KATOLICY.EU

Ks. Franciszek Tomczyk, więzień sumienia.

        

         Franciszek Tomczyk urodził się 30.01.1904 r.  w Pełczyskach k. Pińczowa w rodzinie chłopskiej. Ukończył czteroklasową szkołę powszechną w rodzinnych Pełczyskach, a następnie sześć klas państwowego gimnazjum im. Hugona Kołłątaja w Pińczowie. Dla uzyskania pełnego wykształcenia na poziomie szkoły średniej rozpoczął naukę w dwuklasowym liceum humanistycznym istniejącym przy seminarium duchownym w Kielcach. Po zdobyciu matury w 1923 r. wstąpił do kieleckiego seminarium duchownego. W 1931 r. przyjął święcenia kapłańskie.

         Ks. Tomczyk został wikarym w parafii Karczówka w Kielcach. Po dwóch latach został przeniesiony do Małogoszczy, gdzie zajął się tworzeniem nowej parafii Wierna został jej pierwszym proboszczem i budowniczym kościoła. W 1942 r. przeniesiono go do Pierzchanicy. W 1946 r. został proboszczem w kieleckiej parafii na Baranówku. To rozpoczął budowę murowanego kościoła.

1.09.1951 r. ks. Tomczyk został aresztowany przez funkcjonariuszy UBP w związku ze sprawą ks. bp. Czesława Kaczmarka. Aresztowania dokonano na podstawie zeznań ks. Władysława Widłaka, uprzednio proboszcza na Baranówku, który złamany w śledztwie w więzieniu mokotowskim, napisał list: "Kochany Franku! Bądź łaskaw oddawcy tego listu wydać zakopany słój z zawartością, jaki ci wręczyłem do zakopania w ogrodzie warzywnym na linii rynny i ostatniego filara".       Ten list od funkcjonariuszy otrzymał ks. Tomczyk przed aresztowaniem. Pod presją wskazał na jeszcze jeden schowek, przy którym sfotografowano go z pieniędzmi i złotymi przedmiotami, podkreślając, że były one "małych rozmiarów i wagi". Te wszystkie kosztowności latami były gromadzone na budowę niższego seminarium.
         Po aresztowaniu ks. Tomczyk był najpierw przetrzymywany w areszcie UB w Kielcach przy ul. Poniatowskiego. Potem przewieziono go do więzienia w Sandomierzu. Po rocznym śledztwie, wyrokiem Sądu Najwyższego, został skazany na 5 lat więzienia "za przechowywanie i handel obcą walutą". Zmuszono go także do odegrania roli świadka w procesie pokazowym biskupa Czesława Kaczmarka. Po latach wspominał: W noc przed procesem o godz. 23 wezwano mnie (w bieliźnie) i tunelami zaprowadzono do kapitana (Władysława) Zdanowicza. Ten dał mi arkusz papieru i ołówek i kazał pisać oskarżenia na Księdza Biskupa: „Ma ksiądz okazję odkuć się, bo przecież ksiądz cierpi niewinnie - ciągnął Zdanowicz - winien Kaczmarek i Kuria”. Odmówiłem pisania. Na procesie ubrano mnie w sutannę Ks. Biskupa Kaczmarka - swojej nie miałem (w kieszeni sutanny była karteczka z nazwiskiem Biskupa). Pytany, odpowiedziałem na pytania odnośnie Ks. Widłaka, o Ks. Biskupie ani słowa. Kazano więc zaraz mnie wyprowadzić.

         Ksiądz Tomczyk więziony był w Kielcach, w Warszawie, w Sandomierzu, Sztumie i Rawiczu. W Sztumie, całymi dniami przetrzymywano go w celi zalanej wodą sięgającą kolan. Nie dał się jednak wciągnąć w batalię fizycznego i moralnego niszczenia ordynariusza kieleckiego ks. bp. Czesława Kaczmarka, a właściwie w tym celu był aresztowany i przetrzymywany. Opuścił więzienie 18.09.1954 r. po trzyletnim pobycie za kratami.

         Wojewódzki Urząd do spraw Wyznań żądał od zarządzającego diecezją kielecką ks. bp. Franciszka Sonika, by usunął ks. Tomczyka ze stanowiska proboszcza parafii Chrystusa Króla na Baranówku. Biskup Sonik uległ presji władz i mianował go proboszczem w Oleśnicy. Trzy lata później został mianowany proboszczem i dziekanem w Chmielniku. W 1958 r. przeciwstawiał się usuwaniu krzyży ze szkół i że w ich obronie organizował nielegalne manifestacje młodzieży szkolnej z Chmielnika. Inwigilujący go funkcjonariusze SB zanotowali, że krytykował z ambony ustawę o przerywaniu ciąży z 1956 roku oraz, że podczas kazań niejednokrotnie twierdził: ludzie niewierzący w Polsce prowadzą ostrą walkę z religią i kościołem, zachód walczy o pokój, natomiast wschód walczy z religią.      Swoimi wystąpieniami na ambonie w Chmielniku ks. Tomczyk szczególnie denerwował Wojewódzki Urząd do spraw Wyznań, który interweniował w kurii kieleckiej. Między innymi zarzucano mu kilkakrotne nawoływanie z ambony do sprzeciwu wobec ustawy z kwietnia 1956 r. dopuszczającej przerywanie ciąży. Zarzucano również, że publicznie krytykował nauczycieli, którzy sprzeciwiają się wierze katolickiej. na początku lat 60-tych XX wieku  był kilkakrotnie karany za nierejestrowanie punktów katechetycznych istniejących na terenie parafii oraz za brak parafialnej księgi finansowej. ponieważ grzywien nie płacił, na poczet zaległości finansowych ściągnięto mu nawet zegarek z ręki.

         W listopadzie 1981 r. schorowany ks. Tomczyk ustąpił z probostwa i Zamieszkał w Domu Księży Emerytów w Kielcach

 

         Ks. Franciszek Tomczyk zm. 20.03.1982 r. w Kielcach.