KATOLICY.EU

Upaństwowienie Caritas w 1950 r.

 

Po zakończeniu II wojny światowej kościół powołał Krajową Centralę „Caritas” z siedzibą w Krakowie, która nawiązała współpracę krajowymi organizacjami w Ameryce, Szwecji, Anglii, Szwajcarii, Danii, zarówno katolickimi jak i niekatolickimi. To właśnie dzięki pieniądzom i darom otrzymywanym z zachodu, „Caritas” prowadził u progu 1950 r.: 334 sierocińce, otaczające opieką 16 676 dzieci, 258 domów starców, 38 domów dla dzieci specjalnej troski, 18 domów dla samotnych matek, 364 tanie kuchnie, wydające najbiedniejszym ok. 100 000 posiłków dziennie.

W styczniu 1950 r. prasa doniosła o rzekomych nadużyciach we wrocławskim „Caritasie”. Wkrótce potem podobne  sfingowane afery zaczęto ujawniać w całym kraju. Pod tym pretekstem, 23.01. władze przeprowadziły rewizje w jego placówkach i ogłosiły ustanowienie komisarycznego zarządu w „Caritasie”.

Władzę w przymusowym zarządzie „Caritasu” objęli tzw. „księża patrioci” wykorzystywani przez komunistów do rozbijania kościoła od wewnątrz, oraz działacze związanej z Bolesławem Piaseckim grupy „Dziś i Jutro”. Prezesury zarządu przymusowego z ramienia komunistów podjął się ks. Antoni Lamparty, czołowy „ksiądz patriota”, były kapelan armii Berlinga.

24.01.1950 r., dzień po przejęciu „Caritasu” we Wrocławiu rozpoczął się proces pokazowy ojców bonifratrów, kierujących zakładem dla dzieci epileptycznych. Podczas staranie wyreżyserowanego procesu dzieci zeznawały, że były bite i zabraniano im wstępowania do ZMP.

Tego samego dnia kard. Adam Sapieha, prezes krajowej centrali „Caritas”, skierował ręce prezydenta Bieruta telegram, w którym pisał: „wstrząśnięty do głębi metodą kontroli i nienawistnymi artykułami w prasie, zakładam protest i proszę o zmianę postępowania”.

30.01.1950 r. w Krakowie, w siedzibie metropolity krakowskiego kard. Sapiehy, zebrał się Episkopat Polski. Ponieważ nowe zarządy „Caritasu” występowały w imieniu kościoła, episkopat rozwiązał „Caritas” jako organizację kościelną. Biskupi, jednomyślni w obliczu nowego zagrożenia, przyjęli 3 dokumenty.

Pierwszy to list do prezydenta Bieruta w którym pisali m.in.: „metoda kontroli i towarzyszące jej zjawiska budzić muszą największe zastrzeżenia pod względem intencji całej akcji kontrolnej, narzucają raczej wrażenie, że nie chodzi tu o istotną kontrolę, o dobro społeczne, lecz o zniszczenie „Caritasu” jako instytucji kościelnej, a przy tym o obrzucenie katolicyzmu insynuacjami i oszczerstwami dla rozbicia kościoła w Polsce”. Aby zademonstrować wobec komunistycznych władz jednomyślność, list podpisali wszyscy biskupi a nie tylko sekretarz episkopatu.

Drugi, przyjęty 30.01.1950 r. w Krakowie dokument, to list pasterski do duchowieństwa. Biskupi przedstawiali w nim tło likwidacji „Caritasu” oraz ostrzegali księży przed wchodzeniem w struktury rozbijające jedność kościoła.

Biskupi skierowali jednocześnie do społeczeństwa oświadczenie w którym informowali:

1)    „Z chwilą mianowania przez władze państwowe przymusowych zarządów dla organizacji „Caritas”, przestała ona być wyrazem społeczno-charytatywnej pracy Kościoła. Kościół nie może brać odpowiedzialności za organizację z przymusowymi zarządami.

2)    Wskutek tego biskupi stanęli wobec przykrej konieczności przystąpienia do likwidacji dobroczynnej instytucji kościelnej zwanej „Związkiem Caritas”.

3)    Kapłanów i wiernych, którzy dotąd swymi hojnymi ofiarami i pełną poświęcenia pracą przyczynili się do rozwoju kościelnego „Caritas”, zachęca gorąco Episkopat do dalszego popierania dzieł miłosierdzia chrześcijańskiego w duchu Chrystusowego przykazania miłości bliźniego”. 

Oświadczenie Episkopatu w sprawie „Caritas” miało być odczytane we wszystkich polskich kościołach w niedzielę 12.02.1950 r. Aby do tego nie dopuścić, komuniści uruchomili cały rozbudowany aparat przemocy. Wobec groźby aresztowania setek księży, prymas Wyszyński, zwolnił księży z obowiązku odczytania „oświadczenia”. Sam jednak udał się do kościoła Najświętszego Zbawiciela w Warszawie i wygłosił swe „Posłanie do wiernych”, w którym odpierał wszystkie kłamliwe zarzuty i ostrzegał przed tzw. katolikami postępowymi, roszczącymi sobie prawo do pouczania biskupów.  

Odpowiedzią władz był atak prasowy, oskarżający Episkopat o wrogość wobec Polski Ludowej, oraz ustawa sejmowa z 20.05. 1950 r. o konfiskacie zakonnych i biskupich dóbr kościelnych. Aresztowano także biskupa chełmińskiego Kazimierza Kowalskiego. Wszystkie te i następne represje miały zmusić kościół katolicki w Polsce do uległości.

Jednak kościół Polski, pod silnym przywództwem prymasa Wyszyńskiego, zachował niezależność pomimo prześladowań i prób rozbijania go od wewnątrz. Podporządkowane komunistycznym władzom Zrzeszenie Katolików „Caritas” zostało rozwiązane w 1994 r.

Dwa lata wcześniej Episkopat Polski powołał organizację charytatywną o tej nazwie istniejące do dnia dzisiejszego.