KATOLICY.EU

Ks. Wojciech Zink, wikariusz kapitulny Administratury Apostolskiej w Olsztynie.

 

Wojciech Zink ur. się 23.04.1902 r. w Bydgoszczy, w mieszanej polsko – niemieckiej rodzinie. Do gimnazjum uczęszczał w Nakle i Gdańsku. W 1919 r., czując głos Bożego powołania, wstąpił do Seminarium Duchownego w Braniewie. W 1925 r. przyjął święcenia kapłańskie w fromborskiej katedrze.

Ks. Zink głosił wiernym Dobrą Nowinę jako wikary kolejno w Gryźlicach, Wrzesinie i Barszczewku. W 1935 r. został proboszczem w Lesicach Wielkich i komendariuszem w Wielbarku. Pod koniec 1944 r. pełnił funkcję kapelana w Szpitalu Mariackim w Olsztynie. Po zajęciu Warmii przez wojska sowieckie, został w styczniu 1945 r. wywieziony w głąb Rosji. Do Olsztyna powrócił w marcu 1946 r. i objął stanowisko notariusza w Kurii Biskupiej. Kiedy w styczniu 1951 r. komunistyczne władze usunęły z Olsztyna Administratora Apostolskiego ks. Teodora Benscha, został wybrany na wikariusza kapitulnego, a niedługo potem został wikariuszem generalnym Prymasa Polski.

Ks. Zink odważnie bronił Warmiaków i Mazurów przed wysiedleniami. W czerwcu 1952 r. wystosował list protestacyjny do władz przeciwko wysiedleniu ks. prałata Stanisława Kobyłeckiego, kanclerza kurii olsztyńskiej. Nie uległ również żądaniom władz, aby ograniczyć liczbę nabożeństwa w dniu wyborów do sejmu 26.10.1952 r. W skierowanym w maju 1953 r. memoriale do władz prymas Stefan Wyszyński pisał: Co wycierpiał od władz administracyjnych taki ks. infułat Zink w Olsztynie, autochton, człowiek, który całe życie dążył do Polski – trudno opisać. Mogłoby to największego przyjaciela wrogiem uczynić, choć nie załamało to dzielnego Warmiaka. 

Kiedy w nocy z 25 na 26.09.1953 r. aresztowano prymasa Wyszyńskiego, ks. Zink - jako jedyny w Polsce, odmówił zgody na odczytanie w kościołach na terenie administracji warmińskiej w niedzielę 4.10.1953 r., deklaracji sankcjonującej aresztowanie prymasa Polski, wymuszonej od przebywających na wolności biskupów oraz komunikatu Rady Ministrów w sprawie tego aresztowania. Wezwany 2.10.1953 r. przez kierownika Referatu ds. Wyznań w Olsztynie w celu wyjaśnienia takiego postępowania oświadczył, że materiałów nie wysłał i nie wyśle. Ponieważ nie widzi takiej potrzeby. Jeszcze tego samego dnia doręczono mu pisemne wezwanie, by stawił się o godz. 20,00 w gabinecie przewodniczącego Prezydium WRN. Przybył tam w towarzystwie dwóch księży. Z gabinetu przewodniczącego odbył rozmowę telefoniczną z sekretarzem Konferencji Episkopatu, bpem Zygmuntem Choromańskim, który namawiał go, aby ustąpił presji władz. Oznajmił wówczas zdecydowanie, że jest już za późno na rozesłanie materiałów i że doskonale zdaje sobie sprawę ze skutków, jakie mogą nastąpić, lecz swego zdania nie zmieni.

Kiedy ks. Zink wrócił do domu ok. godz. 22,00 funkcjonariusze UB otoczyli budynek i zaczęli dobijać się do drzwi. Ponieważ odmówił otwarcia drzwi, ubecy wybili okno i w ten sposób dostali się do mieszkania. Tu przeprowadzili prawie 3-godzinną rewizję. Po jej zakończeniu zapalił papierosa i oznajmił: Jestem gotów.  Chwilę potem został wywieziony do Warszawy i osadzony w więzieniu mokotowskim. Siedzący w pobliskich celach duchowni wynaleźli świetną metodę komunikowania się, porozumiewania – przy pomocy śpiewanych w języku łacińskim informacji. Klawisze traktowali te śpiewy jako modlitwy.

Ks. Zink odzyskał wolność w 1955 r., po 16-tu miesiącach spędzonych w komunistycznych więzieniach. Ponieważ, zakazano mu powrotu do macierzystej diecezji, przebywał w Pawłowie k. Lublina, Zakopanem i Warszawie. Dopiero przemiany polskiego października, umożliwiły w 1956 r. mu powrót do Olsztyna. W grudniu 1956 r. został wikariuszem generalnym. Dwa lata później został wybrany na prepozyta Kapituły Katedralnej we Fromborku. W 1960 r. został odznaczony godnością protonotariusza apostolskiego.

W 1967 r. na uroczystości z okazji czterechsetlecia istnienia seminarium Duchownego przybyły do Olsztyna ks. prymas Wyszyński, wobec wszystkich zgromadzonych powiedział: W 1953 r. bronili mnie Niemiec i pies. W tych prostych słowach oddał cześć nieugiętemu kapłanowi, który wolał więzienie, od choćby pozornej zgody na akceptację bezprawia.

 

Ks. Wojciech Zink zmarł 9.09.1969 r. w Olsztynie. Pochowany został na cmentarzu w Gietrzwałdzie.