Katolicy.eu

Pielgrzymka apostolska do Irlandii i USA.

 

29.09.1979 r. Ojciec Święty Jan Paweł II wyruszył w swoją 3 podróż apostolską do Irlandii, USA i siedziby ONZ w Nowym Jorku. Pierwszego dnia przybył do Dublina, gdzie odprawił Mszę Św. dla 1,5 mln. wiernych. Cała Irlandia liczyła wówczas zaledwie 4 mln. mieszkańców. Dramatyczny apel o pokój pomiędzy katolikami a protestantami w Ulsterze wstrząsnął wówczas opinią światową. Papież wołał: Błagam was na kolanach, porzućcie drogi przemocy i wróćcie na drogi pokoju. Należy szukać sprawiedliwości. Ja również wierzę w sprawiedliwość i szukam sprawiedliwości. Ale przemoc niszczy dzieło sprawiedliwości.

Następnego dnia, w starym celtyckim ośrodku katolickim w  Drogheda, przy granicy z Ulsterem, gdzie nad ołtarzem, górował celtycki krzyż, Jan Paweł II apelował: Pokoju nie można przywrócić posługując się przemocą. Pokój  nie może rozwijać się w klimacie terroru, zastraszenia i śmierci. Przemoc jest kryminalnym przestępstwem wobec ludzkości, ponieważ niszczy tkankę społeczeństwa.

1.10.1979 r. Jan Paweł II wylądował w Bostonie, gdzie powitał go prezydent USA Jimmy Carter. Tego samego dnia przekonywał: Do każdego z was mówię: słuchajcie wezwania Chrystusa, kiedy słyszycie, że mówi do was: „Chodź za Mną!", Pójdź moimi śladami! Stań przy mnie! Trwaj w mojej miłości! Jest to wybór, którego trzeba dokonać: wybór Chrystusa i Jego wzoru życia, Jego przykazania miłości. Orędzie miłości przyniesione przez Chrystusa jest zawsze ważne, zawsze ciekawe. (...) Jeśli rzeczywiście przyjmiecie tę miłość, która pochodzi od Chrystusa, ona zaprowadzi was do Boga. Może stanie się to przez wybór kapłaństwa lub życia zakonnego, może w jakiejś specjalnej służbie świadczonej waszym braciom i siostrom, w szczególności potrzebującym, ubogim, samotnym, wyłączonym ze społeczeństwa, tym, których prawa zostały podeptane, tym, o których podstawowe potrzeby nie zatroszczono się. Cokolwiek będziecie czynili w swoim życiu, czyńcie tak, aby to było odblaskiem miłości Chrystusa.

Następnego dnia Jan Paweł II przybył do Nowego Jorku, gdzie wystąpił na forum ONZ. Powiedział wówczas: Jesteście przedstawicielami ludzi, wszystkich poniekąd ludzi na globie: konkretnych ludzi i ludów na dzisiejszym etapie ich rozwoju historycznego, a zarazem na określonym etapie historii całej ludzkości, mających własną osobowość i godność ludzką, własną kulturę, własne doświadczenia i dążenia, własne cierpienia i własne zdrowe i słuszne nadzieje na przyszłość. W tym odniesieniu posiada właściwą sobie rację bytu cała działalność polityczna wewnątrzpaństwowa czy międzynarodowa, która - w ostatecznej analizie - jest z człowieka, przez człowieka i dla człowieka. Jeśli działalność ta odrywa się od tej fundamentalnej zależności i od tej fundamentalnej celowości, jeśli staje się poniekąd celem dla siebie, traci także właściwą sobie rację bytu. Co więcej, może stać się nawet źródłem swoistej alienacji. Może stać się obca człowiekowi, może popaść w antynomię z samym człowieczeństwem. Racją bytu wszelkiej polityki jest służba dla człowieka, jest pełne troski i odpowiedzialności przywarcie do istotnych spraw i zadań jego ziemskiego bytowania w społecznym tego bytowania wymiarze i zasięgu, tam, gdzie ważą się sprawy dobra wspólnego, od którego zależy równocześnie w sposób bardzo istotny dobro każdego.

Tego samego dnia Jan Paweł II spotkał się z biedotą murzyńską w Harlemie. Apelował wówczas: Radujcie się w Panu, zawsze; jeszcze raz powtarzam, radujcie się. Radujcie się, ponieważ Jezus przyszedł na świat! Radujcie się, ponieważ Jezus umarł na krzyżu! Radujcie się, ponieważ Jezus powstał z martwych! Radujcie się, ponieważ w sakramencie chrztu On przekreślił nasze grzechy! Radujcie się, ponieważ Jezus przyszedł, aby uczynić nas wolnymi! Radujcie się, ponieważ On jest Panem naszego życia.

3.10.1979 r. Jan Paweł II w katedrze św. Patryka wołał: Modlitwa nasza staje się także szkołą wrażliwości, ponieważ nam pozwala uświadomić sobie, jak bardzo nasze przeznaczenia w obrębie ludzkiej rodziny, są ze sobą wzajemnie powiązane. Nasza modlitwa staje się szkołą miłości; i to szczególnego rodzaju miłości chrześcijańskiej - konsekrowanej, na mocy której kochamy świat - ale przez serce Chrystusa.

5.10.1979 r. podczas spotkania z amerykańską Polonią Jan Paweł II deklarował: Pragnę bowiem tu, na tym ołtarzu, złożyć w ofierze to wszystko, co Was - Polonię amerykańską - stanowiło od początku, od czasów Kościuszki i Pułaskiego - przez wszystkie pokolenia - i co Was współcześnie stanowi.

6.10.1979 r. doszło do pierwszej w dziejach wizyty papieża w Białym Domu. Ojciec Święty Jan Paweł II odbył wówczas rozmowę z prezydentem USA Immim Carterem oraz spotkał się z jego rodziną. Podczas spotkania pięcioletnia wnuczka Cartera, mając kłopoty z wygłoszeniem powitalnego przemówienia powtarzała w kółko: Jego Świątobliwość, Jego Świątobliwość. Jan Paweł II chcąc wybawić dziewczynkę z kłopotu wziął ją w ramiona i powiedział: - mów mi Wujaszku. Odpowiadając na przemówienie Cartera polski papież powiedział: Pochodzę z narodu, który posiada długą tradycję głębokiej wiary chrześcijańskiej i który ma historię naznaczoną wieloma wstrząsami. (...) Jest to jednak kraj, który ma głęboką cześć dla wartości, bez których żadna społeczność, nie może istnieć i się rozwijać. Tymi wartościami są: umiłowanie wolności i własnego dziedzictwa kulturowego oraz przekonanie, wysiłki wspólne dla dobra społeczeństwa muszą być kierowane przez prawdziwy sens moralny.

Po wizycie w Białym Domu Ojciec Święty Jan Paweł II celebrował w Waszyngtonie uroczystą mszę św. podczas której po raz kolejny stanął w obronie godności człowieka: Nie waham się głosić przed wami i przed światem, że każde życie ludzkie od chwili poczęcia przez wszystkie kolejne etapy – jest święte,, bowiem ludzkie życie zostało stworzone na obrazu i podobieństwo Boże. Nic nie przeważy wielkości lub godności osoby ludzkiej. Życie ludzkie nie jest po prostu ideą czy abstrakcją, życie ludzkie jest konkretną rzeczywistością istoty, która żyje, działa rośnie i rozwija się; życie ludzkie jest konkretną rzeczywistością istoty zdolnej do miłości i służby dla ludzkości.

Następnego dnia w Sanktuarium Niepokalanego Poczęcia w Waszyngtonie Jan Paweł II zawierzył Kościół w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej. Modlił się wówczas: Matko, powierzam Ci wszystko, co tworzy postęp ziemski, aby nie był on jednostronny, lecz aby stwarzał warunki pełnego duchowego rozwoju jednostek, rodzin, wspólnot i narodów. Oddaję Tobie ubogich, cierpiących, chorych i upośledzonych, ludzi starych i umierających. Proszę Cię, abyś pojednała tych, którzy są w grzechu, abyś uzdrowiła tych, którzy cierpią, i podniosła na duchu tych, którzy utracili nadzieję i radość. Ukaż tym, którzy się zmagają z wątpliwościami - Światło Chrystusa, Twojego Syna.

Biograf Jana Pawła II Luigi Accattoli tak ocenił przebieg pielgrzymki Jana Pawła II do USA: Papież <surowy przed mikrofonem, a serdeczny na ulicach> (New Yrok Times) podoba się Amerykanom. Największy entuzjazm wzbudza wśród publiczności, którą można było siebie wyobrazić za najtrudniejszą: młodzież, z którą spotyka się 2 października w Medison Square Garden w Nowym Jorku i 7 października na Uniwersytecie Katolickim w Waszyngtonie. W Medison młodzież pozdrawia go falami wow, na które czterokrotnie odpowiada w ten sam sposób, wzbudzając szał radości. Na uniwersytecie dziewczęta pokazują mu rękami gesty jakby chciały rzucać konfetti lub kwiaty, kiedy odpowiada takim samym gestem, wpadają w uniesienie, jakby spotkały swego idola.