KATOLICY.EU

ks. Józef Schubert, represjonowany w Polsce Ludowej.

 

Józef Schubert ur. się 21.02.1906 r. w Ostrzeszowie, w rodzinie malarza. W rodzinnym mieście uczęszczał do szkoły powszechnej i gimnazjum. W 1921 r. rozpoczął naukę w gimnazjum w Wąbrzeźnie. W 1925 r., po zdaniu egzaminu dojrzałości, rozpoczął studia filologii klasycznej na poznańskim uniwersytecie.  Po roku przyniósł się na Uniwersytet Jagielloński. W 1928 r. wstąpił do Śląskiego Seminarium Duchownego w Krakowie i rozpoczął studia na Wydziale Teologicznym UJ.

W 1933 r., po przyjęciu święceń kapłańskich, ks. Schubert został katechetą w gimnazjum w Królewskiej Hucie. Rok później przeniósł się do Chorzowa. Tu obok posługi katechety w miejscowym gimnazjum był kapelanem hufca męskiego ZHP. W 1936 r. został wikarym w Wodzisławiu Śląskim. Dwa lata później otrzymał nominację na kapelana miejscowych hufców ZHP.

Po wybuchu II wojny światowej ks. Schubert został wikarym w Pawłowicach. Aresztowany w maju 1941 r. przebywał w obozach koncentracyjnych w Dachau i Mauthausen. Zwolniony po pół roku, pracował jako drukarz i sprzedawca w Katowicach, ponieważ Niemcy zabronili mu wykonywania obowiązków duszpasterskich. W październiku 1943 r. za zgodą gestapo, został notariuszem Kurii Diecezjalnej w Katowicach.

W kwietniu 1945 r., po zajęciu Śląska przez wojska radzieckie, ks. Schubert został substytutem w parafii w Wełnowcu. Rok później obronił pracę doktorską. W 1947 r. został proboszczem w Godulii. Dwa lata później, pomimo dwukrotnych odwiedzin funkcjonariuszy PUBP, odczytał list bpa Stanisława Adamskiego w sprawie nauczania religii w szkołach. Za karę był potem wezwany na przesłuchanie do PUBP w Świętochłowicach. W 1951 r. został mianowany wizytatorem Zgromadzenia Sióstr Elżbietanek a rok później egzaminatorem posynodalnym z prawa kanonicznego.

W 1953 r. ks. Schubert wyprosił z plebani funkcjonariusza UB, który zarzucał mu bojkotowanie narzuconego przez komunistów wikariusza kapitulnego. Wkrótce potem Kierownik referatu Prezydium WRN skierował poufne pismo do Kurii Diecezjalnej w którym oskarżył go o: zmuszanie dzieci do katechizacji, zbojkotowanie akademii szkolnej przez zwołanie w tym czasie dzieci na próbę Żywego Różańca oraz powiedzenia w czasie kazania: gwiazda betlejemska jest prawdziwą przewodniczką, która nas doprowadzi do celu, a nie gwiazda czerwona ochlapana błotem.

Na skutek nacisków komunistycznych władz wikariusz kapitulny Jan Piskorz, narzucony diecezji siłą w miejsce internowanych biskupów śląskich, upomniał ks. Schuberta i polecił mu opuścić parafię. Odmówił wykonania tego polecenia odwołując się do episkopatu Polski, a następnie do Ojca Św.

We wrześniu 1955 r. ks. Schubert został przesłuchany przez prokuratora wojewódzkiego a dwa miesiące później aresztowany i osadzony w więzieniu w Katowicach. Prokurator zarzucał mu zmuszanie do praktyk religijnych oraz nastawienia antyrządowe, czego miały dowodzić znalezione w czasie rewizji książki. W więzieniu, pomimo protestów, zabrano mu brewiarz oraz różaniec. Po 6 przesłuchaniach odmówił dalszych zeznań. Wkrótce potem podjął głodówkę którą prowadził przez 10 dni. W szóstym dniu protestu zaczęto wlewać mu przez nos wodę z masłem. Głodówkę przerwał dopiero po obietnicy prokuratora, że zostanie zwolniony. Pozwolono mu wtedy na posiadanie brewiarza. Więźniowie w dowód uznania podarowali mu różaniec zrobiony z chleba. W jego sprawie dwukrotnie interweniowała Stolica Apostolska, a 1.01.1956 r. Ojciec Św. Pius XII osobistym dekretem mianował go proboszczem w Gduli. Do rozprawy jednak nie doszło, z powodu braku świadków oskarżenia, i w kwietniu 1956 r. odzyskał wolność.

W lipcu 1956 r. Wydział ds. Wyznań Prezydium WRN w Katowicach pozwolił ks. Schubertowi na powrót do Gduli. Cztery miesiące później, bp Adamski powróciwszy z internowania, uznał wszystkie poczynania w stosunku do niego ze strony narzuconego przez komunistów wikariusza kapitulnego za sprzeczne z prawem kanonicznym i jego wolą, zatem pozbawione mocy prawnej i moralnej. Wyrazem uznania dla postawy ks. Schuberta były kolejne nominacje na: wizytatora Zgromadzenia Sióstr św. Elżbiety, obrońcę węzła małżeńskiego, dziekana dekanatu rudzkiego, kanonika honorowego Kapituły Katedralnej w Katowicach.

W czerwcu 1963 r. ks. Schubert wniósł skargę do Sądu Wojewódzkiego w Katowicach przeciw inspektorowi oświaty w Rudzie Śląskiej o „ustawiczne dręczenie sumień kapłańskich” z powodu prowadzenia nauki religii i przygotowania do sakramentów w tzw. ognisku parafialnym na terenie kościelnym. Wspomniany inspektor chcąc zniechęcić księży do nauczania religii, nie tylko co miesiąc nakładał wysokie grzywny, ale spowodował także zajęcie przez komornika radia, szafy i maszyny do pisania stanowiących wyposażenie salki. Następnie odwoływał się do WRN w Katowicach, Prokuratury Generalnej w Warszawie, ministra sprawiedliwości, wreszcie samego Władysława Gomułki. Nieustępliwość sprowadziła na niego i parafię kolejne represje: w czerwcu 1963 r. podniesiono podatek od nieruchomości o ponad 200%, pół roku później milicja przeprowadziła rewizję piwnic kościelnych i plebani, po której oskarżono go o nielegalny zakup 7 ton koksu. W maju 1964 r. odbyła się w tej sprawie rozprawa sądowa zakończona jego uniewinnieniem. Dwa miesiące później zarekwirowano meble na poczet kary za niezarejestrowanie punktu katechetycznego.

 

Ks. dr Józef Schubert zmarł 2.02.1973 w Goduli i tam został pochowany.