KATOLICY.EU

Koronacja obrazu MB Skalmierzyckiej

 

W opracowanym przez Siostry Niepokalanki z Szymanowa  przewodniku po sanktuariach maryjnych czytamy o obrazie MB Skalmierzyckiej: Duży (104x154) obraz nieznanego artysty – to niewątpliwie jeden z najpiękniejszych wizerunków Maryi na ziemiach polskich. Jest on utrzymany w tonacji złotobrązowej. Matka Boska trzyma Jezusa na lewej ręce, w prawej zaś dzierży berło królewskiej władzy. Na twarzy widać zatroskanie – oczy zwraca ku pielgrzymowi. Piękne kute w srebrnej blasze sukienki Madonny i Dzieciątka zdobione są motywami kwiatów. W tle obrazu aniołki otaczają Najświętszą Pannę i Dzieciątko. Królewska Władczyni jest w skalmierzyckim wizerunku jednocześnie Królową Aniołów.

Obraz Matki Boskiej Skalmierzyckiej jest umieszczony w pięknej późnorenesansowej kaplicy w Kościele pw. Św. Katarzyny w Skalmierzycach. Okoliczności powstania obrazu są nieznane. Wiadomo jednak, że już w 1473 r. słynął cudami. Do jego gorących czcicieli należeli: Prymas Polski Fryderyk Jagiellończyk oraz król Polski Władysław IV Waza, który jako wota za zwycięstwo nad Turkami ufundował piękne antepedium, tkane i haftowane złotem, z symbolem imienia Maryi oraz wykonany w srebrnej blasze wizerunek przedstawiający ukoronowanie Najświętszej Panny.

Starania o koronację otoczonego kultem okolicznych mieszkańców obrazu, zostały uwieńczone sukcesem w 1966 r. Wtedy to obchodzono milenium Chrztu Polski. Jedną ze stacji milenijnych obchodów stały się Skalmierzyce. Uroczystości kościelne były systematycznie zakłócane przez komunistyczne władze, organizujące konkurencyjne obchody 1000-lecie państwa polskiego, tak było również w Skalmierzycach.

W sobotę 3.09.1966 r. miały miejsce obchody milenijne w Ostrowie Wielkopolskim. Stąd w niedzielę 4.09.1966 r., o 9,30 prymas Polski Stefan Kardynał Wyszyński udał się do Skalmierzyc, gdzie koronował obraz Matki Bożej. Przebieg tej niezwykłej uroczystości tak przedstawił w swoich zapiskach: Godz. 9.30 — Wyjechaliśmy do Skalmierzyc. Droga obstawiona przez MO, ale nas nie ruszają. Natomiast biskupa Kulika dość długo rewidowano, badając nawet podwozie. Właśnie ciągną ulicami „niewolnicy" ze sztandarami, których jest więcej niż ludzi. Idą w trzech grupach, serdecznie ich pozdrawiam, wielu reaguje sympatycznie, inni zachowują oficjalną neutralność. Całą drogą do Skalmierzyc ciągną ludzie na uroczystość. Przed kościołem MO reguluje porządek dojazdowy. Wielkie tłumy ludzi witają nas serdecznie. Przyby­ło kilku biskupów, m. in. biskup Jop z Opola z biskupem Wyciskiem, biskup Kulik z Łodzi, biskup Pawłowski z bis­kupem Zarębą, biskup Wronka.

Wśród tłumów przechodzimy do świątyni, skąd wynosi­my procesjonalnie obraz Matki Bożej. Jest to bardzo cenny i piękny obraz, czczony tutaj od wieków, przykryty piękną suknią ze srebrnej blachy. Wśród wielkich rzesz, wśród których widzieliśmy grupy w strojach regionalnych, przeniesiono obraz na pięknie urządzone podium. Ktoś bardzo estetycznie roz­wiązał tło dla obrazu. Naprzód grupy stanowe i rolnicy składali „dary żniwa". Arcybiskup Baraniak wygłosił przemó­wienie o czci Matki Bożej w Wielkopolsce i Ziemi Kaliskiej. Kalisz zwykle gromadzi się w Skalmierzycach bardzo tłumnie.

Sumę celebruje arcybiskup Baraniak, a ja wygłaszam słowo Boże. Po sumie przemawia sąsiad, biskup Pawłowski. Arcybiskup Baraniak dopełnia aktu oddania diecezji w macie­rzyńską niewolę Matki Najświętszej. Odnosimy obraz do świątyni, wśród śpiewów i radości ludu. Organizacja jest wspaniała. Młody duszpasterz miejscowy jest [kapłanem] gorliwym, zabiegającym o rozwój czci Matki Najświętszej.

         Prymas Wyszyński tak opisał swoje wrażenia z powrotu do Gniezna po koronacji MB Skalmierzyckiej: Obiad jest „w krótkich abcugach", gdyż śpieszę się do Gniezna.

Godz. 15.00 — Żegnany przez Arcybiskupa, wyruszam do Gniezna przez Kalisz, Pleszew, Pyzdry, drogą skróconą, dość pustą. Na przestrzeni od Skalmierzyc do Kalisza całą drogą wraca tłum uczestników koronacji. Ponieważ wstrzymano autobusy, ludzie jadą wielkimi platformami. Ile państwo mogłoby zarobić, gdyby uruchomiono autobusy lub dodat­kowe pociągi ze Skalmierzyc do Kalisza. — Ale styl sekciarski kładzie się swym tępym ciężarem na całość życia. Państwo trzyma w swym ręku aparat nacisku administracyjnego, a spo­łeczeństwo żłobi sobie swoje drogi.

 

Bronisława Ostrowska

PRZED MADONNĄ

 

Jest jeden cichy, wiejski kościółek ustronny,

Gdzie w ołtarzu Maryja w złocistej sukience

Skrzyżowała na piersi swoje ciemne ręce,

Zasłuchana w hymn ciszy wiecznie jednotonny...

 

Tam na ołtarzu stoi bez i jaśmin wonny,

Świetlane smugi kurzów kłębią się w jutrzence,

Przez okna napływają rozgwary ptaszęce,

A blask plecie słoneczną koronę Madonny.

 

Tam razem z gołębiami pod kościelnym dachem

Modlitwy dusz zmęczonych sennie się kołyszą,

Upajają się białych jaśminów zapachem,

 

Drżą owiane blaskami wielkimi i ciszą,

I jak gołębie w locie zmartwiałe przestrachem,

Przed obrazem Maryi bezszelestnie wiszą.