KATOLICY.EU

Ks. prof. Jan Korzonkiewicz, biblista i społecznika.

 

Jan Korzonkiewicz ur. 25.06.1877 r. w Kobiernicach koło Kęt, w wielodzietnej rodzinie chłopskiej. Po skończeniu gimnazjum w Bielsku, studiował teologię w Krakowie oraz w Innsbrucku. W księgach domu studenckiego pozostała nota, że był studentem wzorowym, o bardzo dobrych talentach i szlachetnym charakterze. W 1902 r. otrzymał święcenia kapłańskie u kamedułów na Bielanach pod Krakowem. Jako konwiktor sławnego Canizjanum, skończył studia i po czym w 1905 r. obronił doktorat. Odbył jeszcze roczne studia specjalistyczne w Monachium i w Rzymie, po czym wrócił kraju.

W 1906 r. ks. Korzonkiewicz został w Krakowie prokuratorem wikarych, administratorem i spowiednikiem-penitencjarzem przy kościele Mariackim. W 1914 r. został rektorem krakowskiego kościoła św. Wojciecha. W tym czasie był także katechetą gimnazjalnym oraz pracował intensywnie naukowo, tak że w sześć lat po doktoracie habilitował się ze Starego Testamentu. Szybko awansował i już w 1917 r. został profesorem nadzwyczajnym Uniwersytetu Jagiellońskiego. Jego student ks. Kordel wspominał: Znał Stary Testament, rozumiał go doskonale w oryginalnym tekście, a z treścią często odczytywanych ksiąg biblijnych był tak oswojony, że nietrudno mu przychodziło czerpać z niego całymi garściami zdania, porównania... i po mistrzowsku przenosić (osoby i wydarzenia biblijne) na scenę nowożytnego życia... (tak) iż zdawało się, że znikły przeszłość i czas.

W 1915 r. biskup Adam Sapieha powołał ks. Korzonkiewicza na stanowisko rektora Seminarium Duchownego. W trudnym okresie I wojny światowej, jako rektor dbał nie tylko o formację religijną, ale przygotowywał również przyszłych kapłanów do służby społecznej. Klerycy uczestniczyli aktywnie w ruchu akademickim działając w Towarzystwie Wzajemnej Pomocy Uczniów Uniwersytetu Jagiellońskiego, a podczas wojny polsko – bolszewickiej, pełnili służbę w formacjach sanitarnych.

Ks. Korzonkiewicz był gorliwym propagatorem ruchu liturgicznego, współzałożycielem Towarzystwa Miłośników Liturgii i wybitnym kaznodzieją, domagającym się od kapłanów głoszenia kazań biblijnych. Wołał: Pismo święte na kazalnicę! [...] Ludowi objaśniać Pismo święte!.

Ks. Korzonkiewicz aktywnie działał w różnych strukturach ruchu chrześcijańsko – społecznego. Był jednym z najbliższych współpracowników ks. biskupa Adama Sapiehy w Książęco – Biskupim Komitecie pomocy ofiarom I wojny światowej. Współdziałał w walce o polskość Śląska jako członek, a następnie prezes Towarzystwa Obrony Kresów Zachodnich, pracując tam na rzecz powstańców śląskich i opiekując się wychodźcami z Górnego Śląska. Był prezesem Czytelni Księży i Towarzystwa Kapłanów "Unitas" diecezji krakowskiej. Był jednym z pionierów idei ochrony środowiska naturalnego w Polsce, ściśle współpracował w tej dziedzinie z państwową Radą Ochrony Przyrody, która z jego inicjatywy skierowała w 1930 r. w tej sprawie memoriał do Episkopatu Polski.

Bp Wacław Świerzawski oceniał: nie pojmował kapłaństwa powierzchownie, świadczy o tym chyba jeden z największych dramatów jego życia (...) mianowicie konieczność wyboru między drogą naukową a duszpasterską. Miał wielkie talenty, które predestynowały go do tego, by był profesorem Uniwersytetu - i był nim, ale również miał, jak powiedział o nim arcybiskup Teodorowicz, wielkie serce, i to go ciągnęło do posługi kapłańskiej w inny sposób aniżeli poprzez naukę. Walczył w nim profesor z wychowawcą, uczony z kierownikiem dusz.

W 1920 r. Korzonkiewicz pisał do jednego ze swych chorwackich przyjaciół, ks. Biničkiego: Gdyby wolno było, to bym Ci zazdrościł twego probostwa, boć przecie tylko wśród ludu człowiek może poznać, że jest kapłanem, a tutaj w mieście jest się urzędnikiem, biurokratą, nawet jako rektor Seminarium.

W 1920 r. ks. Korzonkiewicz, po ustąpieniu ze stanowiska rektora, został proboszczem kościoła katedralnego na Wawelu, gdzie mieszkał i duszpasterzował. W tym okresie poświęcił się publicystyce, tłumaczył na język polski liczne prace z zakresu myśli chrześcijańskiej, prostował w prasie zachodniej błędne opinie o Polsce. Pisywał artykuły do dwudziestu sześciu pism w Polsce i za granicą.

Po zawale serca w 1924 r. ks. Korzonkiewicz schorowany i zamknięty w pustelni na Wawelu, nie tylko nie osłabił apostolskiej aktywności, ale rozpoczął okres życia najdziwniejszy, najbujniejszy i najowocniejszy, ale też najtragiczniejszy, bo pełen ustawicznego cierpienia (nie tylko fizycznego - cierpiał również od najdroższych mu osób) i niespożytej energii do pracy. Ks. arcybiskup Teodorowicz oceniał: Spod tej chorej i schorzałej ręki pośród ataków serca wychodziła raz po raz książka po książce tak, że to, co on wydawał, wyglądało raczej na pracę zbiorową i uwierzyć było trudno, by to było dzieło jednego tylko człowieka i to tak ciężko, śmiertelnie chorego.

 

Ks. Jan Korzonkiewicz zmarł 24.11.1932 r. w Krakowie.

Ksiądz Kazimierz Bieszk - wybitny liturgista - powiedział: Rozpiętość jego umysłu miała w sobie coś z Pawła i Augustyna, których tak kochał i znał. I można by tych tytułów, określających jego sylwetkę i charakteryzujących jego życie, cytować wiele. Dominuje jednak wśród nich podstawowa i zasadnicza cecha: ta mianowicie, że był kapłanem świadomym tego, co otrzymał w momencie święceń kapłańskich, i z ogromną gorliwością rozwijającym ten dar przekazany mu przez Chrystusa.