Katolicy.eu

Bp Juliusz Bieniek, sufragan diecezji katowickiej.

 

         Juliusz Bieniek ur. się 11.04.1895 r. w Sowczycach koło Oleska w rodzinie rolniczej. Po skończeniu miejscowej szkoły ludowej, rozpoczął naukę w gimnazjum w Kluczborku. W 1913 r. został wydalony ze szkoły za działalność narodową. Naukę kontynuował w Jaworzu koło Świdnicy, gdzie w sierpniu 1914 r. zadał egzamin dojrzałości. Po maturze podjął studia teologiczne na Uniwersytecie Wrocławskim. Święcenia kapłańskie przyjął w 1918 r.

Ks. Bieniek pracował początkowo na zastępstwach w kilku śląskich parafiach. Jednocześnie jako gorliwy patriota zaangażował się w akcję plebiscytową i powstania śląskie. W 1922 r. został katechetą w szkole realnej i liceum żeńskim w Siemianowicach. Dwa lata później podjął pracę w Administracji Apostolskiej Śląska Polskiego na stanowisku notariusza. W 1930 r. został kanclerzem Kurii Biskupiej w Katowicach. W 1937 r. Ojciec Św. Pius XI mianował go biskupem pomocniczym w diecezji katowickiej. Po uroczystej konsekracji, objął stanowisko wikariusza generalnego.

W 1938 r. bp Bieniek został sekretarzem Komisji Szkolnej Episkopatu Polski. Pracował także w Komisji Dobroczynności polskiego Episkopatu. Po zajęciu diecezji katowickiej we wrześniu 1939 r. przez wojska niemieckie i wcieleniu jej do III Rzeszy, gestapo zainteresowało się nim ze względu na działalność w okresie zmagań o przyłączenia Śląska do macierzy. Odmówił podpisania niemieckiej listy narodowościowej ostentacyjnie podkreślając swoją polskość. Wezwany na przesłuchanie 7.11.1939 r., odrzucił sugestię Niemców, aby dobrowolnie opuścił teren swojej diecezji. Nałożono wówczas na niego areszt domowy. W lutym 1941 r. został wysiedlony do Generalnej Guberni. W tej sytuacji zamieszkał w Domu Emerytów w Krakowie. Uczestniczył w konferencji biskupów, która odbyła się w maju 1942 r. Przez cały okres hitlerowskiej okupacji prowadził szeroką działalność charytatywną. Organizował wysyłkę paczek z żywnością i lekarstwami do obozów koncentracyjnych.

27.01.1945 r. bp. Bieniek powrócił na ukochany Śląsk, razem z pierwszą ekipą polskich inżynierów, przejmujących tutejsze zakłady przemysłowe. W przejętych po Niemcach barakach przy katedrze, z zapasów pozostawionych przez okupantów, zorganizował kuchnię dla repatriantów i przytułek. W maju 1945 r. został wezwany na przesłuchanie do WUBP w Katowicach w związku z wydrukowanym w „Gościu Niedzielnym” kazaniem, w którym piętnował krzywdy wyrządzone Ślązakom przez komunistyczne władze. 3 lata później w czasie godziny stanowej 15 sierpnia w Piekarach Śląskich zaapelował do rodziców, aby sprzeciwili się odgórnej akcji ateizacji szkół. Oburzone władze zaczęły wpływać na robotników, aby Ci zażądali usunięcia odważnego biskupa. W tej sytuacji odwołał się do wojewody śląskiego gen. Aleksandra Zawadzkiego, wskazując, że w swoim apelu do rodziców nie naruszył żadnej ustawy i zajął stanowisko zgodne z obowiązującą konstytucją. Komuniści nie ustali jednak w działaniach nękających i zarówno w 1949 r. jak i w 1950 r. wzywali go do Urzędu Skarbowego, pod pretekstem nieprawidłowości podatkowych.

15.08.1950 r. podczas pielgrzymki kobiet do Piekar Śląskich, bp Bieniek po raz kolejny upomniał się o prawo rodziców do katolickiego wychowania dzieci i niedzielnego odpoczynku. Prokuratora oskarżyła go wówczas o wykorzystywania ambony i czynności religijnych do celów politycznych oraz szerzenie fałszywych wiadomości w celu wywołania wrogiego nastawienia wobec rządu. Wezwany na przesłuchanie oświadczył, że za swoje wystąpienie w Piekarach bierze pełną odpowiedzialność i gotowy jest pójść do więzienia. Władze jednak nie zdecydowały się wówczas na wytoczenie procesu popularnemu biskupowi.

W 1952 r., kiedy usunięto religię ze szkół, bp Bieniek, za zgodą bpa ordynariusza Stanisława Adamskiego opracował tekst petycji o stanie nauki religii w szkołach diecezji pod którą zebrano 72 000 podpisów. Wezwany na przesłuchanie do WUBP przyznał się do autorstwa petycji. Następnie pojechał z petycją do prymasa polski Stefana Wyszyńskiego. W tym czasie dwaj funkcjonariusze UBP wręczyli mu wyrok skazujący Komisji Specjalnej do walki z Nadużyciami i Szkodnictwem Gospodarczym zakazujący mu na okres 5-ciu lat pobytu na terenie województwa katowickiego. W uzasadnieniu wyroku napisano iż: w jesieni 1952 r. na terenie województwa katowickiego uprawiał działalność godzącą w interesy państwa Polskiego.   

W tej sytuacji bp Bieniek udał się do Kielc, gdzie zamieszkał w Domu Emeryta, zastępując w obowiązkach ciężko chorego bpa Franciszka Sonika. Władze, podejrzewające go o utrzymywanie kontaktów z opuszczoną diecezją, wysiedliły go w styczniu 1956 r. z Kielc. Zamieszkał wówczas w domu zakonnym Sióstr Boromeuszek w Kępnie. Po ogłoszeniu amnestii w kwietniu 1956 r. rozpoczął starania o powrót do diecezji. 5 miesięcy później Prokuratura Generalne uchyliła dekret o jego wydaleniu. Kiedy jednak 25.09.1956 r. razem z bpem Adamskim przyjechał do Katowic, jeszcze tego samego dnia w nocy do gmachu kurii wdarło się 20 funkcjonariuszy UB i MO. Obudzonym biskupom oświadczono, że są aresztowani, po czym wywieziono ich do wilii do MBP pod Piasecznem koło Warszawy. Następnie wicedyrektor Urzędu ds. Wyznań Jan Lech, zaproponował im powrót do diecezji, ale przy ich rezygnacji z wykonywania funkcji biskupich. Ponieważ obaj odmówili, zostali przewiezieni do dotychczasowych miejsc internowania. Obaj biskupi powrócili do swojej diecezji dopiero 5.11.1956 r., po uwolnieniu prymasa Wyszyńskiego.

Bp Bieniek podjął wówczas przerwane obowiązki wikariusza generalnego w diecezji katowickiej. W 1964 r. uczestniczył w obradach III sesji sobory watykańskiego II. Dwa lata później został wiceprzewodniczącym Rady Duszpasterskiej Diecezji Katowickiej, a w 1969 r. członkiem rady Kapłańskiej Diecezji Katowickiej.

 

Bp. Juliusz Bieniek zmarł 17.01.1978 r. w Katowicach. Spoczął na cmentarzu w Wysokiej k. Olesna.