Katolicy.eu

Służebnica Boża, Wanda Malczewska

 

Wanda Malczewska ur. się 15.05.1822 r. w Radomiu, w rodzinie ziemiańskiej. Jako dziecko wyróżniała się głęboką religijnością i umiłowaniem Polski. Któregoś dnia matka zastała ją w pokoju, jak przystrajała kwiatami krzyż. Zdumionej matce tak wyjaśniła symbolikę poszczególnych kwiatów: Te róże dałam Panu Jezusowi od mamusi, bo róża jest symbolem miłości. (...) Heliotrop dałam od tatusia, bo ten kwiat jest symbolem czujności. (...) niezapominajki dałam od cioci Siemieńskiej, żeby o nas nie zapomniała. (...) Fiołki są symbolem pokory, bratki symbolem zgody, (...) a stokrotki (...) są symbolem Polski, bo mają listki w połowie białe, a w połowie czerwone (...). Są wytrwałe na wszelkie przeciwności. (...) Bydło je tratuje, a one podnoszą główki i żyją. Tak Polska (...) jest wytrwała. Rozebrali ją nieprzyjaciele, stratowali ją nielitościwie i dotąd mordują, a Polska podnosi głowę i żyje.     

Po śmieci matki 13-letnia Malczewska przerwała naukę i zajęła się prowadzeniem domu. W 1838 r., po zawarciu przez Ojca powtórnego małżeństwa, poświęciła się pracy charytatywnej i oświatowej wśród ludu. W 1847 r. zamieszkała w Klimontowie. Po odbyciu przeszkolenia pielęgniarskiego opiekowała się chorymi, zwłaszcza w czasie epidemii cholery w 1854 r. Podczas Powstania Styczniowego niosła pomoc powstańcom, dla których w dworze w Zagórzu zorganizowała szpital polowy. Troską otaczała również wdowy i sieroty po poległych powstańcach.

W 1870 r. Malczewska przeniosła się do Żytna, gdzie roztoczyła szczególną opieką dzieci ubogie i kalekie. Spadek po zmarłym ojcu przekazała na kształcenie bratanka Jacka Malczewskiego, jednego z najwybitniejszych polskich malarzy. Dobrowolnie przyjęła niezwykle ubogi styl życia. W 1884 r. osiadła jako rezydentka w klasztorze ss. Dominikanek w św. Annie pod Przyrowem. Tu zajmowała się leczeniem chorych i obsługą pielgrzymów. W 1892 r. opuściła klasztor i zamieszkała w Parznie.

Malczewska zawsze znajdowała zrozumienie u prostych ludzi, na których miała olbrzymi wpływ. Uważała, że główną przyczyną utraty przez Polskę niepodległości są wady narodowe. Wierzyła, że wzrastający wśród Polaków kult Eucharystyczny wyprosi u Boga łaskę odzyskania utraconej państwowości. Już za życia była uznawana przez współczesnych za świętą. Świadectwem jej głębokich przeżyć mistycznych są pozostawione przez nią pisma. Podczas jednego z opisanych widzeń Matka Boża mówiła: Dostaliście się do niewoli wskutek niezgody wewnętrznej i sprzedajności wielu waszych rodaków. Rozebrali was na kawałki, ale Pan bóg na moją prośbę tego rozbioru nie zatwierdził. Zbliża się czas, gdy Sprawiedliwość Boska upokorzy chciwość waszych zaborców, tępicieli wiary katolickiej i nabożeństwa do Serca mojego Syna. Oni upadną, a Polska na moją prośbę będzie wskrzeszona i wszystkie jej części się złączą. Ale strzeżcie wiary i nie dopuszczajcie się niedowiarstwa... zdrady, niezgody i lenistwa, bo te wady mogą ją na powrót zgubić i to na zawsze.

Franciszka Siemieńska tak zapamiętała Malczewską: W roku 1874 dwa razy byłam obecna przy zachwyceniu i pamiętam, że największe na mnie wrażenie zrobił ten jej powrót do zajęć zwykłych, ta jej cichość i pogoda, która w niej zawsze jaśniała. Nie pamiętam, w którym roku wtargnęła policja do jej pokoju w czasie zachwycania. Nie byłam wtedy w Żytnem, ale mi mówiono, że strażnik Rosjanin silnie był jej widokiem wzruszony, wciąż się żegnał i bił pokłony.  

 

Wanda Malczewska zmarła 25.09.1896 r. w Parznie.

Za życia mówiła: Śmierci się nie boję, bo ona przychodzi z wyroku Boskiego, wyzwala duszę z ciała ulegającego grzechom i otwiera jej bramę do wiecznego żywota. Co do pogrzebania mojego ciała, chciałabym leżeć pod kościołem, aby mieć blisko Pana Jezusa utajonego w Najświętszym sakramencie, którego w życiu odwiedzałam – przed Nim swe troski wynurzałem. (...) A jeżeli nie można będzie pochować mnie pod kościołem, niech mnie pochowają na cmentarzu, wśród mogił ludu, który bardzo kocham (...) Na grobie postawcie mi krzyż z wizerunkiem ukochanego Zbawiciela, a u stóp Jego figurę lub obraz Matki Boskiej Bolesnej i napiszcie te słowa: <Tu spoczywają kości-prochy siostry ludu polskiego, służebnicy pana Jezusa i Najświętszej Matki Jego>”.

Obecnie trwa proces beatyfikacyjny Służebnicy Bożej Wandy Malczewskiej.