KATOLICY.EU

Abp Florian Stablewski, prymas Polski.

 

Florian Stablewski 16.10.1841 r. we Wschowie, w rodzinie szlacheckiej. Po skończeniu gimnazjum Marii Magdaleny w Poznaniu, wstąpił do wyższego seminarium duchownego. Edukację zwieńczył doktoratem, obronionym na uniwersytecie w Monachium. Po przyjęciu święceń kapłańskich, został wikarym w Wielichowie, a następnie w Tarnowie Podgórnym. Przeniesiony do Śremu, uczył w tamtejszym gimnazjum religii i hebrajskiego. Musiał odejść ze szkoły, kiedy odmówił nauczania religii w języku niemiecki. Kolejną placówką duszpasterską odważnego kapłana była parafia we Wrześni, której proboszczem był przez 17 lat.

Ks. Stablewski szybko dał się poznać jako zaangażowany działacz narodowy. Współpracował z polskim Bankiem Ludowym, stowarzyszeniami rzemieślniczymi, przemysłowymi i rolniczymi. W 1876 r. został wybrany posłem do sejmu pruskiego, a później do parlamentu niemieckiego. Przez 15 lat, jako członek Koła Polskiego, odważnie i gorąco bronił sprawy narodowej: domagał się nauczania w szkołach języka polskiego, wielokrotnie protestował przeciwko likwidacji odrębności Wielkiego Księstwa Poznańskiego i ustawom wyjątkowym. Nie wahał się przed nazwaniem Górnego Śląska „pruską Irlandią”. Upominał się także o powrót do Wielkopolski abpa Mieczysława Halki Ledóchowskiego. Łącznie wygłosił 70 przemówień, które przyniosły mu rozgłos i powszechne uznanie. Już pierwsze z nich - o prawie dzieci do nauki religii w języku ojczystym, zostało rozkolportowane w nakładzie 200 000 egzemplarzy. Kiedy jeden z twórców osławionej hakaty zaczepił w parlamencie przyszłego metropolitę, usłyszał następującą ripostę: Przyjmuję bardzo chętnie nazwę, jaką mnie pan Kennemann zaszczycił, jakobym był Polakiem gorącej krwi. W obronie najświętszych praw swojego ludu wolno mieć trochę krwi gorącej, panie Kennemann! Ja wcale nie zazdroszczę panu Kennemanowi jego zimnej krwi, z jaką tutaj szczuje przeciwko nam!

W 1879 r. ks. Stablewski uzyskał tytuł tajnego szambelana papieskiego, a w 1890 r. został pronotariuszem apostolskim.

Po ustąpieniu z funkcji kanclerza II Rzeszy przez Ottona Bismarcka, w Niemczech doszło do chwilowego złagodzenia antypolskiego kursu. W tej sytuacji, po śmierci abpa Juliusza Dindera, metropolity gnieźnieńskiego i poznańskiego, wysunięto kandydaturę księdza Stablewskiego. W czasie gdy trwały zakulisowe rozmowy z władzami pruskimi, przyszły metropolita uspokajał rządzących: Czujemy się pruskimi poddanymi. Istniejący stan prawno- ustrojowy uznaliśmy bez zastrzeżeń. Co będzie za jakieś dwieście – trzysta lat, tego nie wiem, i nikt nie może nam odmalować sobie daleko tę przyszłość według naszego upodobania.

Jednak obok tej wynikającej z realizmu politycznego, deklaracji lojalności, ks. Stablewski mówił bez ogródek: Jasno i niedwuznacznie oświadczamy, że nie sprzedamy za żadne ziemskie obietnice ojców spuścizny, skarbów naszych narodowych, że będziemy się domagać jako wierni poddani warunków istnienia naszego narodowego jako Polaków w państwie pruskim.

Rozmowy pomiędzy Stolicą Apostolską, a rządem pruskim zakończyły się sukcesem i 17.01.1892 r. w gnieźnieńskiej katedrze odbyła się konsekracja abpa Stablewskiego. Nominacja wywołała protesty ze strony niemieckich nacjonalistów oraz ambasadora Rosji przy Watykanie.

Abp Stablewski promował kult św. Wojciecha i bł. Jolanty, zwalczał pijaństwo i hazard, popierał rozwój organizacji abstynenckich, rozbudował poznańskie i gnieźnieńskie seminaria duchowne. Pod jego rządami wzniesiono ponad 20 kościołów, a wiele innych przebudowano. W katedrze poznańskiej, na jego zamówienie, Bolesław Łaszczyński na sześciu wielkich obrazach przypomniał sceny z przeszłości Polski. Uświetnił także sarkofag św. Wojciecha, umieszczając go na ramionach czterech postaci, co symbolizowało cztery zjednoczone stany narodu polskiego. Założone z jego inicjatywy w 1893 r. Muzeum Archidiecezjalne w Poznaniu zajęło się gromadzeniem i konserwacją zabytków polskiej sztuki sakralnej. 

Abp Stablewski dostrzegał zagrożenia jakie niósł ze sobą socjalizm. W jednym z kazań mówił: Wobec ateizmu, komunizmu i anarchii, czym socjalizm porządkowi całemu dotychczasowemu grozi, obowiązek nasz jest jasny należy z nim walczyć.  Dlatego poopierał i inspirował księży do podejmowania działalności społecznej. Z jego inicjatywy w latach 1892-93 w Poznaniu, Bydgoszczy, Inowrocławiu i Gnieźnie powstały chrześcijańskie organizacje robotnicze. W ten sposób zapoczątkował szeroki ruchu katolicko-społeczny na ziemiach polskich. 

W 1899 r. abp Stablewski poważnie zachorował na serce. Jego stan zdrowia od tej pory był bardzo poważny. Po chwilowej poprawie jeździł na fotelu i starał się wypełniać w miarę swoich sił obowiązki biskupie. Dodatkowym źródłem udręki stała się bezsenność. Całymi nocami nie mógł ani na chwilę zasnąć.

 

Abp Florian Stablewski zm. 24.11.1906 r. w Poznaniu.

Podczas pogrzebu, który przerodził się w wielką narodową manifestację, dzieci złożyły przy trumnie koronę cierniową, co było jakże wymownym hołdem dla swego pasterza, ze strony prześladowanych najmłodszych Wielkopolan, walczących o prawo nauki w ojczystym języku.