KATOLICY.EU

Ks. Józef Zator – Przytocki, kapelan AK.

 

Józef Zator – Przytocki ur. się 21.01.1912 r. w Wicyniu koło Złoczowa w Małopolsce Wschodniej. Po skończeniu gimnazjum w Złoczowie i zdaniu egzaminu dojrzałości rozpoczął w 1930 r. studia na wydziale prawa Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie. Wkrótce potem czując głos Bożego powołania, zrezygnował ze studiów i wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego we Lwowie. W 1935 r. przyjął święcenia kapłańskie.

Ks. Zator Przytocki rozpoczął kapłańską posługę jako wikary w Deletynie i katecheta w tamtejszej szkole. Latem 1937 r. został przeniesiony do kolegiaty w Stanisławowie. W przededniu wybuchu II wojny światowej zgłosił się na ochotnika do wojska. Jako kapelan zamieszkał w koszarach i odbierał przysięgę od wyruszających na front żołnierzy.

Po zajęciu Stanisławowa przez wojska radzieckie, ks. Zator – Przytocki zorganizował przerzut miejscowych żołnierzy i oficerów na Węgry oraz do Rumunii. Jednocześnie wypełniał swoje obowiązki duszpasterskie w stanisławowskiej kolegiacie. Zagrożony aresztowaniem przez NKWD, schronił się we lwowskim seminarium duchownym. Abp Bolesław Twardowski polecił mu udać się pod okupację niemiecką.  W grudniu 1939 r., podczas przekraczania granicy w rejonie Przemyśla, został zatrzymany przez niemiecki patrol i trafił do siedziby gestapo w Zagórzu. Dzięki życzliwości miejscowego oficera gestapo, który był katolikiem i pochodził z Katowic, odzyskał wolność i dotarł do Krakowa. Tu zamieszkał koło klasztoru sióstr wizytek i rozpoczął ścisłą współpracę z ks. Ferdynandem Machayem, przy pomocy którego wystawiał fałszywe dokumenty, przede wszystkim nowe metryki chrztu. Od początku 1940 r. należał do ZWZ. W podziemiu związał się z ruchem narodowym. W 1942 r. na osobiste życzenie ks. metropolity Adama Sapiehy zaangażował się w duszpasterstwo Polski Walczącej, jako dziekan Okręgu Krakowskiego ZWZ – AK oraz zastępca dziekana obszaru Południowa Małopolska. Jako kapelan wizytował podległe sobie oddziały. Abp Sapieha bardzo wysoko oceniał jego gorliwość duszpasterską i zwrócił się do abpa Twardowskiego z prośbą, aby pozwolił mu pozostać w Krakowie dla dobra sprawy polskiej i Kościoła. W listopadzie 1944 r. został mianowany podpułkownikiem WP. Za bohaterstwo w walkach w AK został odznaczony Orderem Virtuti Militari V klasy.

Po rozwiązaniu AK 19.01.1945 r., ks. Zator Przytocki nie zaprzestał działalności konspiracyjnej. Ostrzeżony wiosną 1945 r., że interesuje się nim NKWD, zmienił wygląd i ukrył się u sióstr karmelitanek w Krakowie. Po uzyskaniu zgody abpa Sapiehy opuścił w maju 1945 r. Kraków. Zatrzymany przez NKWD na peryferiach Katowic, zdołał uciec i schronić się u bpa Juliusza Bieńka, skąd w czerwcu 1945 r. przedostał się do Warszawy. Miesiąc później dotarł do Gdańska, gdzie objął parafię we Wrzeszczu. Pracę duszpasterską łączył z katechizacją w Technikum Budowy Okrętów „Conradinum”. W 1948 r. na UMK w Toruniu obronił pracę doktorską.

W nocy z 4 na 5.09.1948 r. funkcjonariusze UB pod pretekstem  koniecznej wizyty u umierającego chorego próbowali porwać ks. Zator – Przytockiego. Następnego dnia przeprowadzono w jego mieszkaniu rewizję podczas której podrzucono list, mający świadczyć o planowaniu wyjazdu na Zachód do Dywizji Pancernej gen. Stanisława Maczka. Tego samego dnia został aresztowany i po dwóch dniach trafił do słynnego X pawilonu mokotowskiego więzienia w Warszawie. Tu padł ofiarą niezwykle brutalnego śledztwa podczas którego m.in. bito go po głowie, wbijano na śrubę wkręconą w ścianę, wyrywano włosy z brody i głowy. W celi więziennej podtrzymywał na duchu współwięźniów. Ponieważ nie mógł celebrować Najświętszej Ofiary, recytował Msze św. i prowadził wspólne modlitwy: Różaniec, Litanię Loretańską, Koronkę do Miłosierdzia Bożego.

W grudniu 1949 r. ks. Zator – Przytocki stanął przed Wojskowym Sądem Rejonowym w Warszawie pod zarzutem usiłowania obalenia ustroju przemocą i po trzydniowej rozprawie został skazany na 15 lat więzienia oraz konfiskatę majątku. W lipcu 1950 r. złożył skargę do Najwyższego Sądu Wojskowego w wyniku której zmniejszono wyrok do 8 lat pozbawienia wolności. Pół roku później został przewieziony do więzienia we Wronkach. Po kolejnych udrękach jak wycieńczające biegi czy wylewanie cel zimną wodą, znalazł się w maju 1951 r. w więziennym szpitalu, gdzie przeszedł operację odbytnicy. Później morzono go głodem. W lutym 1952 r. trafił ponownie do szpitala ze względu na wrzód na oku zagrażający utratą wzroku. Wiosną 1953 r. został ponownie przewieziony do mokotowskiego więzienia, gdzie podczas przesłuchań namawiano go do podjęcia współpracy z UBP. Potem przebywał w więzieniach w Rawiczu, Wronkach i znowu na Mokotowie.

W marcu 1955 r. ks. Zator Przytocki odzyskał wolność w wyniku amnestii i powrócił do Gdańska. W maju 1956 r. referent ds. wyznań zabronił mu pełnienia wszystkich funkcji kapłańskich z wyjątkiem cichej mszy św. odprawianej poza obrębem nabożeństw parafialnych. Decyzję tą uchylono w styczniu 1957 r. Rok później został rektorem kościoła mariackiego w Gdańsku. Tu rozwinął szeroką działalność nie zważając na protesty władz. W 1967 r. kierownik Wydziału ds. Wyznań Jan Szewczyk pisał w poufnej notatce że „systematycznie ignoruje” przepisy i zarządzenia władz państwowych” tzn. sprzedaje dewocjonalia, nie płaci podatków,  nagłośnił plac przykościelny, wysyła zaproszenia na rekolekcje. Wielokrotnie był karany przez Kolegium ds. Wykroczeń. Pod koniec życia umożliwił działaczom Ruchu Młodej Polski organizację w bazylice Mariackiej modlitwy w intencji uwolnienia więźniów politycznych. W 1969 r. Ojciec Św. Paweł VI mianował go prałatem honorowym, a w 1978 r. bp Lech Kaczmarek powołał go do kapituły katedralnej.

 

Ks. Józef Zator – Przytocki zmarł podczas odprawiania Mszy św. w kościele Mariackim 26.11.1978 r. spoczywa w krypcie bazyliki Wniebowzięcia NMP.