarówno chrześcijanie jak i muzułmanie wierzą w jednego Boga, Stworzyciela człowieka i całego świata. Czcimy Go i staramy się poddawać swoją wolę Jego woli.

Wieczorem Papież przewodniczył modlitwie wiernych przed grotą Matki Bożej z Lourdes i dokonał aktu oddania Gwinei pod opiekę Maryi.

26.02.1992 r. odbyła się uroczystość pożegnalna. W obecności prezydenta Lansana Conte Ojciec Święty wygłosił ostatnie przemówienie, które zakończył następująco: Salus populi suprema lex" - pomyślność narodu jest najwyższym prawem. Niech pomyślność tego narodu stanie się najwyższym prawem! Niech Bóg błogosławi Gwineę!

Abp Henryk Hoser, posługujący przez wiele lat w Afryce jako misjonarz oceniał: Dla tych ludzi Jan Paweł II uosabiał ojca, uosabiał mądrość, uosabiał troskę o swoje dziedzictwo. On niejako adoptował wszystkich i ludzie bardzo łatwo intuicyjnie to dostrzegali. (...) Ci, którzy go słuchali, od razu chwytali, że to jest ojciec, którego im potrzeba. Tym bardziej, że – również tam – świat tradycji i kultu ojca zaczyna zanikać, pod wpływem kosmopolitycznej kultury, która ojca nie ceni.