Katolicy.eu

Ks. Seweryn Kiersztejn, więzień polityczny w okresie PRL.

 

Seweryn Kiersztejn ur. się 6.08.1897 r. w Jędrzejowie. Po skończeniu miejscowej szkoły powszechnej, uczęszczał do progimnazjum w Miechowie. Mając 20 lat wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Sandomierzu. Święcenia kapłańskie przyjął w 1923 r.

Ks. Kiersztejn  został skierowany na studia teologiczne na Uniwersytecie Warszawskim, uwieńczone uzyskaniem w 1926 r. tytułem magistra. W tym samym roku wyjechał do Innsbrucku, gdzie studiował na tamtejszym uniwersytecie. W 1927 r. powrócił do Polski, i został prefektem szkół powszechnych w Radomiu. W następnym roku awansował na stanowisko prefekta Gimnazjum Realnego Żeńskiego. Został dodatkowo kapelanem sióstr miłosierdzia i zakładu wychowawczego. Po kilku latach postanowił przejść do duszpasterstwa parafialnego, i w 1935 r. został proboszczem w Bliźnie.

Kiedy 3.09.1939 r. niemieckie bombowce rozpoczęły bombardowanie Bliżna, ks. Kiersztejn odprawiał Mszę sw. W kronice parafialnej zanotował:  Dziewięć bomb zrzucono na pobliską stację, z których trzy eksplodowały obok kościoła parafialnego na łące kościelnego Młodawskiego. W Kościele wybuchł popłoch nie do opisania, płacz i krzyk kobiet, co łącznie z trzaskiem wypadających szyb i z hukiem bomb obezwładniło mnie stojącego przy ołtarzu... Zamarło we mnie życie. Drżąc cały z trudem dokończyłem ofiarę Mszy Świętej, a z chwilą coraz gwałtowniejszego popłochu zacząłem po Mszy Świętej Suplikacje. Krzyżem leżąc słyszałem jeno jęk z płaczem straszliwym połączony, w słowach: <Święty Boże, Święty Mocny zmiłuj się nad nami...> Przez długą chwilę szybowały bombowce niemieckie nad kościołem, lecz żadna z bomb nie trafiła w świątynię przepełnioną ludźmi...

W 1940 r. ks. Kiersztejn został proboszczem w Pionkach. W 1941 r. przeprowadził remont kościoła uszkodzonego w czasie działań wojennych. Na terenie parafii założył Gminny Komitet Opieki Społecznej. Po zakończeniu okupacji niemieckiej został wybrany wicedziekanem dekanatu kozienickiego. Powołał na terenie parafii Caritas, pomagający najbiedniejszym wiernym. W 1945 r. rozpoczął remont kościoła. Rok później ogrodził nowy cmentarz.

W październiku 1947 r. ks. Kiersztejn został przesłuchany w Pionkach przez oficera śledczego WUBP w Kielcach. Podczas przesłuchania zażądano, aby wytłumaczył się ze stwierdzenia o pędzeniu ludzi do prac przymusowych w niedziele i święta.  Wyjaśnił, że w Pionkach takie sytuacje się zdarzały. Zażądano także wyjaśnień, dlaczego mówił o ograniczaniu swobód obywatelskich w Polsce przez naciski i zmuszanie ludzi do wstępowania do PPR. Odmówił podania nazwisk, zasłaniając się niepamięcią. W jego charakterystyce sporządzonej przez PUBP w Kozienicach podkreślono jego wrogi stosunek do obecnej rzeczywistości. UB podejrzewało go o współpracę ze zrzeszeniem WiN, i organizację na terenie parafii konspiracyjnych zebrań.

15.09.1948 r. ks. Kiersztejn został aresztowany. Rewizja nic nie wykryła. Oskarżony został o skupowanie miedzi oraz zachęcanie do jej wykradania z sowieckich transportów kolejowych przejeżdżających przez Pionki. Z miedzi tej miał rzekomo wykonać dzwony do kościoła parafialnego. W czasie licznych przesłuchań zarzucano mu również powiązania ze zrzeszeniem WiN, krytykę z ambony obecnego ustroju, represjonowanie tzw. księży postępowych, stanowiących narzędzie w rękach komunistów wykorzystywane do rozbijania jedności Kościoła.

Po aresztowaniu ks. Kiersztejna, zaniepokojeni parafianie, zorganizowali zbieranie podpisów pod prośbą o jego zwolnienie. Natomiast komunistyczne władze przeprowadziły w miejscowych zakładach kampanię pomówień. Napastliwy artykuł mu poświęcony opublikowała także jedna z gazet.

Proces ks. Kiersztejna odbył się w lutym 1949 r. W jego wyniku za zbieranie złomu na dzwony kościelne został skazany na rok więzienia i 50 000 grzywny. W następnym miesiącu odzyskał wolność i mógł powrócić do pracy duszpasterskiej. 9.12.1949 r. Pierwszy Sekretarz KP PZPR w Kozienicach, napisał o nim, że tak wpłynął na pracowników, że ci nie chcieli brać udziału w tańcach, urządzonych w okresie adwentu z okazji Barbórki. W lutym 1950 r. odmówił podpisania oświadczenia, że nie odczyta listu episkopatu opublikowanego po przejęciu przez państwo „Caritas”. W sierpniu 1950 r. został mianowany proboszczem w Chlewiskach. Pobyt w więzieniu i związane z tym przeżycia nadwyrężyły jego zdrowie.

 

Ks. Seweryn Kiersztejn zmarł na zawał serca 22.10.1951 r. w Radomiu w szpitalu podczas odprawiania Mszy św. Pochowany został w grobowcu proboszczów radomskich.