KATOLICY.EU

Siostra Barbara Pytlik, represjonowana w okresie PRL.

 

         Barbara Pytlik ur. się 1.12.1888 r. w Zabrzu w rodzinie górniczej. Po skończeniu szkoły podstawowej i kursu robót ręcznych w 1907 r. wstąpiła do Zgromadzenia Sióstr św. Jadwigi we Wrocławiu. Pierwszą profesję złożyła w 1910 r. Pięć lat później z złożyła profesję wieczystą. W latach 1911-1847 pracowała na różnych placówkach jako instruktorka nauki robót ręcznych, wychowawczyni, pielęgniarka, kancelistka. Niejednokrotnie pełniła w tym czasie funkcję przełożonej.

W 1937 r. s. Pytlik zdała egzamin państwowy w szkole pielęgniarskiej w Krakowie. W latach niemieckiej okupacji posługiwała jako pielęgniarka w Szpitalu OO. Bonifratrów w Krakowie, pomagając polskim uchodźcom, zatrzymując ich jako pacjentów. W tym czasie była przełożoną sióstr w szpitalu, w którym pracowała.

W październiku 1947 r. s. Pytlik została kierowniczką nowo utworzonego Domu Małego Dziecka Caritas dla 50 dzieci w Dąbrówce Małej. Jednocześnie powierzono jej funkcję przełożonej miejscowych sióstr. Placówka była utrzymywana z pieniędzy Caritas i subwencji Ministerstwa Opieki Społecznej. W grudniu 1948 r. wstrzymano wszelką pomoc państwa dla palcówek prowadzonych przez Caritas. Od 22.12.1948 do 14.02.1949 r. w jej placówce przeprowadzono 15 różnych kontroli.  Podczas jednej z nich 21.01.1949 r. naczelnikowi Wojewódzkiego Wydziału Opieki Społecznej towarzyszyli dziennikarzy i fotoreporterzy „Dziennika Zachodniego” i „Trybuny Robotniczej”, delegatki Ligi Kobiet, przedstawiciele PZPR, pielęgniarki i lekarze Wojewódzkiego Wydziału Zdrowia. Robiono zdjęcia tym dzieciom, które, płakały, były chore lub źle wyglądały. Zarzucono jej złe żywienie, zaniedbania w dziedzinie higieny i pielęgnacji. W tej, z góry zaplanowanej, kampanii oszczerstw do akcji wkroczyła prasa, której łamy zapełniły stronnicze i kłamliwe publikacje. I tak np. 26.02.1949 r. „Trybuna Robotnicza” donosiła: „Przełożona <Domu Dziecka> w Dąbrówce Małej za krzywdy dzieci stanie przed sądem”.

W obronie s. Pytlik wystąpił ordynariusz diecezji katowickiej bp Stanisław Adamski oraz sufragan bp Juliusz Bieniek, który wystosował pismo do wojewody prosząc o interwencję i położenie kresu ustawicznym wizytacjom oraz o wydanie zarządzenia, by prasa przestała oczerniać siostry jadwiżanki i Caritas.

Rozprawa przeciwko s. Pytlik odbyła się 4.05.1949 r. w Sądzie Wojewódzkim w Katowicach. Akt oskarżenia zarzucał jej, że przez zaniedbania w żywieniu i utrzymaniu czystości doprowadziła do powstania krzywicy II stopnia  u 5 dzieci oraz zachorowań na Odrę. Zarzucono jej także, iż w okresie kwarantanny przyjęła dziecko więźnia oraz trójce dzieci pozwoliła odwiedzić rodziców, przez co naraziła na niebezpieczeństwo zdrowie miejscowej społeczności. Zeznania pod przysięgą świadków i biegłych wykazały bezpodstawność i niesłuszność oskarżeń. W tej sytuacji prokurator wycofał pierwszą część oskarżenia. Pomimo to sąd uznał ją za winną i skazał na karę 10 miesięcy więzienia. Przebieg rozprawy stronniczo relacjonowała prasa, nie dając żadnej możliwości ustosunkowania się do kłamliwych zarzutów. Artykuł broniąc jej dobrego imienia został zatrzymany przez cenzurę i  nie mógł się ukazać na łamach „Gościa Niedzielnego”.

Apelację od wyroku na s. Pytlik złożył zarówno jej adwokat domagający się uchylenia wyroku jak i prokurator żądający zwiększenia wymiaru kary. 19.10.1949 r. Sąd Apelacyjny w Katowicach podwyższył jej wyrok do 14 miesięcy więzienia. Z powodu złego stanu zdrowia - cierpiała na chorobę serca i nerek, odraczano jej odbycie kary. Wystąpiła też o ułaskawienie jednak je wniosek nie został uwzględniony.

W tym czasie, gdy sąd odraczał s. Pytlik odbycie kary przebywała w Przyszowicach, gdzie zajmowała się wypiekiem w klasztornej piekarni hostii i komunikantów. W 1953 r. została przeniesiona do Domu Rekolekcyjnego w Kokoszycach, gdzie pomagała siostrom w pracach domowych.

 

S. Barbara Pytlik zm. 7.01.1961 r. Została pochowana na cmentarzu parafialnym w Kokoszycach.