Katolicy.eu

Pielgrzymka Jana Pawła II do Beninu, Ugandy i Sudanu.

 

         Biograf Papieski Marek Latasiewicz tak pisało genezie pielgrzymki do Beninu, Ugandy i Sudanu: Jest niewątpliwe, że dziesiąta już podróż Jana Pawła II na kontynent afrykański była kolejną próbą uświadomienia opinii publicznej, jak wielką odpowiedzialność za losy Czarnego Lądu ponoszą kraje rozwinięte. Pielgrzymka Kościoła katolickiego miała raz jeszcze ukazać światu rozliczne problemy, z jakimi borykają się afrykańskie państwa, nękane bratobójczymi wojnami i konfliktami społecznymi, ciągle jeszcze noszącymi w pamięci bolesny dramat niewolnictwa.

Sam Jan Paweł podczas pielgrzymi zadeklarował: Jestem przekonany, że należało tu być. Niewątpliwie było to potrzebne… Mam obowiązek zachęcać i umacniać w wierze moich braci i siostry, gdziekolwiek żyją, zwłaszcza tam. Gdzie wiara wymaga odwagi i wytrwałości. Gdzie ludzie są słabi, ubodzy i bezbronni, muszę przemawiać w ich imieniu.

         3.02.1993 r. o godz. 14.30 samolot „Alitalii” z Ojcem Świętym na pokładzie wylądował w Cotonou - gospodarczej stolicy Beninu. Prezydent Nicephoro Soglo swoje przemówienie rozpoczął słowami: Jako niezmordowany pielgrzym pokoju Wasza Świątobliwość objechał całą kulę ziemską - bez lęku o swoje życie, aby nieść orędzie miłości, wytrwałości i odwagi wszystkim uciemiężonym i znieważonym ludziom, gdziekolwiek się oni znajdują.

Ojciec Święty odpowiadając na słowa powitania, docenił dokonane w kraju przemiany demokratyczne, rozwój nauki i szkolnictwa. Przypomniał, że Benin nazywano kiedyś „Dzielnicą Łacińską Afryki” - analogicznie do uniwersyteckiej dzielnicy Paryża. Podkreślił, że głównym celem jego wizyty jest zacieśnienie braterskich więzów, aby życie wszystkich mogło rozwijać się w duchu tolerancji, pokoju i miłości.

Z lotniska Papież przejechał odkrytym samochodem wśród wiwatujących tłumów na Stadion Przyjaźni, gdzie o godzinie 16.15 odprawił Mszę św. dla 50 000 wiernych. Msza św. miała piękną oprawę liturgiczną rodzimych śpiewów i tańców, w których wyrażało się wspaniałe dziedzictwo kulturowe Beninu. W  Mszy św. Jan udzielił święceń kapłańskich 11 diakonom. W czasie homilii o nowej ewangelizacji przybyli usłyszeli, że jest ona przede wszystkim owocem miłości, ożywiającej wasze serca, rodziny, wspólnoty parafialne, stowarzyszenia - wasze diecezje. Ta miłość powinna opromieniać waszą współpracę z rodakami dla dobra kraju, który dziś wymaga czynnego zaangażowania wszystkich swoich obywateli.

Wieczorem 3.02.1993 r. Ojciec Święty spotkał się z Konferencją Episkopatu Beninu. Następnego dnia Jan Paweł II udał się samolotem do Parakou. Szpaler honorowy na lotnisku tworzyła kawaleria muzułmanów w białych turbanach. Najpierw Papież przybył do Miejskiego Ośrodka Alfabetyzacji, gdzie spotkał się ze 100 przedstawicielami wspólnoty muzułmańskiej. Następnie skierował się na pobliski stadion, gdzie odprawił Mszę dla ok. 15 tys. wiernych. Tematem homilii była budowa jedności kraju i świata. Nawiązując do słów Ewangelii św. Jana, że najgłębszym pragnieniem Chrystusa, a zatem również Jego Kościoła, było i jest, aby rozproszone dzieci Boże zgromadzić w jedno (J 11,52), papież nauczał:. Aby jedność mogła się w pełni urzeczywistnić, potrzebny jest dialog zbawienia powinien to być dialog codziennego życia, w którym wszyscy starają się podtrzymywać ducha dobrych stosunków sąsiedzkich.

Wśród licznych darów jakie przynieśli wierni, był biały koń - znak największego wyróżnienia w kulturze jednego z miejscowych plemion.

Po powrocie do Cotonou, Jan Paweł II złożył kurtuazyjną wizytę prezydentowi Nicephore Soglo, a następnie odbyło się spotkanie z wyznawcami kultu wudu, najbardziej rozpowszechnionej w Beninie religii tradycyjnej. Przedstawiciel tego kultu, witając Papieża powiedział: Ojcze Święty, jesteś dla nas dotykalnym znakiem Boga Żywego. (...) Animizm był i jest dla wielu mieszkańców Beninu najlepszym wyrazem uczuć religijnych. Nie ma czego się wstydzić. Zresztą tysiące animistów chodzą co niedzielę do kościoła i w ten sposób często odnajdują drogę do Damaszku...

 Wieczorem w katedrze Jan Paweł II przewodniczył uroczystym nieszporom, w których uczestniczyli kapłani, zakonnicy i zakonnice, seminarzyści oraz przedstawiciele laikatu - wielka rzesza misjonarzy zaangażowanych bezpośrednio w dzieło ewangelizacji Beninu.

Następnego dnia Jan Paweł II udał się do Ugandy.

6.02.1993 r. w Gulu odprawił msze św. dla 100 000 wiernych. Po południu w Kampali spotkał się z 60 000 młodych ludzi. Podczas spotkania wstrząsnęło zebranymi świadectwo 13-letniej Wroniki, zgwałconaej i zarażonej wirusem HIV.

         Następnego dnia Biały Pielgrzym odwiedził największy szpital w Kamapali, gdzie do trzeci pacjent chorował na AIDS. Zarażona HIV kilkuletnia dziewczynka dała na powitania bukiet kwiatów. Tego samego dnia Jan Paweł II nawiedził sanktuarium sw. Karola Lwanga, zamordowanego wraz z towarzyszami za odmowę udziału w praktykach homoseksualnych.

9.02.1993 r. w Kampali Jan Paweł II zainaugurował posiedzenia Rady Sekretariatu Synodu Generalnego Specjalnego Zgromadzenia Biskupów poświęconego problemom Afryki.

Następnego dnia Jan Paweł II udał się do Chartumu w Sudanie. Na trasie z lotniska do katedry wiwatowały tysiące ludzi trzymających w rękach papieskie portrety, krzyże i obrazy Giuseppiny Bakhity, sudańskiej niewolnicy, która po wykupieniu wstąpiła do Zgromadzenia Sióstr Kanosjanek. Podczas mszy św. modliło się 100 000 ludzi. Na zakończenie Eucharystii polski papież wspomniał swego przyjaciela Jerzego Ciesielskiego, który zginął wraz z dziećmi w katastrofie na Nilu: Był człowiekiem głęboko wierzącym, celem swego życia uczynił świętość, dążył do niej jako mąż, ojciec i profesor uniwersytetu.

Tego samego dnia wieczorem Jan Paweł II powrócił do Rzymu.