KATOLICY.EU

Śluby Jasnogórskie

 

Błogosławiony Ojciec Święty Jan Paweł II 4.06.1979 r. na Jasnej Górze wołał: Jasna Góra jest sanktuarium narodu. Trzeba przykładać ucho do tego świętego miejsca, aby czuć, jak bije serce narodu w Sercu Matki. Bije zaś ono, jak wiemy, wszystkimi tonami dziejów, wszystkimi odgłosami życia. Ileż razy biło jękiem polskich cierpień dziejowych! Ale również okrzykami radości i zwycięstwa. Można na różne sposoby pisać dzieje Polski, zwłaszcza ostatnich stuleci, można je interpretować wedle wielorakiego klucza. Jeśli jednak chcemy dowiedzieć się, jak płyną te dzieje w sercach Polaków, trzeba przyjść tutaj. Trzeba przyłożyć ucho do tego miejsca. Trzeba usłyszeć echo życia całego narodu w Sercu jego Matki i Królowej!

W 1956 r. mijało 300 lat od ślubów króla Polski Jana Kazimierza we Lwowskiej katedrze. Inicjatywa nawiązania do tej rocznicy poprzez złożenie nowych ślubów narodu wyszła od uwięzionego przez komunistów Sługi Bożego Stefana kard. Wyszyńskiego Prymasa Polski, który po latach wspominał: Myśli o odnowieniu Kazimierzowych Ślubów w ich trzechsetlecie zrodziły się w mej duszy w Prudniku, w pobliżu Głogówka, gdzie król i prymas przed 300 laty myśleli nad tym, jak uwolnić Naród z podwójnej niewoli: najazdu obcych sił i niedoli społecznej. Gdy z kolei i mnie powieziono tym samym niemal szlakiem, z Prudnika na południowy wschód ( do Komańczy – PP ), w góry, jechałem z myślą: Musi powstać nowy akt ślubowań odnowionych!

Początkowo prymas Wyszyński wzbraniał się przed napisaniem w niewoli tekstu ślubów. Przekonał go dopiero argument, że św. Paweł pisał z więzienia listy do wiernych.

Janina Michalska z Instytutu Prymasowskiego, tak zapamiętała okoliczności powstania tekstu ślubów: 16 maja – św. Andrzeja Boboli, naocznego świadka królewskich, Kazimierzowych Ślubów w katedrze lwowskiej. Ojciec odprawił Mszę. Św. o 7,30. Schodząc do zakrystii wstąpił na chórek, gdzie klęczałyśmy i na balustradzie przed nami położył zapisane ręcznie kartki. Tekst zaczynał się od słów: „Wielka Boga – Człowieka Matko! Królowo świata i Polski Królowo!” ..To były Śluby... 

W przesłanym 22.05.1956 r. liście do generała Paulinów O. Alojzego Wrzalika kardynał Wyszyński pisał, że jako Prymas Polski sam powinien odczytać przekazane teksty ślubów, ale rezygnuje z tego dla większej chwały Królowej Polski. Tekst ślubów potajemnie przewiozły na Jasną Górę członkinie Instytutu Prymasowskiego. Jego przepisywaniem zajęły się siostry klauzurowe – karmelitanki, wizytki i benedyktynki. Pomiędzy klasztorami a Częstochową, krążyły ofiarnie członkinie Instytutu, zwożąc w walizkach przepisane teksty na Jasną Górę.

Dzięki listom z Jasnej Góry, skierowanym bezpośrednio do wszystkich parafii w Polsce, 26.08.1956 r. do tronu Królowej Polski przybyło ok. miliona pielgrzymów i ponad 1 000 księży. Na fotelu nieobecnego Prymasa, pod jego herbem, leżał pęk biało – czerwonych róż. Przewodniczący tymczasowo episkopatowi Polski bp Michał Klepacz odczytywał poszczególne przyrzeczenia Ślubów, a milionowa rzesza odpowiadała z placu. „Królowo Polski, przyrzekamy!”.

Obecny na placu incognito szef WUBP w Katowicach Franciszek Szlachcic wspominał po latach: Nigdy dotąd nie widziałem w jednym miejscu takiej masy ludzi. Największe wrażenie robił wystawiony pusty fotel, który symbolizował domaganie się obecności kardynała Stefana Wyszyńskiego.

26.08.1956 r. Polacy na Jasnej Górze ślubowali m.in.:

Królowo Polski! Odnawiamy dziś śluby przodków naszych i Ciebie za Patronkę naszą i Królową Narodu polskiego uznajemy.

Zarówno siebie samych, jak i wszystkie ziemie polskie i wszystek Lud polecamy Twojej szczególnej opiece i obronie.(...)

Przyrzekamy uczynić wszystko, co leży w naszej mocy, aby Polska były rzeczywistym Królestwem Twoim i Twojego Syna, poddanym całkowicie pod Twoje panowanie w życiu naszym osobistym, rodzinnym, zawodowym i społecznym. (...)

Przyrzekamy usilnie pracować nad tym, aby w Ojczyźnie naszej wszystkie dzieci narodu żyły w miłości i sprawiedliwości, w zgodzie i pokoju, aby wśród nas nie było nienawiści, przemocy i wyzysku.

Przyrzekamy dzielić się między sobą ochotnie plonami ziemi i owocami pracy, aby pod wspólnym dachem Domostwa naszego nie było głodnych, bezdomnych i płaczących.

W Komańczy, o tej samej godzinie co milion pielgrzymów u stóp Jasnej Góry, Prymas Wyszyński, w klasztornej kaplicy, odczytał tekst ślubów, powtarzanych przez kilku księży, siostry zakonne i świeckich przybyłych na niedzielną sumę, po czym odprawił Mszę św. dziękczynną w intencji pielgrzymów i wiernych zgromadzonych na Jasnej Górze.

Wieczorem Prymas Wyszyński złożył osobisty akt dziękczynienia Pani Jasnogórskiej, który zakończył wyznaniem: Ufam, że Królowa Niebios i Polski dozna dziś wielkiej chwały na Jasnej Górze. Jestem już w pełni spokojny. Dokonało się dziś wielkie dzieło. Spadł kamień z serca. Oby stał się chlebem dla Narodu.

 

Anna Kamieńska

PIEŚŃ JASNOGÓRSKA

                   O Gospodzie uwielbiona      

                   nad niebiosa wywyższona”

We śnie przyszła twarz swą przybliżyła
Tak łagodna że w powietrzu stoi
Dotknąć mi palcami pozwoliła
Dwóch serdecznych na twarzy blizn swoich

                   Jedna blizna

To od szabli rana

Druga blizna

Przeze mnie zadana (...)

Po co Ci turkusy i rubiny

Srebro złoto chciwości się lęka

Wszystko to nie warte tej Drobiny

Tego skarbu co trzymasz na rękach

         Krwią człowieczą

         Prawda nasycona

         Mlekiem ludzkim

Mądrość wykarmiona

Niech uśmiechną mi się usta Twoje

Choć widziały dość bólu ludzkiego

A mnie pozwól spocząć w Twym pokoju

W szczęściu Twego smutku matczynego.