Katolicy.eu

Jan Paweł II Słowacja 2003

         11.09.2003 r. Jan Paweł II przybył po raz trzeci jako papież do Słowacji. Była to jego 102 podróż apostolska. Po wylądowaniu na lotnisku w Bratysławie powiedział: W tej chwili chcę ogarnąć — przynajmniej duchowo — wszystkich synów i córki Słowacji, łącznie z członkami mniejszości narodowych i należącymi do innych wyznań. Chętnie spotkałbym się i porozmawiał z każdym z was, odwiedził każdą rodzinę, przemierzył wasze piękne krainy, zaszedł do każdej społeczności kościelnej tego umiłowanego narodu. Wiedzcie, moi drodzy, że papież myśli o każdym z Was i za wszystkich się modli.

Pierwszego dnia pielgrzymki Jan Paweł II spotkał się z władzami Słowacji a wieczorem nawiedził katedrę w Trnawie, gdzie widząc w pierwszym rzędzie chorych i niepełnosprawnych na wózkach, każdego z osobna pozdrowił i pobłogosławił.

Następnego dnia udał się do Bańskiej Bystrzycy, gdzie na placu powstania słowackiego celebrował Najświętszą Ofiarę. Słuchający kazania wierni usłyszeli m.in.: Konieczne jest uczenie się wolności. Trzeba zwłaszcza, aby w rodzinach rodzice wychowywali swe dzieci ku słusznej wolności, przygotowując je do tego, aby kiedyś umiały udzielić prawidłowej odpowiedzi na powołanie Boże. Rodziny są tym ogrodem, w którym wyrastają sadzonki nowych pokoleń. W rodzinach kształtuje się przyszłość narodu.

Biograf Jana Pawła II Marek Latasiewicz oceniał: Choroba Papieża była coraz bardziej dokuczliwa. Większą część homilii i przemówień w jego imieniu odczytywał biskup Józef Tomko. (...) Ojciec Święty znowu jednak zaskoczył wszystkich, wypełniając każdy punkt z zaplanowanego programu.

W sobotę 13.09.2003 r. Jan Paweł II przybył do Roźniawy, gdzie sprawował mszę Pontyfikalną. Swoją homilię zakończył deklaracją: Dzisiaj Papież wam wszystkim tutaj przekazuje ten skarb Słowa, stając sam w roli siewcy, który z ufnością wkłada do waszego serca „dobrą wiadomość” o Królestwie Niebieskim. Bądźcie tą dobrą i urodzajną glebą, która obfitością urodzaju zadośćuczyni oczekiwaniom Kościoła i świata. „Bez błogosławieństwa Bożego daremne są nasze wysiłki” — mówi inne wasze mądre przysłowie. Upraszam przeto dla was i dla waszych starań o przykładne życie chrześcijańskie obfite błogosławieństwo Boże.

Paryski „La Croix” zwrócił uwagę na obecność w procesji z darami w czasie Mszy świętej w Rożniawie matki z dwoma dziewczynkami, które przyszły na świat jako siostry syjamskie i zostały pomyślnie rozdzielone. W obliczu sporu na Słowacji od prawną dopuszczalność aborcji – gest ten odczytano jako wyraz zaangażowania Kościoła w obronę każdego życia ludzkiego.

W niedzielę 14.09.2003 r. setki tysięcy wiernych przybyło na błonia Petrarka w Bratysławie, aby uczestniczyć Eucharystii celebrowanej przez Jana Pawła II, podczas której wyniesiono do chwały ołtarzy męczenników z czasów komunistycznego reżimu: bpa Vasila Hopkę i s. Zdenkę Schelingovą. W homilii Papież – Słowianin tak mówił o nowych błogosławionych: Oboje stoją przed nami jako jaśniejące przykłady wierności z czasów twardych i bezlitosnych prześladowań religijnych. Biskup Vasiž nigdy nie zaparł się swej przynależności do Kościoła katolickiego i wierności Papieżowi. Siostra zakonna Zdenka nie zawahała się narazić na niebezpieczeństwo własnego życia, byleby tylko pomóc sługom Pana Boga. Oboje zostali poddani niesprawiedliwemu procesowi sądowemu oraz wyrokowi, męce, poniżaniu, samotności i śmierci. Krzyż stał się ich drogą do życia, promieniem siły i nadziei, sprawdzianem miłości do Boga i bliźniego.

Po zakończeniu mszy św., poproszony o komentarz do kończącej się pielgrzymki kard. Józef Glemp Prymas Polski powiedział: Jest to dalszy etap umacniania się Kościoła na Wschodzie, a szczególnie pośród krajów słowiańskich. Myślę o odkryciu właśnie tych świętych, którzy przecierpieli i którzy obiektywnie mogliby popaść w jakąś niepamięć w znaczeniu ogólnoświatowym. Jednak to wyniesienie pokazuje, jaka była rzeczywistość. Ten realizm cierpienia, narzucony, jest własnością ludzkości, na tym się musimy wychowywać.

14.09.2003 r. wieczorem Jan Paweł II powrócił do Watykanu.

Publicysta włoskiego dziennika katolickiego „L’Avenirre” Luigi Geninazzi dostrzegł prorocki wymiar ówczesnej posługi Jana Pawła II. Papież niesie swój krzyż przez świat, aby ukazać wszystkim ludziom – wierzącym i niewierzącym oblicze Chrystusa –centralne orędzie powierzone Kościołowi. Patrząc z tej perspektywy nic się nie zmieniło w porównaniu z początkami pontyfikatu, kiedy był nazwany „Bożym atletą”.