Katolicy.eu

Jan Paweł II – Polska 2002

Kardynał Zenon Grocholewski mówił w 2002 r. o znaczeniu planowanej pielgrzymki do Polski: Ojciec Święty dla Polski ma jakieś specyficzne znaczenie. Sama jego obecność dodaje odwagi Polakom i równocześnie jest jakimś światłem. Myślę, że pielgrzymka Papieża ma być specyficznym umocnieniem. Ojciec Święty jedzie właściwie po to, żeby dedykować bazylikę Miłosierdzia Bożego. To chyba jest jakimś zakończeniem jego wielkiej promocji Miłosierdzia Bożego.

          16.08.2002 r. na krakowskich Balicach wylądował samolot, z którego wysiadł Ojciec Św. Jan Paweł II. Witający Chrystusowego Namiestnika na Ziemi kard. Franciszek Macharski powiedział: Bądź pozdrowiony na polskiej ziemi — jako domownik i gospodarz, który powracając do siebie, do ojcowizny jest przyjmowany z największą radością. To co było prawie niewyobrażalne stało się: Ojciec Święty jest tutaj, jest tutaj u nas.

         Następnego dnia Jan Paweł II konsekrował sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Łagiewnikach. Na zakończenie homilii dokonał aktu zawierzenia świata Bożemu miłosierdziu:

Boże, Ojcze miłosierny,
który objawiłeś swoją miłość
w Twoim Synu Jezusie Chrystusie,
i wylałeś ją na nas w Duchu Świętym, Pocieszycielu,
Tobie zawierzamy dziś losy świata i każdego człowieka.

Pochyl się nad nami grzesznymi,
ulecz naszą słabość,
przezwycięż wszelkie zło,
pozwól wszystkim mieszkańcom ziemi
doświadczyć Twojego miłosierdzia,
aby w Tobie, trójjedyny Boże,
zawsze odnajdywali źródło nadziei.

Ojcze przedwieczny,
dla bolesnej męki i zmartwychwstania Twego Syna,
miej miłosierdzie dla nas i całego świata!

Amen.

 

Na zakończenie uroczystości konsekracji Sanktuarium Miłosierdzia Bożego Jan Paweł II zauważył:  Przychodziłem tutaj często w czasie okupacji, gdy pracowałem w pobliskim Solvayu. - Do dzisiaj pamiętam tamtą drogę, która prowadziła z Borku Fałęckiego na Dębniki i którą odbywałem codziennie, przychodząc na różne zmiany do pracy. Przychodząc w drewnianych butach, bo takie się wtedy nosiło. Jak można było sobie wyobrazić, że ten człowiek w drewniakach będzie kiedyś konsekrował Bazylikę Miłosierdzia Bożego w krakowskich Łagiewnikach?

18.08.2002 r. na Krakowskie Błonia przybyło 2,5 mln ludzi, aby uczestniczyć w Mszy Św. celebrowanej przez Ojca Św. Jana Pawła II, podczas której beatyfikował: o. Jana Beyzyma, ks. Jana Balickiego, s. Sancję Szymkowiak. Swoją homilię zakończył apelem: Bracia i siostry! (...) otwórzcie się na największy dar Boga, na Jego miłość, która przez Krzyż Chrystusa objawiła się światu jako miłość miłosierna. Dzisiaj - już w innych czasach, na progu nowego wieku i tysiąclecia - nadal bądźcie "gotowi świadczyć sprawie człowieka". Dziś z całą mocą proszę wszystkich synów i córki Kościoła, a także wszystkich ludzi dobrej woli, aby „sprawa człowieka" nie była nigdy, przenigdy odłączona od miłości Boga. Pomóżcie współczesnemu człowiekowi zaznawać miłosiernej miłości Boga! Niech w jej blasku i cieple ocala swoje człowieczeństwo!”.

19.08.2002 r. Jan Paweł II przybył do Kalwarii Zebrzydowskiej. Homilię zakończył wstrząsającą modlitwą:

O łaskawa, o litościwa, o słodka Panno Maryjo!»
Wejrzyj, łaskawa Pani, na ten lud,
który od wieków
pozostawał wierny Tobie i Synowi Twemu.
Wejrzyj na ten naród,
który zawsze pokładał nadzieję w Twojej matczynej miłości.
Wejrzyj, zwróć na nas swe miłosierne oczy,
wypraszaj to, czego dzieci Twoje najbardziej potrzebują.
Dla ubogich i cierpiących otwieraj serca zamożnych.
Bezrobotnym daj spotkać pracodawcę.
Wyrzucanym na bruk pomóż znaleźć dach nad głową.
Rodzinom daj miłość,
która pozwala przetrwać wszelkie trudności.
Młodym pokazuj drogę i perspektywy na przyszłość.
Dzieci otocz płaszczem swej opieki,
aby nie ulegały zgorszeniu.
Wspólnoty zakonne ożywiaj łaską wiary, nadziei i miłości.
Kapłanów ucz naśladować Twojego Syna
w oddawaniu co dnia życia za owce.
Biskupom upraszaj światło Ducha Świętego,
aby prowadzili ten Kościół jedną i prostą drogą
do bram Królestwa Twojego Syna.
Matko Najświętsza, Pani Kalwaryjska,
wypraszaj także i mnie siły ciała i ducha,
abym wypełnił do końca misję,
którą mi zlecił Zmartwychwstały.
Tobie oddaję wszystkie owoce mego życia i posługi;
Tobie zawierzam losy Kościoła;
Tobie polecam mój naród;
Tobie ufam i Tobie raz jeszcze wyznaję:
Totus Tuus, Maria!

Totus Tuus. Amen.

Po zakończeniu Eucharystii w Kalwarii Zebrzydowskiej Jan Paweł II zaapelował: Dobiega końca moje pielgrzymowanie do Polski, do Krakowa. Cieszę się, że zakończenie wizyty dokonuje się właśnie w Kalwarii, u stóp Maryi - powiedział po nabożeństwie Papież. - Raz jeszcze pragnę zawierzyć jej opiece was tutaj zgromadzonych, Kościół w Polsce i wszystkich rodaków - mówił Ojciec Święty. - Kiedy nawiedziłem to sanktuarium w 1979 roku, prosiłem, abyście się za mnie modlili, za życia mojego i po śmierci. Dziś dziękuję wszystkim kalwaryjskim pielgrzymom za modlitwy i duchowe wsparcie, którego nieustannie doznaję. Raz jeszcze proszę, nie ustawajcie w tej modlitwie i raz jeszcze powtarzam, za życia mojego i po śmierci. Ja zaś, jak zawsze, będę odwzajemniać tę waszą życzliwość, polecając wszystkich miłosierdziu Chrystusa i jego mocy.

Po południu Jan Paweł II odwiedził jeszcze klasztory oo. Kamedułów na Bielanach oraz oo. Benedyktynów w Tyńcu.

          Wieczorem z Krakowskich Balic Jan Paweł II odleciał do Rzymu. W pożegnalnym przemówieniu Prymas Polski kard. Józef Glemp pwiedział: Pragniemy tak jak umiemy wyrazić naszą wdzięczność Ojcu Świętemu za wszystko. Nie sposób wymienić poszczególnych dzieł. Każdy Twój gest, Ojcze święty, jest odsłanianiem dobra, które jest pośród nas

Jan Paweł II swe ostatnie na polskiej ziemi przemówienie wygłoszone na krakowskich Balicach zakończył: „Bóg bogaty w miłosierdzie"! Oto słowa, które stanowiły myśl przewodnią tej wizyty. Odczytywaliśmy je jako wezwanie dla Kościoła i dla Polski nowego tysiąclecia. Życzę moim rodakom, aby potrafili przyjąć otwarym sercem to orędzie miłosierdzia i aby potrafili je nieść tam, gdzie ludzie potrzebują światła nadziei.

Wszelkie dobro, jakie dokonało się w tych dniach pielgrzymkowych, które stało się moim udziałem, zachowuję w sercu. Wdzięczny za wszystko, wraz z całą wspólnotą Kościoła w Polsce powtarzam wobec Jezusa Miłosiernego: "Jezu, ufam Tobie!" Niech to szczere wyznanie przynosi ukojenie kolejnym pokoleniom w nowym tysiącleciu. Bóg bogaty w miłosierdzie niech wam błogosławi!

[Papież dodał:]

Na końcu, cóż powiedzieć: żal odjeżdżać”.

         Biograf Jana Pawła II Marek Latasiewicz zauważył: tym razem, chyba jeszcze bardziej niż kiedykolwiek, każde słowo wypowiadane przez zmęczonego i cierpiącego Papieża słuchane było z ogromną uwagą. Jak ktoś zauważył, ludzie nie tylko słyszeli Ojca Świętego, ale chcieli go słuchać.