KATOLICY.EU

Ingres Prymasa Wyszyńskiego w Gnieźnie

 

12.11.1948 r. Ojciec Św. Pius XII mianował następcą zmarłego prymasa Augusta Hlonda, biskupa lubelskiego Stefana Wyszyńskiego.

Uroczysty ingres do katedry w Gnieźnie odbył się 2.02.1949 r. Przebieg uroczystości abp Wyszyński w swoim dzienniku tak zrelacjonował: „Dzień ingresu z Trzemeszna do Gniezna upływał pod znakiem mrozu i śniegu. Czekaliśmy na samochód (...) Okazało się, że wóz był zatrzymany na drodze przez milicję, króra w ciągu trzech kwadransów przeprowadziła straszną rewizję nie tylko sprawności ruchowych, ale nawet i wnętrza. Koło 5 godzin zatrzymano w Trzemesznie wóz ciężarowy, którym jechali XX. profesorowie i klerycy seminarium włocławskiego do Gniezna. Samochód zawrócono, motywując tym, że trzeba oszczędzać benzynę. Wyruszyliśmy do Gniezna o godz. 9.40, żegnani przez zebranych licznie trzemesznian. (...)

Na przedmieściu Gniezna zatrzymała nas gromadka matek i dzieci, od których otrzymaliśmy kwiaty. Przed kościołem Św. Michała zebrało się duchowieństwo, Kapituła Prymasowska, delegacje kapituł włocławskiej i warszawskiej, łowickiej i kruszwickiej. Mnóstwo młodzieży i dzieci. Gorące przemówienia, adoracja Najświętszego Sakramentu w kościele i procesja do katedry przez miasto. (...). Wchodzimy do katedry przy odgłosie trąb i dzwonu Wojciechowego. Składamy hołd relikwiom św. Wojciecha, w modlitwie oddając wszystkie swoje prace apostołowi Polski. Powitanie wygłasza Ks. Bp L. Bernacki (...). Przyjmuję hołd kapituły i duchowieństwa, po czym wygłaszam pierwsze przemówienie. (...) Odprawiam sumę pontyfikalną, udzielam swego błogosławieństwa, (...) wracam do rezydencji. Tu raz jeszcze, z balkonu pałacu prymasowskiego, przemawiam, dziękując za miłą mi obecność diecezjan i polecam się modlitwom. Podziwiam wytrwałość tego ludu, który trwa na placu katedralnym pomimo chłodu. Obiad dla gości i duchowieństwa ma miejsce w seminarium arcybiskupim. Nie odbyło się bez przemówień. (...)

Wszystkie sprawy dnia dzisiejszego oddaję w ręce Maryi Najczystszej, której Jasnogórskie Oblicze pragnę i nadal nieść w mojej biskupiej pieczęci. Niech Królowa Polski pomaga w prymasowskim herbie. Bodaj się to jeszcze nie zdarzyło w dziejach prymasów. Ale czasy są tak wyjątkowe, że wszystko, co najdroższe w narodzie, ma się skupić, by sił starczyło do niełatwej drogi. Wielką dla mnie pociechą będzie ta obecność Maryi Jasnogórskiej na wszystkich drogach mojej pracy.

Wieczorem miało miejsce posiedzenie Kapituły, której przedstawiłem wyjątki z pisma Stolicy Świętej. (...) Sporządzono protokół. Posiedzenie Kapituły zakończone. Spożyliśmy wspólnie wieczerzę. Pozostałem sam w rozległych salach Domu Prymasowskiego” .

Arcybiskup Wyszyński, w liście pasterskim wydanym z okazji ingresu, pisał: „Posłannictwo moje jest kapłańskie, pasterskie, apostolskie, wyrosłe z odwiecznych myśli Bożych, ze zbawczej woli Ojca, radośnie dzielącego się swoim szczęściem z człowiekiem. Zadaniem moim jest chrzcić, bierzmować, konsekrować, święcić, ofiarować, nauczać i sądzić. Niosę wam Światło Chrystusowe i wołam do wszystkich, do was, kapłani i do was, domownicy wiary: pomóżcie mi wnieść w dom nasz pochodnię Bożą i umieścić na wysokim miejscu, aby świeciła wszystkim, którzy są w domu, aby rozświeciła mroki i zakątki, umysłów i serc, by naród, który trwa jeszcze w ciemności, ujrzał światłość wielką. Z każdym z was, dzieci moje, pragnę wołać: światła, więcej światła !”.