KATOLICY.EU

Ks. Franciszek Raczyński, działacz społeczny.

 

Franciszek Raczyński ur. się 3.09.1874 r. w Mszczonowie w rodzinie szlacheckiej.  Uczył się w Warszawie, w szkołach prywatnych. Mając 17 lat podjął pracę w Warszawskim Zakładzie Dobroczynnym. Po uzyskaniu matury, w praskim gimnazjum męskim, wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Kielcach. W 1904 r. przyjął święcenia kapłańskie.

Ks. Raczyński został prokuratorem w seminarium duchownym oraz kapelanem szpitala św. Aleksandra w Kielcach. W 1906 r. mianowano go także prefektem w kieleckich szkołach. Na objęcie przez niego stanowiska sekretarza konsystorza kieleckiego nie wyraziły zgody władze rosyjskie. W 1910 r. został prefektem w Sosnowieckiej Szkole Realnej oraz rektorem kościółka kolejowego pw. Najświętszego Serca Jezusowego. W 1913 r. objął funkcję prezesa Sosnowiecko-Sieleckiego Towarzystwa Dobroczynności.

Biograf ks. Raczyńskiego Piotr Dudała, oceniał: Był bardzo zamożnym człowiekiem, jednak silnie uczulonym na ludzką biedę. Cały swój majątek poświęcił na rozwiązywanie życiowych problemów niezamożnego sosnowieckiego społeczeństwa. Już podczas I wojny światowej opiekował się jeńcami, więźniami oraz osobami ewakuowanymi. Zorganizował sekcję pomocy głodnym, następnie sekcję tanich kuchni. Organizował koncerty, wystawy i przedstawienia, z których dochód przeznaczał na pomoc potrzebującym. Otworzył hurtownię i sieć sklepów spożywczych na terenie Zagłębia.

Ks. Raczyński był współzałożycielem wielu szkół m.in. Prywatnej Żeńskiej Szkoły Handlowej im. Królowej Jadwigi. Z jego inicjatywy wybudowano w Sielcu przy ul. Kaliskiej zespołu kamienic, w którym powstała Żeńska Szkoła Nauki Rzemiosł Różnych oraz Sierociniec dla Porzuconych i Bezdomnych Dzieci prowadzony przez zakonnice. Wybudował Dom Opieki dla Księży Weteranów przy ul. Sienkiewicza. Otwierał również ochronki, zakłady wychowawcze, domy opieki, bursy, organizował kursy dla analfabetów. Występował zdecydowanie przeciwko pijaństwu i żebractwu. W celu uchronienie sosnowieckiej biedoty przed wyzyskiem, utworzył kasy pożyczkowe, udzielające pożyczek na korzystnych warunkach.

W okresie powstań śląskich ks. Raczyński jako kapelan zaangażował się w pomoc dla walczących, za co otrzymał od Śląskiego Komitetu Powstańczego „Gwiazdę Śląską”.

Na początku lat dwudziestych XX wieku ks. Raczyński zwrócił się do Ojca Anzelma, Prowincjała Polskiej Prowincji Karmelitów Bosych, z prośbą o przysłanie sióstr karmelitanek, które podjęłyby pracę charytatywną wśród ubogich Sosnowca. Odpowiedzią O. Anzelma na to wezwanie było założenie Zgromadzenia Sióstr Karmelitanek Dzieciątka Jezus. Pierwszą przełożoną i Matką Zgromadzenia została służebnica Boża s. Teresa od św. Józefa - Janina Kierocińska. W 1922 r., pierwsze siostry, po obłóczynach w klasztorze karmelitanek bosych w Krakowie, objęły pracę w 9 placówkach, kierowanego przez niego Towarzystwa Dobroczynności. Do dzisiaj Dom Macierzysty Zgromadzenia znajduje się w Sosnowcu. W 1930 r. został komisarzem Zgromadzenia Sióstr Karmelitanek Dzieciątka Jezus.

W 1922 r. ks. Raczyński otrzymał tytuł kanonika honorowego kapituły kolegiackiej w Kaliszu. W 1931 r. ojciec św. Pius XI odznaczył go krzyżem „pro Ecclesia et Pontyfice”. W 1935 r. otrzymał Złoty Krzyż Zasługi.

Ks. Raczyński przez ponad 30 lat swojej posługi jako rektor kościółka kolejowego, doprowadził do jego odnowienia:  sprawiono chór, ławki, ambonę i klęczniki, zmieniono ogrodzenie, ufundowano na placu kościelnym artystyczne stacje Drogi Krzyżowej malowane na miedzi.

Kościółek kolejowy od pierwszych dni hitlerowskiej okupacji zyskał sławę jako ostoja polskości. Obok patriotycznych kazań ks. Raczyńskiego, do legendy przeszły wyczyny organisty, który w czasie nabożeństw wkomponowywał w melodie pieśni kościelnych urywki hymnu „Jeszcze Polska nie zginęła", „Warszawianki", „Roty i innych pieśni narodowych.

W 1.01.1941 r. ks. Raczyński wygłosił patriotyczne kazanie, po którym został zatrzymany i brutalnie „przesłuchany" przez gestapo.

 

Ks. Franciszek Raczyński zm. 26.01.1941 r. na zawał serca, w chwili kiedy gestapowcy przyszli go ponownie aresztować. Został pochowany na cmentarzu przy ul. Smutnej przy głównej alei w obecności rzeszy Zagłębiaków.