KATOLICY.EU

Ks. Czesław Wojciechowski, duszpasterz młodzieży.

 

Czesław Wojciechowski ur. się 24.05.1920 r. w Goryszewie k. Mogilna. Po skończeniu szkoły powszechnej w Gębicach, kontynuował naukę w szkole przyklasztornej Ojców Misji Afrykańskich w Nininie koło Obornik. W 1938 r. zdał egzamin dojrzałości. W następnym roku chciał wstąpić do seminarium duchownego w Belgii, jednak wybuch II wojny światowej pokrzyżował te plany.

W czasie hitlerowskiej okupacji Wojciechowski pomagał proboszczowi w Gębicach w pracy duszpasterskiej. Po jego wygnaniu z parafii, zabiegał wraz z ojcem u Niemców, aby chociaż pogrzeby były odprawiane po katolicku. Za swoją odważną postawę został pobity do nieprzytomności na rynku w Gębicach przez burmistrza miasta Schustera. Do końca życia pozostał mu uraz ujawniający się w postaci ociężałego chodu. W 1943 r. został wywieziony na roboty przymusowe do fabryki akumulatorów w Poznaniu. Tu pracował do końca wojny.

W 1945 r. Wojciechowski wstąpił do gnieźnieńskiego seminarium duchownego. Ks. Rektor Aleksy Wietrzykowski napisał o nim, że jest człowiekiem prawego charakteru, bardzo sumiennym, ma wrodzone uzdolnienia praktyczne, a przy tym jest uczynny dla drugich do ostateczności. Podczas pobytu w seminarium jako kierownik Referatu Wypoczynku i Rozrywki prowadził kolonie letnie dla dzieci i młodzieży. W 1949 r. przyjął święcenia kapłańskie, po czym podjął posługę duszpasterską jako wikariusz i prefekt szkół średnich w Kcyni. Szybko zdobył sobie sympatię miejscowej młodzieży. Funkcjonariusze UBP pisali wręcz, że „hipnotyzuje” młodzież.

16.01.1950 r. funkcjonariusze UB wtargnęli na plebanię i po dokonaniu rewizji aresztowali ks. Wojciechowskiego. Przewieziony do Bydgoszczy, przez 5 dni i nocy był przetrzymywany w specjalnej klatce zrobionej z kaloryferów. Aby go „złamać” dawano mu do jedzenia rano bułkę z kiełbasą posypaną obficie solą, a wieczorem pół litra wody. Skrajnie wyczerpany fizycznie i psychicznie podpisał podsunięty mu spreparowany wcześniej akt oskarżenia, jakoby stał na czele podziemnej organizacji.

Rozprawa sądowa ks. Wojciechowskiego rozpoczęła się 21.03.1950 r. przed Wojskowym Sądem Rejonowym w Bydgoszczy. Przed rozprawą i w czasie jej trwania był głodzony. Ponieważ członkowie podziemnej organizacji zeznali zgodnie, że nigdy nie był jej członkiem, uznano go za jej doradcę, który używał ambony do celów politycznych, po czym skazano na 10 kat więzienia, z utratą prawa publicznych na 3 lata i przepadek mienia. Wiadomość o wyroku podano w polskim radiu jako dowód wrogiej działalności duchowieństwa. Przewieziony do więzienia w Rawiczu przebywał tam 5 lat.

Ks. Wojciechowski, uwolniony z komunistycznego więzienia, we wrześniu 1955 r., pojechał do rodzinnego domu w Gębicach. Chory i pozbawiony środków do życia zamieszkał w styczniu 1956 r. w Zakładzie Sióstr Dominikanek dla dzieci Nieuleczalnie Chorych w Mielżynie. Miesiąc później prezydium WRN w Poznaniu zgodziło się, aby pełnił w nim obowiązki kapelana. Zbierał podpisy pod petycją o uwolnienie prymasa Stefana Wyszyńskiego.

W grudniu 1956 r. ks. Wojciechowski został wikarym w parafii Św. Jana w Pleszewie. Uczył religii w Państwowej Szkole Ogólnokształcącej Stopnia licealnego i Państwowej Średniej Szkole Zawodowej. W 1958 r. został administratorem  w parafii Żegocinie oraz tymczasowo do 1965 r. w Wieczynku. W 1974 r. został wice dziekanem a 3 lata później dziekanem dekanatu Czermińskiego. W 1977 r. uzyskał godność kapelana Jego Świątobliwości. W latach 80-tych XX wieku zaczął ciężko chorować na serce. W 1992 r., zwolniony z obowiązków proboszcza, zamieszkał u rodziny w Pleszewie. Dotknięty paraliżem, został inkardynowany w 1993 r. do powstałej rok wcześniej diecezji kaliskiej.

 

Ks. Czesław Wojciechowski zmarł 13.08.1998 r.