Katolicy.eu

Ks. Karol Milik, administrator apostolski Dolnego Śląska.

 

Karol Milik ur. się 24.01.1892 r. w Renardowicach na Śląsku w rodzinie kolejarskiej. Po skończeniu polskiego gimnazjum w Cieszynie, wstąpił do seminarium duchownego w Widnawie. W 1915 r., po otrzymaniu święceń kapłańskich, pracował jako wikary w Skoczowie, Zabrzegu i Bielsku. W 1917 r. został kapelanem armii austriackiej. Po zakończeniu I wojny światowej służył w randze kapitana w polskim duszpasterstwie wojskowym jako proboszcz parafii garnizonowej w Chorzowie. W tym okresie obronił doktorat z prawa kanonicznego na uniwersytecie Jagiellońskim. Napisał także podręcznik „Życie żołnierza”. Przeniesiony w 1930 r. w stan spoczynku i inkardowany do diecezji katowickiej, został katechetą w Chorzowie i kapelanem Śląskiej Chorągwi ZHP. W 1933 r. został dyrektorem Towarzystwa Czytelni Ludowych w Poznaniu. Przyczynił się walnie do rozwoju tej organizacji. Założył i redagował miesięcznik „Ruch Społeczno – Oświatowy”.  W swojej publicystyce ostrzegał przed agresją ze strony Niemiec i podkreślał konieczność zabiegów o powrót ziem piastowskich do Polski.

W okresie okupacji hitlerowskiej ks. Milik ukrywał się w Warszawie i działał w konspiracji, w szeregach Towarzystwa Czytelni Ludowych. Jednocześnie zasiadał w zarządzie „Ojczyzny” i Rady Społecznej przy Biurze Zachodnim. Współpracował także z Kurią Metropolitalną warszawską.

Po zakończeniu II wojny światowej, ks. Milik powrócił do Poznania, gdzie został rektorem kościoła św. Jana Kantego. 15.08.1945 r. kard. August Hlond, na mocy specjalnych uprawnień, mianował go administratorem apostolskim dolnośląskiej części archidiecezji wrocławskiej, a 3 tygodnie później także praskiej.

W dniu objęcia rządów na terytorium administracji apostolskiej Dolnego Śląska mieszkało około 880.000 katolików, w tym około 500.000 Polaków. Posługę kapłańską na tych terenach sprawowało około 550 księży narodowości niemieckiej i  tylko 49 księży polskich. Na jego apel przybyło wkrótce na Dolny Śląsk 231 zakonników i 2 173 siostry zakonne. Pracę utrudniał brak kościołów, bowiem na skutek działań wojennych 273 świątynie zostały zniszczonych. W samym Wrocławiu 26 kościołów, w tym katedra, leżało w gruzach.

Ks. Milik, w ciągu swych 6-letnich rządów na Dolnym Śląsku, odbudował około 200 świątyń. Bardzo wiele energii włożył także w odbudowę katedry wrocławskiej, która już w 1950 r., odzyskała swe historyczne piękno. We Wrocławiu, stworzył wszystkie struktury sprawnie funkcjonującej diecezji. Już na początku swego urzędowania zbudował diecezjalną Caritas i 308 jej oddziałów terenowych. Wszczął także energicznie zabiegi o reaktywowanie na Uniwersytecie Wrocławskim Wydziału Teologicznego. Ponieważ starania te spotkały się ze stanowczym sprzeciwem władz, erygował w 1947 r. Wyższe Seminarium Duchowne we Wrocławiu. Rok później utworzył dwa Niższe Seminaria Duchowne: w Żaganiu i we Wrocławiu. Zorganizował także Instytut Katolicki, kształcący katechetki. Instytut upowszechnił najpierw na terytorium Dolnego Śląska a później także w całej Polsce katechizację dzieci przedszkolnych.

15.08.1946 r. ks. Milik zawierzył ludność swojej administracji apostolskiej Najświętszemu Sercu Maryi Niepokalanej. W 1949 r. zarządził wieczystą adorację Najświętszego Sakramentu we wszystkich kościołach Dolnego Śląska. Za jego rządów powstało 435 oddziałów Żywego Różańca, 181 Kółek Ministrantów, 82 Sodalicje Mariańskie, 39 oddziałów III Zakonu św. Franciszka, 76 Krucjat Eucharystycznych.

W 1950 r. prymas Stefan Wyszyński pisał do ks. inf. K. Milika: Widziałem seminarium duchowne w pełnym rozwoju, widziałem administrację apostolską doskonale zorganizowaną, poziomem swej pracy nie ustępującą w niczym diecezjom centralnym w kraju.

26.01.1951 r. komunistyczne władze usunęły przemocą ks. Milika z zajmowanego stanowiska i umieściły w najpierw klasztorze o. Kapucynów w Rywałdzie Królewskim, potem w domu zakonnym  ss. Sacree Ceur w Pobiedziskach. Uwięziony codziennie celebrował Najświętszą Ofiarę prosząc Boga, o dar wolności dla Kościoła i Polski. Uwolniony w 1957 r. zamieszkał w Gorzowie jako konsultor diecezjalny. Wkrótce potem został członkiem Trybunału Prymasowskiego w Warszawie i Komisji Duszpasterskiej Episkopatu Polski. W 1963 r. otrzymał  godność protonotariusza apostolskiego.

Ks. Milik – nazwany przez ks. Andrzeja Zwolińskiego kapłanem gorącej wiary, pisał w jednym z artykułów: Każdy zastój jest obumieraniem, jest grzechem przeciwko Bożemu prawu ruchu, rządzącemu życiem. Dlatego nie ma nic wspólnego z chrześcijańską mądrością mowa samozadowolenia: <Tak, jak jest, jest dobrze, więc przystańmy i rozgośćmy się wygodnie w osiągniętym dobrobycie i nie ruszajmy się dalej. Brońmy go i siedźmy ukontentowani spokojnie>. (...) Chrześcijanin winien być wrogiem nie tylko zła, ale powinien również nie być nigdy zadowolony z osiągniętego dobra i ciągle podążać ku temu, co lepsze. Winien siebie przerastać.

W 1965 r. prymas Stefan kardynał Wyszyński mówił przed  wrocławską katedrą: Jakże raduję się w tej chwili, że Mszę św. „Te Deum” śpiewa tak zasłużony dla Kościoła i narodu kapłan – ks. inf. Karol Milik. Nie zapomnę nigdy, jak tutaj obydwaj chodziliśmy po rozoranej katedrze, bez sklepienia, jeszcze pełnej gruzów. Patrzyłem na tego człowieka pełen podziwu: ileż tam było wiary, tężyzny, męstwa, ile przekonania, że nie ma rzeczy niemożliwych! Dzisiaj widzimy: prawdziwie są ludzie, dla których nie ma rzeczy niemożliwych. Ojczyzna im za to zapłaci pamięcią.

 

Ks. Karol Milik zmarł 11.05.1976 r. w Gorzowie. Jego doczesne szczątki spoczęły w podziemiach wrocławskiej katedry.