Katolicy.eu

Siostra Izabela Łuszczkiewicz, szarytka, łączniczka AK i zrzeszenia WiN.

 

         Zofia Maria Łuszczkiewicz ur. się 27.04.1898 r. w Krakowie w rodzinie inteligenckiej. Przez 3 lata studiowała na Uniwersytecie Jagiellońskim. W 1923 r. wstąpiła do Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia św. Wincentego a’ Paulo – szarytek. W zakonie przyjęła imię Izabela.

W czasie okupacji niemieckiej s. Łuszczkiewicz pracowała w ochronce dla dzieci w Zebrzydowicach koło Kalwarii Zebrzydowskiej. Rozwinęła tu szeroką akcję pomocy dla miejscowych Żydów. Z pomocy tej skorzystali m.in. Franciszka i Wiktor Haas, Bronisław i Kazimierz Frischer, Adela Aftergut. W 1941 r. rozpoczęła ścisłą współpracę z BCh i ZWZ-AK. Pełniła funkcję kurierki między miejscowością Zarzyce k. Wadowic a Krakowem. Na początku 1944 r. została osobistą łączniczką gen. Brunona Olbrychta „Olzy”, dowódcy Grupy Operacyjnej AK „Śląsk Cieszyński”, następnie 21 DP AK oraz jego szefa sztabu Władysława Leszczyńskiego. Kiedy gen. Olbrycht zachorował, ukrywała go w zebrzydowskim klasztorze. 27.09.1944 r. wraz ze swoim dowódcą została aresztowana i umieszczona w więzieniu w Kalwarii Zebrzydowskiej. Następnego dnia żołnierze AK odbili ją z rąk Niemców. Poszukiwana przez hitlerowców, ukrywała się w Zarzycach a następnie Krakowie, gdzie opiekowała się rannym ppłk Lubiczem.

Po zakończeniu działań wojennych, w lutym 1945 r. s. Łuszczkiewicz przeniosła się do Rzeszowa, gdzie pracowała w szpitalu jako pielęgniarka. Nawiązała wówczas kontakt, za pośrednictwem pracownicy szpitala, z ówczesnym komendantem obwodu rzeszowskiego Delegatury Sił Zbrojnych na kraj Mieczysławem Kawalcem. DSZ na kraj była strukturą konspiracyjną skupiającą byłych żołnierzy AK nie uznających komunistycznych rządów w Polsce i podporządkowania kraju ZSRR.  Latem 1945 r. przyjęła na przechowanie walizkę z materiałami legalizacyjnymi, dla ludzi pragnących się ujawnić. Przyjmowała również do szpitala i roztaczała opiekę nad rannymi członkami organizacji. Kiedy 2.09.1945 r. w miejsce rozwiązanej DSZ na kraj, powstało zrzeszenie WiN, nawiązała z nim ścisłą współpracę. Pomagała w rehabilitacji chorej nogi prezesa Okręgu Rzeszowskiego WiN Adama Lazarowicza. Jesienią 1945 r. poznała obywatela amerykańskiego Józefa Onkę, przedstawiciela UNRRA na województwo krakowskie i rzeszowskie. Przekazała mu prośbę o pomoc finansową dla WiN, ze skutkiem odmownym, zapieczętowany list zawierający opis stosunków społeczno – politycznych w Rzeszowskiem oraz dokument NKGB z 1944 r. o blokadzie pomocy dla Powstania Warszawskiego.

Kiedy s. Łuszczkiewicz polecono otruć ppor. Ludwika Bojanowskiego, oprawcę z WUBP, który leżał ciężko ranny w szpitalu, odmówiła, a następnie próbowała zapobiec jego egzekucji. Wyrok został jednak wykonany. Na przełomie 1945 i 1946 r. ułatwiła ucieczkę  operowanego więźnia ze szpitala więziennego rzeszowskiego WUBP.

W maju 1946 r. władze zakonne przeniosły s. Łuszczkiewicz do Krakowa, gdzie podjęła pracę w Szpitalu Św. Łazarza. Jesienią wyjechała do domu zakonnego w  Zebrzydowicach, gdzie była administratorką i higienistką w ochronce dla dzieci i przytułku dla staruszek. W 1947 r. zaopiekowała się przybyłym nielegalnie do kraju działaczem SN Adamem Doboszyńskim. Przepisała na maszynie jego broszurę, ukrywała go przez miesiąc w domu zakonnym, ułatwiła kontakt z ks. Janem Piwowarczykiem. W lipcu wyjechała z grupą sióstr do Rzymu na kanonizacje Katarzyny Laboure, spotkała się wówczas w gronie sióstr z ambasadorem RP na wychodźstwie Kazimierzem Papee’m.

         W sierpniu 1948 r. s. Łuszczkiewicz została aresztowana w Wadowicach przez funkcjonariuszy UB i osadzona w więzieniu w Krakowie, a następnie w Warszawie przy ul. Rakowieckiej. Jej śledztwo nadzorował osobiście osławiony Józef Różański. Pomimo różnorakich tortur odmówiła podpisania protokółu, iż Doboszyński przybył do kraju z polecenia Ojca św. Piusa XII do kard. Adama Sapiehy, by zmontować siatkę szpiegowską na rzecz Niemiec. Po latach wspominała: Oprócz bicia, przysiadów w liczbie do dwóch tysięcy naraz miałam jeszcze tzw. stójki. Polegały one na tym, że w czasie zimnych i mroźnych dni stałam boso na betonie w koszuli tyłem do okna i tuż pod oknem, z którego wyjmowano szyby. Na domiar wszystkiego jeszcze w nocy zlewano mnie konewkami zimnej wody. Po 14 dniach i nocach takiego stania (bo nawet do podanego mi jedzenia nie pozwalano mi usiąść) będąc już cała spuchnięta, straciłam przytomnośći ocknęłam się w szpitalu więziennym.

Podczas rozpoczętej w sierpniu 1949 r rozprawy przed Wojskowym Sądem Rejonowym w Warszawie, s. Łuszczkiewicz zdecydowanie zaprzeczyła jakoby uczestniczyła w egzekucji Bojanowskiego. Miesiąc później zapadł wyrok: 15 lat pozbawienia wolności, z utratą praw na 5 lat. Wyrok zaskarżył prokurator i podczas ponownej rozprawy w marcu 1950 r. została skazana na dwukrotną karę śmierci, utratę praw i przepadek mienia. Na skutek wniesionej przez obrońcę skargi rewizyjnej, najwyższy Sąd Wojskowy złagodził karę na więzienie dożywotnie, z pozbawieniem praw na zawsze i przepadkiem mienia.

         S. Łuszczkiewicz wyrok odsiadywała najpierw w więzieniu mokotowskim, a od 1952 r. w Inowrocławiu. W wiezieniu zachowywała się z olbrzymią godnością. Do 1954 r. była siedmiokrotnie karana dyscyplinarnie za swoją nieugiętą postawę. Władze więzienne zapisały, że charakteryzuje ją wrogi stosunek do Polski Ludowej. W 1955 r. została przeniesiona do więzienia w Fordonie. Jedna ze współwięźniarek wspominała: codziennie odmawiała razem znamiżaniec i modliła się za wszystkich straconych w „wolnej" Polsce.

W 1956 r. na podstawie amnestii zmniejszono wyrok S. Łuszczkiewicz do 12 lat pozbawienia wolności. Ciężko chora uzyskała w czerwcu 1956 r. półroczne zwolnienie w odsiadywaniu kary. Do więzienia już nie wróciła.

 

         S. Izabela Łuszczkiewicz zmarła 8.08.1957 r. w Krakowie. Powodem śmierci był nowotwór szczęki, który rozwinął się po wybiciu zębów w czasie przesłuchania. Pochowano ja w grobowcu sióstr miłosierdzia na cmentarzu Rakowickim. W 1993 r. postanowieniem Sądu Wojewódzkiego w Warszawie unieważniono poprzednie wyroki sądowe, stwierdzając, że działalność s. Łuszczkiewicz związana była z walką o niepodległy byt państwa polskiego.