KATOLICY.EU

O. Agrypin Konarski, kapelan powstańców styczniowych.

 

Piotr Paweł Konarski ur. 1.08.1820 r. w Nowinkach koło Jadowa, w rodzinie szlacheckiej. Uczył się w Węgrowie. Do kapucynów prowincji polskiej wstąpił w 1839 r. w Lubartowie. Nowicjat odbył pod kierunkiem o. Zygmunta Lenartowskiego. W 1847 r. przyjął święcenia kapłańskie. W następnym roku ukończył studia i zdał obowiązujące egzaminy.     

Od 1848 o. Konarski był kaznodzieją kolejno w Zakroczymiu, Lubartowie, Łomży, Warszawie. W 1856 r. prowincjał o. Beniamin Szymański, osadził go w Domu XX Demerytów na Łysej Górze. Trzy lata później wyjechał do Rzymu, a potem udał się na misje do Konstantynopola i Bułgarii. W drodze powrotnej został przyjęty dwukrotnie przez Ojca Św. Piusa IX, i uzyskał błogosławieństwo papieskie z odpustem zupełnym na godzinę śmierci dla siebie, rodziny i przyjaciół. Następnie przyjechał do Sędziszowa Młp. gdzie podjął starania do przyjęcie do prowincji galicyjskiej. Aresztowany przez austriacką żandarmerię, został osadzony w klasztorze w Krakowie.

Po wybuchu powstania styczniowego, o. Konarski utworzył w klasztorze punkt kwaterunkowy dla ochotników z Galicji. Dzięki jego zabiegom wielu więźniów politycznych otrzymało zwolnienie. Wkrótce sam przekroczył granicę zaboru rosyjskiego i przybył do obozu Mariana Langiewicza. Następnie posługiwał jako kapelan w oddziałach kolejno płk Teodora Cieszkowskiego, płk Dionizego Czachowskiego i płk Władysława Kononowicza. Do jego obowiązków należał udział w sądownictwie polowym. Generał Antoni Jeziorański w swoich pamiętnikach przekazał scenę sądu nad wieśniakami wsi Smardzewice za rabunek i mordy w Ojcowie. Kapelan oddziału w wymownych słowach przedstawił zebranej gminie ohydę zbrodni, straszne kary czekające w przyszłym życiu zbrodniarzy, czym skruszeni włościanie padli na kolana prosząc, aby ich tu na ziemi ukarać Ze względu na okazaną skruchę, zastosowano kary bardzo łagodne. 

Podczas bitwy pod Grochowiskami 18.03.1863 r., gdy pod silnym ostrzałem karabinowym i artyleryjskim dwa bataliony kosynierów tak przyległy do ziemi, że nie mogły zdobyć się nawet na ucieczkę, o. Konarski z krzyżem w jednej ręce a rewolwerem w drugiej, przemawiając o potrzebie poświęcenia za ojczyznę, zachęcał zaległych do walki.

17.04.1863 r. o. Konarski zadecydował o zwycięstwie w bitwie pod Grzybową Górą. Uczestniczący w bitwie ks. Serafin Szulc wspominał: W tej bitwie oddział Kononowicza odniósł zwycięstwo, może z tego powodu, że Moskala blisko przypuściła naszych i kosynierzy mogli pójść do ataku. Ks[iądz] Agrypin Konarski spostrzegłszy, że dowódca kosynierów, niejaki major T. schował się za krzaki, objął nad nimi komendę, zagrzewał do walki, poprowadził naprzód, pomimo, że kula urwała mu palec od ręki. Kosynierzy rozstrzygnęli tam walkę, narąbali dużo Moskali i zabili im kapitana.

23.05.1863 r. o. Konarski opuścił powstańczy oddział. 3.06.1863 r. został schwytany przez żołnierzy rosyjskich obok Warki nad Pilicą w czasie odmawiania brewiarza. Gen. Nikołaj Iwanowicz Muller-Zakamelski kazał mu zdjąć krzyż z piersi, a następnie go skatował. Potem polecił przywiązać go do wozu i pieszo dostawić do Cytadeli w Warszawie.

 W wyniku przeprowadzonego śledztwa oskarżono o. Konarskiego, że Na początku r. 1863, wskutek wezwań Komitetu Centralnego rewolucyjnego, udał się do bandy Langiewicza, po której rozbiciu przeszedł do Czachowskiego, a następnie do bandy Kononowicza. Spełniał obowiązki kapłana, odbierał przysięgę rewolucyjną, a po skończonym nabożeństwie miewał przed ołtarzem rewolucyjne mowy i nauki. To wystarczyło, aby skazać go na karę śmierci przez powieszenie.

Na śmierć dysponował o. Konarskiego bł. o. Honorat Koźmiński. Zwrócił on uwagę dowodzącemu egzekucją, że według prawa kościelnego biskup powinien zdjąć sakrę z rąk kapłana przed wykonaniem egzekucji. Gen.  Rożnow splunął na ręce skazańca i powiedział: Oto już mu zdjąłem sakrę. Wot! Jemu uże i po sakrie. A teraz na szubienicę, łajdaku, buntowniku!

 

o. Agrypin Konarski został powieszony 12.06.1863 r. w Warszawie. Podziemny Rząd Narodowy ogłosił żałobę narodową. Bł. arcybiskup Warszawy Zygmunt Szczęsny Feliński tego samego dnia złożył ostry protest na ręce Kazimierza Krzywickiego, dyrektora głównego w Komisji Rządowej Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego. Tekst protestu telegraficznie przekazano carowi. Wkrótce potem car Aleksander II car nakazał zesłać warszawskiego metropolitę do Jarosławia w Rosji.