KATOLICY.EU

Ks. Jan Ficek, pionier ruchu trzeźwościowego.

 

Jan Nepomucen Ficek ur. się 9.05.1790 r. w Dobrzeniu na Opolszczyźnie, w rodzinie chłopskiej. Uczył się w szkołach w Dobrzeniu Małym, Strzelcach, a następnie w seminarium nauczycielskim w Głogówku i gimnazjum we Wrocławiu. W 1814 r. wstąpił do seminarium duchownego we Wrocławiu. Z obawy przed powołaniem do wojska pruskiego, przeniósł się do Seminarium Księży Misjonarzy w Krakowie. W 1817 r. przyjął święcenia kapłańskie, po czym przez 3 lata pracował jako wikary Czeladzi k. Siemianowic w diecezji krakowskiej.

W 1820 r. ks. Ficek na własną prośbę, przeniósł się do diecezji wrocławskiej i został najpierw administratorem, a od 1826 r. proboszczem w Piekarach Śląskich. Mimo trudności ze strony władz pruskich wybudował piękny i obszerny kościół w Piekarach, który stał się centralnym ośrodkiem pobożności i polskości ludu śląskiego, tłumnie napływającego do tego sanktuarium maryjnego. Jako proboszcz zajmował się również działalnością charytatywną, zwłaszcza podczas epidemii cholery na Śląsku w 1830 i 1852 r. Uposażał też szkoły i fundował stypendia dla studentów.

Ks. Ficek nie tylko przemawiał do Ślązaków piękną polszczyzną, ale zapewniał im również polską książkę religijną. W 1842 r. wydał w Wiedniu „Żywoty świętych” Piotra Skargi. 5 lat później założył w Piekarach drukarnię. Odtąd modlitewniki i literatura religijna były drukowane na miejscu. Wydany w 1849 r. „Dostateczny śpiewnik kościelny i domowy” zawierający ponad 500 pieśni wyparł z kościołów na Górnym Śląsku stare kancjonały niemieckie i czeskie. Plebania w Piekarach była ośrodkiem skupiania się polskich działaczy narodowych. Tu znajdowali pomoc wychodźcy w okresie powstania listopadowego i wiosny ludów. W niej też szukali schronienia powstańcy 1863 r.

Ks. Ficek był gorącym popularyzatorem trzeźwości. Publicznie odmawiał w kościele modlitwę w intencji osób uzależnionych od alkoholu - Memorare oraz modlitwę w formie wiersza, którą sam ułożył:

Ach Najświętsza Panno z Piekar wizerunku,

Uprośże już pomoc od zgubnego trunku!

Uproś dawną trzeźwość, a z nią chleba dostatek,

Boć już płacze z głodu dużo nędznych dziatek.

Początek akcji trzeźwości ks. Ficka dał jarmark, kończący się zwykle wielkim pijaństwem, zaplanowany na uroczystość Matki Boskiej Gromnicznej w 1844 r. W tym czasie w Piekarach przebywał o. Stefan Brzozowski, któremu polecił wygłosić owego dnia kazanie na temat konieczności rozpoczęcia walki z pijaństwem. Po płomiennym kazaniu akces do powstającego Towarzystwa Trzeźwości zgłosiło kilkuset parafian piekarskich i wielu przybyłych pielgrzymów. W ciągu kilku dni do księgi Towarzystwa zapisało się 1161 mężczyzn oraz 1042 kobiety. Wkrótce wieść o powstaniu Towarzystwa „rozeszła" się po całym Śląsku. W ciągu sześciu tygodni do Towarzystwa wstąpiło 30 tysięcy osób, a po dwóch latach liczyło ono już 200 tysięcy członków.

Władze administracyjne przyjęły początkowo wobec podjętej przez Kościół akcji trzeźwościowej postawę wyczekującą, a nawet nieufną. Z pewnością wielki wpływ na takie zachowanie władz miała presja wywierana przez niemieckich właścicieli gorzelni i karczm. Dopiero widoczne po pewnym pozytywne skutki działań na rzecz trzeźwości spowodowały, iż władze administracyjne doceniły wysiłek duchowieństwa w tym względzie. Według relacji landrata bytomskiego, w tamtejszym powiecie nastąpił wyraźny spadek przestępstw pospolitych, na ulicach widziało się znacznie mniej pijanych. Nastąpiła wyraźna poprawa dyscypliny pracy w hutach, kopalniach i innych zakładach.

Po zapoznaniu się z wynikami akcji trzeźwości prowadzonej przez ks. Ficka i innych księży, biskup wrocławski Melchior Diepenbrock wydał w 1846 r. list pasterski, w którym wyraził głęboką wdzięczność za wielkie dzieło duchowego rolnictwa.

Ks. Ficek oparł ruch trzeźwościowy na głębokiej, maryjnej pobożności ludu górnośląskiego. Patronką całego Towarzystwa Trzeźwość, a potem Bractwa Trzeźwości, uczynił Matkę Boską Gromniczną - patronkę spraw beznadziejnych. Do podtrzymania dyscypliny wewnętrznej w bractwie używano różnych sposobów. Do najskuteczniejszych należała presja opinii sąsiedzkiej i wspólnoty parafialnej. Ci, którzy wpisywali się do bractwa, a nie dotrzymywali przyrzeczeń, byli piętnowali przez kapłanów z ambony. W niektórych parafiach organizowano nawet straż górniczą, mającą na celu patrolowanie ulic miast i miasteczek oraz wsi, przy których położone były karczmy. Tworzono też tzw. sądy obyczajowe, w skład których wchodzili: proboszcz, sołtys, przedstawiciel gminy i delegat właściciela wsi.

Ks. Ficek, aby zniechęcić ludzi do ucieczki w alkohol, propagował zakładanie w każdej parafii ludowej kasy oszczędności. Był też gorącym orędownikiem idei powstania specjalnej gazety ludowej, której redakcja mieściłaby się w Opolu.

Ks. Ficek postulował, aby władze zwiększyły kontrolę wydawanych koncesji i opodatkowały produkcję alkoholu na tyle wysoko, by właściciele gorzelni musieli podnieść ceny wódki. Domagał się także, aby policja wzmogła kontrolę w karczmach i innych miejscach wyszynku, gdzie przebywało wielu nieletnich. Żądał także, aby policja odbierała uprawnienia do wyszynku karczmarzom, którzy różnymi sposobami zmuszają ludzi do picia.

W latach 1844-1847 akcja trzeźwości rozwijała się coraz pomyślniej. Pielgrzymi podążający do Piekar z różnych stron podzielonej zaborami Polski, po zapisaniu się do bractwa, propagowali jego idee w Poznańskiem, Krakowskiem, w Galicji, na Morawach, a nawet w Czechach i na Węgrzech. Kres akcji trzeźwościowej położyła epidemia tyfusu, która nawiedziła Górny Śląsk w latach 1847-1848 r., bowiem wśród ludności zagrożonej epidemią zapanowało przekonanie, że można ją zwalczać przy pomocy alkoholu.

 

Ks. Jan Ficek zmarł 18.02.1862 r. w Piekarach Śląskich. Jego pogrzeb przerodził się w olbrzymią manifestację ludu śląskiego a doczesne szczątki spoczęły w podziemiach wybudowanego przez niego kościoła.