KATOLICY.EU

Sługa Boży ks. Piotr Semenenko, duszpasterz emigracji.

 

Piotr Semenenko urodził się 29.06.1814 r. prawdopodobnie w Dolistowie koło Tykocina, w rodzinie zruszczonego polskiego szlachcica prawosławnego wyznania. Jego matka była protestantką. Uczył się domu, a potem w szkole parafialnej, prowadzonej przez księży misjonarzy. Mając 9 lat, w tajemnicy przed wychowującą go babką – protestantką, przyjął pierwszą Komunię Św., przygotowany na własne usilne prośby przez jednego z zakonników. W 1831 r., po skończeniu gimnazjum w Białymstoku, rozpoczął studia na Uniwersytecie Wileńskim. Kiedy na Litwę wkroczyły polskie powstańcze odziały, przerwał naukę i dołączył do nich. Walczył w powstaniu listopadowym, po czym razem z pokonanymi oddziałami przekroczył granicę z Prusami. Stąd udał się do Paryża, głównego skupiska wielkiej emigracji. Tam, pod wpływem dzieł niemieckich filozofów oraz racjonalizmu francuskiego i rewolucyjnego materializmu odszedł od wiary.

Semenenko działał w Towarzystwie Demokratycznym Polskim i pisał radykalne artykuły, co spowodowało jego kłopoty z francuską policją. Pozbawiony żołdu, zbiedzony i wygłodniały, rozczarowany bezowocnością zabiegów politycznych i walki z arystokracją, poznał Bogdana Jańskiego, który ponownie sprowadził go na łono Kościoła. Po latach tak pisał o jego nawróceniu:  W istocie prócz Semenenki, nie ma pewnie żadnego z nas, na którym by nawrócenie większą i zupełniejszą zrobiło przemianę. A nawet, co do ciągłego zebrania w duchu, niezachwianego pokoju wewnętrznego, życia w obecności Bożej, jest on między nami wszystkim celującym.

W 1835 r. Semenenko odbył spowiedź, po czym wystosował list otwarty „Do Przyjaciół i Nieprzyjaciół”, w którym pisał: Pierwszą odwieczną prawdą jest ta, że Bóg jest miłość; a drugą od tej nieoddzielną jest ta, że Bóg stworzył człowieka z miłości i dla miłości. Wspólna miłość z Bogiem i wspólne w miłości życie, wieczny żywot Boga z człowiekiem, a człowieka z Bogiem; to powód i cel, dla którego był stworzony naprzód ten świat, a następnie i ostatecznie człowiek.

W 1835 r. Semenenko wstąpił do założonego przez Adama Mickiewicza stowarzyszenia Braci Zjednoczonych. W następnym roku rozpoczął półzakonne życie w tzw. Domku Jańskiego, który był pierwszym klasztorem przyszłego zgromadzenia. W 1837 r., na prośbę Jańskiego wyjechał do Rzymu, gdzie odbył studia teologiczne na Collegium Romanum, najwybitniejszej wówczas uczelni katolickiej. Zwieńczeniem edukacji teologicznej był doktorat uzyskany w 1841 r. W tym samym roku przyjął święcenia kapłańskie w zgromadzeniu ks. Zmartwychwstańców. Był jego pierwszym generalnym przełożonym. Jako główny współtwórca wspólnoty zakonnej, w 1842 r. napisał tymczasową regułę zakonną. W 1850 r. stworzył ostateczny kształt reguły zgromadzenia Zmartwychwstańców.

Wielki przełom w rozważaniach teologiczno-filozoficznych Semenenki nastąpił w latach 1850-1860 pod wpływem zetknięcia się z nauką św. Tomasza. W odrodzonym tomizmie „ujrzał” przyszłość nauki kościelnej jak również spełnienie swoich marzeń o systemie filozofii. W 1860 r. na sympozjum w Akademii Religii Katolickiej w Rzymie, której był członkiem, wygłosił apoteozę naukowej wielkości Akwinaty.

Biograf Semenenki dr Katarzyna Świerszcz oceniała: Był niepospolitym erudytą, swobodnie podejmował dyskusje dotyczące najbardziej subtelnych problemów. Głosił kazania w różnych kościołach Francji, Belgii, Bułgarii i Rzymu. Uważany za jednego z najbardziej uczonych ludzi Kościoła w drugiej połowie XIX wieku, posiadał wielki autorytet naukowy u papieży. Był także cenionym duszpasterzem, poszukiwanym spowiednikiem i kierownikiem wielu sumień osób zakonnych oraz świeckich. (m.in. bł. Franciszki Siedliskiej, bł. Marceliny Darowskiej, bł. Kolumby Białeckiej i bł. Angeli Truszkowskiej).

W 1843 r. ks. Semenenko swoje kazanie o niemylności Kościoła zakończył następująco: Oto Wam powiadam: Jak Bóg prawdziwy, tak Kościół Jego jest nieomylny; głos Kościoła jest głosem Boga; kto jemu nie wierzy, będzie potępiony. Nie ma żadnej wątpliwości, Bóg sam powiedział; tak jest, tak być musi. Ach, Bracia moi, tego mimo uszu przepuścić nie możecie darmo, tu się musicie zastanowić, tu musicie albo przyjąć prawdę Bożą, albo ją odrzucić. (…)Musicie dziś koniecznie wybrać jedno z dwojga: albo uwierzyć Bogu, albo uwierzyć sobie samym. Patrzcież teraz, co uczynicie! Amen.

Doskonałe życie chrześcijańskie Polaków stanowiło dla Semenenki zarówno cel religijny jak i patriotyczny. Pisał: Każde społeczeństwo ma swoich bohaterów, ma ich każda wiara, każdy obyczaj. Mamy tedy swoich bohaterów i my chrześcijanie, a naszymi bohaterami są święci. (...) Lecz czymże są bohaterowie? To są owe dusze przebrane, owe pełne osobistoście, w których owo społeczeństwo, wiara, obyczaj, święcą najwyższy ideał urzeczywistniony najpełniejszym czynem.

W 1863 r. ks. Semenenko zorganizował misję zmartwychwstańców w Bułgarii. Trzy lata później doprowadził do otwarcia w Rzymie Kolegium Polskiego dla studiujących tu polskich księży. W 1873 r. został wybrany generałem zgromadzenia. W 1880 r. założył dom we Lwowie z internatem dla Rusinów. Cztery lata później powstał dom zgromadzenia w Krakowie.

Semenenko cieszył się pełnym zaufaniem kolejnych papieży: Piusa IX i Leona XIII, których systematycznie informował o sytuacji polskiego kościoła. Dzięki temu miał duży wpływ na obsadę stolic biskupich na ziemiach polskich.

Semenenko przez całe życie łączył działalność duszpasterską z publicystyką i pracą naukową. Opublikował w krakowskim „Czasie” 460 korespondencji z Rzymu. Wydał drukiem ponad 50 prac z zakresu filozofii i teologii, głównie mistycznej. Przekonywał: Miłość jest to oddanie się człowieka Bogu nie z własnych sił uczynione, ale przez siłę łaski Bożej przez nas przyjętą wzniecone i dokonane, oddanie się najzupełniejsze ze wszystkich władz naszych i z całej mocy tych władz łaską spotęgowanych, a więc we wszystkim, ze wszystkim, na wszystko, bez żadnego wyjątku, bez żadnego warunku, bez żadnego kresu, na zawsze, na wieczność całą.

 

Ks. Piotr Semenenko zm. 18.11.1886 r. w Paryżu. Został pochowany w grobowcu zmartwychwstańców w Rzymie.

W 1951 r. rozpoczął się jego proces beatyfikacyjny.