KATOLICY.EU

Wystąpienie prymasa Wyszyńskiego na soborze watykańskim II w 1965 r.

 

                  Sobór Watykański II zwołał Ojciec Św. Jan XXIII w 1962 r. Celem soboru była odnowa kościoła i dostosowanie go do wyzwań współczesności. Po śmierci bł. Jana XXIII pracami soboru kierował Ojciec Św. Paweł VI. W pracach soboru uczestniczyli aktywnie polscy biskupi na czele z Prymasem Polski Stefanem kard. Wyszyńskim. Prymas Tysiąclecia w czasie prac soborowych starał się być rzecznikiem kościołów w krajach socjalistycznych. W czasie ostatniej IV sesji soboru, Prymas Wyszyński wręczył Ojcu Św. Pawłowi VI, podczas audiencji 16.IX.1965 r., przygotowany specjalnie dla niego raport o sytuacji kościoła katolickiego w ZSRR. Cztery dni później, podczas dyskusji nad schematem o wolności religijnej, głos zabrał Prymas Polski. Dokonał wtedy przenikliwej charakterystyki państw rządzonych przez komunistów. Ojcowie soborowi usłyszeli z ust kard. Wyszyńskiego m.in. takie słowa: „... Istnieje jednak współcześnie świat, w którym pojęcie prawa, państwa, wolności jest odmienne: opiera się na dialektycznym materializmie.

l. (...) prawo w diamacie może służyć tylko jednemu celowi — dobru klasy, która prowadzi przebudowę ustroju społeczno-gospodarczego. Stąd to jest prawem, co służy klasie pracującej w walce o przebudowę. Prawo więc jest skierowane nie ku osobie, ale ku przebudowie: nie ku układowi stosunku między osobami, ale między instytucjami i rzeczami. (...) „Diamat" tworzy taką teorię prawa, która odrzuca istnienie trwałych i niezmiennych norm prawnych. Nie ma niewzruszonych idei, społecz­nych porządków, wiecznych zasad. (...) Tak więc żadna umowa nie zabezpiecza Kościoła, a każda norma prawna dziś obowiązująca, nie ubezpiecza człowieka. Liczy się tylko aktualny autorytet Kościoła i postawa wiernych katolików.

Kościół w takich warunkach musi jednak być zawsze gotów, w nie sprzyjających okolicznościach, do niesienia Krzyża, co stanowi gwarancję ostatecznego umocnienia się i rozwoju Prawdy Bożej. (...)

2. To samo dotyczy pojęcia państwa (societas publica), które w diamacie służy nie tylko bono communitatis, lecz dobru klasy, która walczy o przebudowę ustroju. W praktyce partia i państwo utożsamiają się; co więcej, państwo niemal zanika, pozostaje partia. (...)”

Swoje wystąpienie Prymas Wyszyński zakończył apelem: „Gorąco pragniemy, by deklaracja o wolności religii była ogłoszona przez Sobór i by wszędzie była jednakowo zrozumiana i wykonana.”

Biograf Sługi Bożego Andrzej Micewski tak komentuje wystąpienie Prymasa Tysiąclecia: „Dla audytorium przemówienie jego stanowiło zupełne novum, niemal niepojęte. Zachód trwał zapatrzony w siebie i w swoje problemy. Prymas Polski ze spokojem i rozwagą podjął się obowiązku otwierania mu oczu”.