Katolicy.eu

Ks. Roman Kotlarz, duszpasterz robotników.

 

         Ks. Roman Kotlarz ur. się 17.10.1928 r. we wsi Koniemłoty na Kielecczyźnie. W 1948 r. wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Sandomierzu. 6 lat później przyjął święcenia kapłańskie. Następnie pełnił posługę wikarego w parafii Szydłowiec. Tu, w 1956 r., został oskarżony przez Prezydium WRN w Kielcach o naruszenie dekretu o wolności sumienia i wyznania, w związku ze skrytykowaniem, podczas kazania bożonarodzeniowego, nauczycieli szkół państwowych za lansowanie materializmu. Jeden z jego parafian zapamiętał: Był to dobry ksiądz, ludzie Go szanowali. Pamiętam jak odjeżdżał z Szydłowca to ludzie Go z płaczem żegnali i prosili żeby został. Ksiądz był odprowadzany przez ludzi do nowej parafii.

Również w kolejnej parafii - w Koprzywnicy, ks. Kotlarz naraził się władzom oświatowym odważnym występowaniem w obronie nauki religii w szkołach oraz  przeciwko usuwaniu krzyży z sal lekcyjnych. Władze dopatrzyły się akcentów politycznych nawet w jasełkach, jakie zorganizował w styczniu 1959 r. W jego obronie wystąpił bp Jan Lorek i mieszkańcy parafii, którzy w tym celu zawiązali Społeczny Komitet Obrony ks. Romana Kotlarza. Delegacja komitetu interweniowała w obronie prześladowanego duszpasterza w Kielcach i Warszawie. Komunistyczne władze były jednak nieubłagane i pozbawiły go prawa nauczania religii w szkole pod zarzutem szerzenia złośliwych dygresji pod adresem ustroju. Ponadto Prezydium WRN w Kielcach wyraziło stanowczy sprzeciw wobec skierowania niepokornego kapłana do parafii miejskiej lub podmiejskiej, gdyż w jej ocenie groziło to wystąpieniem niepokojów społecznych.

W sierpniu 1959 r. ks. Kotlarz został przeniesiony do parafii w Mircu. Był odtąd pod stałą obserwacją Służby Bezpieczeństwa. W 1961 r. został proboszczem w Pelagowie koło Radomia. Dwa lata później powierzono mu posługę duszpasterską w Wojewódzkim Zespole Psychiatrycznym w Krychnowicach. W 1965 r., w obliczu nasilających się ataków komunistycznych władz przeciwko polskim biskupom, dokonał publicznego aktu oddania parafii w niewolę Matce Bożej za wolność Kościoła. Reakcją miejscowych władz na jego działalność kaznodziejską były grzywny, zwiększanie wymiaru podatku, systematyczna inwigilacja oraz napady tzw. nieznanych sprawców.

25.06.1976 r. ks. Kotlarz znalazł się w Radomiu. Widząc tłum demonstrantów protestujących przeciwko podwyżce cen, przyłączył się do nich, a następnie stojąc na schodach kościoła. Św. Trójcy udzielił im „absolucji in articulo mortis”. Po stłumieniu demonstracji w Radomiu, władze co prawda cofnęły podwyżkę cen, ale równocześnie rozpoczęły brutalne represje w stosunku do uczestników robotniczego protestu.

Ks. Kotlarz przez kilka następnych tygodni podczas niedzielnych mszy św. w swojej parafii, modlił się w intencji pobitych, aresztowanych, usuniętych z pracy. W kazaniach piętnował kłamstwo, domagał się szacunku dla człowieka i poszanowania sprawiedliwości.

Władze chcąc zastraszyć ks. Kotlarza, wzywały go na przesłuchania, które prowadzili funkcjonariusze SB. Zmuszano go, aby przechodził przez milicyjne „ścieżki zdrowia”, podczas których był bity przez stojących w szeregu funkcjonariuszy. Kazano mu co dwa dni meldować się na komisariacie MO. Nasilono inwigilację. Od połowy lipca 1976 r. był kilkakrotnie pobity na plebani przez funkcjonariuszy SB. Napady te zawsze miały miejsce w nocy, napastników było pięciu, z tego trzech go biło.

W następstwie wyczerpania fizycznego stan zdrowia ks. Kotlarza uległ gwałtownemu pogorszeniu. Podczas sprawowania Mszy św. 15.08.1976 r. zasłabł i z okrzykiem: „Matko ratuj”, stracił przytomność. Następnego dnia został przyjęty do szpitala w Krychnowicach z rozpoznaniem lekarskim: nerwica uogólniona, przewlekły nieżyt żołądka, zapalenie wątroby.

 

Ks. Roman Kotlarz zm. 18.08.1976 r. w szpitalu w Krychnowicach. Nie ulega wątpliwości, że bezpośrednią przyczyną zgony były obrażenia odniesione podczas pobicia przez funkcjonariuszy SB. W swoim testamencie, datowanym na 1967 r., pisał z pokorą: W imię Boga. Amen. Za łaskę życia w Sakramentalnym Kapłaństwie Bogu niech będą dzięki. Sam osobiście i innych o to proszę, po mej śmierci, by wynagradzali Bogu Ojcu za niewypełnienie z godnością swych wielkich obowiązków w kapłaństwie. Proszę o pamięć w modlitwach, we Mszy Św. Za moje winy i upadki zawsze natychmiast oczyszczałem się bardzo często w Sakramencie Pokuty. O Komunię Świętą proszę w mej intencji. Z nikim się nie gniewam, wszystkich przepraszam za doznane ode mnie przykrości i sam wszystkim daruję, niczego nie chcę pamiętać. (...) Niech Dobry Bóg będzie mi miłosierny. Godzinę swej śmierci polecam Najświętszej Maryi, Matce Miłosierdzia. Zostańcie z Bogiem. Z serca Wam błogosławię. Amen.

20.08.1976 r. robotnicy radomscy przenieśli trumnę ze zwłokami ks. Kotlarza czterokilometrową, usłaną kwiatami, drogą ze szpitala do Pelagowa. Po żałobnej polowej mszy św., która zamieniła się w wielką narodową manifestację, przewieziono ciało do Koniemłotów i pochowano w rodzinnym grobowcu.

W 1990 r. Ryszard Kaczorowski - Prezydent RP na Uchodźstwie, odznaczył go pośmiertnie Złotym Krzyżem Zasługi z Mieczami.

W 2004 r. w parafii Koniemłoty w diecezji sandomierskiej powstał Ośrodek Dokumentacji Życia księdza Romana Kotlarza - bohatera radomskiego Czerwca 1976 roku, zbierający i przygotowujący materiały do rozpoczęcia procesu beatyfikacyjnego.

3.05.2009 r. został odznaczony pośmiertnie przez Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski.