Katolicy.eu

Abp Antoni Baraniak, metropolita poznański.

 

Antoni Baraniak ur. się 1.01.1904 r. w Sebastianowie koło Śremu, w rodzinie chłopskiej. Po skończeniu szkoły powszechnej, zgłosił się do Zgromadzenia św. Franciszka Salezego. Edukację kontynuował u salezjanów w Oświęcimiu i Krakowie. W 1924 r., po zdaniu egzaminu dojrzałości, złożył śluby wieczyste. Następnie pracował jako wychowawca w salezjańskich domach w Kleczy Dolnej, Czerwińsku n. Wisłą i Warszawie. W 1927 r. rozpoczął studia na Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie uwieńczone doktoratami z teologii i prawa kanonicznego. Naukę łączył z pracą w Rocie Rzymskiej i Kongregacji Soboru. W 1930 r. przyjął święcenia kapłańskie. W 1933 r. powrócił do kraju, po czym został sekretarzem Sługi Bożego kard. Augusta Hlonda Prymasa Polski. Na tym stanowisku zatrzymał go Sługa Boży abp Stefan Wyszyński Prymas Polski.

W 1951 r. ks. Baraniak przyjął sakrę biskupią i rozpoczął posługę jako sufragan w diecezji gnieźnieńskiej. Kiedy 25.09.1953 r. aresztowano prymasa Wyszyńskiego, w siedzibie sekretariatu Episkopatu Polski przeprowadzono kilkugodzinną rewizję w jego obecności. Nad ranem, zmęczonemu po nieprzespanej nocy oświadczono, że jest aresztowany. Przetrzymywano go w więzieniu przy ul. Rakowieckiej w jednej celi z hitlerowskim zbrodniarzami. Miano nadzieję, że wydobyte od niego zeznania posłużą do przygotowania procesu pokazowego prymasa Wyszyńskiego. W celu wymuszenia fałszywych zeznań podawano go najróżniejszym torturą np. trzymano go bez ubrania przez kilka dni i nocy w wilgotnej celi, w której z sufitu i ze ścian nieustannie kapała woda. Pozostał jednak nieugięty i planowany proces nigdy się nie odbył. Wieści o jego torturowaniu przedostały się na zachód i artykuły na ten temat zamieścił polskie gazety emigracyjne.

21.12.1955 r. przewieziono bpa Baraniak do Marszałek koło Ostrzeszowa, gdzie w domu salezjańskim był izolowany i nieustannie inwigilowany. W 1956 r. pozwolono mu na odbycie kuracji w Krynicy. Wolność odzyskał ostatecznie w październiku 1956 r. Pobyt w stalinowskim więzieniu nadszarpnął jego zdrowie i do pełnej sprawności już nigdy nie powrócił. Ogromne napięcie psychiczne oraz wyczerpanie nerwowe spowodowały, że miał do końca życia trudności z koncentracją.

Ojciec Św. Pius XII, doceniając męstwo bpa Baraniaka wykazane w obliczu prześladowań, mianował go w maju 1957 r. ordynariuszem metropolii poznańskiej. Uroczysty ingres do poznańskiej katedry odbył się 6.10.1957 r. Jako metropolita odważnie domagał się od komunistycznych władz zezwoleń na budowę kościołów. O prawie do ich stawiania, zwłaszcza na dużych osiedlach budowanych na obrzeżach miast, mówił prawie co roku podczas procesji Bożego Ciała na poznańskim Starym Rynku. Zawsze bronił księży, którzy bez zgody władz wybudowali kaplice. Bp Stanisław Napierała wspominał: „Arcybiskup był dobrym człowiekiem, ogromnie ludzkim, bardzo bezpośrednim.(...)  Gdy słyszał o biedzie, głęboko to przeżywał i reagował. Jadąc do Rzymu, zabierał ze sobą mnóstwo próśb od ludzi w najróżniejszych sprawach. (...) Miał ogromną radość ze sprawiania radości innym. Można powiedzieć, że całym swoim życiem wyznawał prawdę słów Pana Jezusa: więcej jest radości w dawaniu niż w braniu”.

Abp Baraniak brał czynny udział w obradach Soboru Watykańskiego II, gdzie jako członek Komisji Soborowej zajmował się kwestią Kościołów wschodnich. Po zakończeniu soboru przewodniczył Komisji Episkopatu ds. realizacji uchwał soborowych. Był też członkiem kilku innych komisji.

W 1966 r. abp Baraniak zorganizował w Poznaniu wspaniałe uroczystości milenijne. Urząd ds. Wyznań donosił: „Abp Baraniak na swoim terenie poczynił duże starania w kierunku bardziej masowego ( niż w Gnieźnie – pp ) i manifestacyjnego przebiegu uroczystości milenijnych w Poznaniu. (...) Pomimo formalnego podporządkowania się abpa Baraniaka decyzjom władz administracyjnych, nie wyrażającym zgody na zorganizowanie procesyjnego przewiezienia obrazu w dniu 17 kwietnia br ( 1966 – pp ) w godzinach rannych z fary do katedry – faktycznie taka procesja się odbyła.”

Prymas Wyszyński tak relacjonował przebieg tej niezwykłej procesji: „Godz. 10.30 — Wyruszyliśmy z Rezydencji na most, by oczekiwać obrazu Matki Bożej. Pochód opóźniał się, gdyż władze zabroniły procesji, a Cegielszczacy poprzysięgli sobie, że na ramionach przyniosą Matkę Najświętszą. Długi czas certowano się z ojcami Paulinami, którzy nie chcieli wydać Obrazu. Wreszcie pochwycono cały wóz na ramiona i dźwigano ponad 30 metrów. Wreszcie Obraz wyjęto z wozu i niesiono wysoko ponad głowami, na wyprężonych ramionach. Zwarta ciżba ludzi utrudniała pochód. Wreszcie dotarto do Ostrowa Tumskiego. Tu oczekiwali biskupi, którzy poprzedzali Obraz na plac Katedralny. Przejście trwało około godziny”.

Pół roku później, kiedy komuniści aresztowali wędrujący po Polsce obraz Matki Boskiej Częstochowskiej, abp Baraniak wystosował list pasterski, w którym pisał o „pogańskim ucisku” jakiego doświadczają katolicy ze strony „nieprzyjaciół kościoła”. Władze uznały ten list za „najbardziej agresywny i politycznie szkodliwy” spośród wszystkich listów wystosowanych w tej sprawie przez polskich biskupów. Prymas Wyszyński ocenił go jako „wspaniały, mocny”.  Po odczytaniu listu w kościołach całej archidiecezji, SB nasłała rezydencję arcybiskupa bojówkę, rzekomo reprezentującą oburzone społeczeństwo wielkopolski. Natychmiast dziesiątki ludzi zgłosiły swoją gotowość do obrony pałacu arcybiskupiego przed następnymi agresorami. Wobec solidarnej postawy księży i laikatu władze wycofały się z pomysłu żądania odwołania odważnego ordynariusza.

W 1968 r., z okazji milenium diecezji poznańskiej, abp Baraniak zwołał pierwszy od 230 lat synod diecezjalny. Rok później z jego inicjatywy utworzono w Poznaniu Papieski Wydział Teologiczny. W 1972 r. wyjednał w Stolicy Apostolskiej dekret potwierdzający metropolitalne prawa Poznania. Rok później udzielił osobistego poparcia powstaniu na terenie archidiecezji poznańskiej ruchu „światło – życie”. Abp Marian Przykucki oceniał: „W całej Polsce wzbudzał podziw, gdy jako więzień Mokotowa i jako męczennik owych stalinowskich czasów okazał się wielkim Polakiem o ogromnej sile woli oraz szczególnym patriotą. Podziwialiśmy troskę Arcybiskupa o powołania kapłańskie. Miał bowiem niezłomne przekonanie, że praca duszpasterska nad dziatwą i młodzieżą, urobienie młodego pokolenia, rzutuje na formowanie nowych powołań kapłańskich”.

 

Abp Antoni Baraniak zmarł 18.08.1977 r. w Poznaniu. Jego doczesne szczątki spoczęły  w podziemiach bazyliki archikatedralnej.