KATOLICY.EU

Ks. Piotr Wawrzyniak, działacz narodowy.

 

Piotr Wawrzyniak urodził się 30.01.1849 r. we wsi Wyrzeka k. Śremu. Podczas nauki w śremskim gimnazjum był prezesem tajnej organizacji filomackiej, tzw. Marianów, która prowadziła działalność samokształceniową w zakresie historii, literatury i języka ojczystego, oraz organizowała obchody rocznic narodowych. W 1867 r. wstąpił do wyższego seminarium duchownego w Poznaniu. Po subdiakonacie i otrzymaniu od władz pruskich stypendium, rozpoczął studia teologiczne w Münster.

Zapoczątkowanie przez Bismarcka "Kulturkampfu", czyli bezwzględnej walki z Kościołem, a także pogorszenie sytuacji rodzinnej, zmusiły Wawrzyniaka do przerwania studiów i powrotu w domowe strony. W 1872 r Dalewie odprawił prymicyjną mszę św., po czym został wikarym w Śremie. Szybko dał się tu poznać jako pomysłowy organizator działalności społecznej. Ożywił Towarzystwo Przemysłowe, któremu przez 25 lat prezesował, prowadząc stałą i wszechstronną, działalność szkoleniową. Uczył rzetelności, punktualności i sumienności, a za kaleczenie języka polskiego nakładał kary finansowe. Śremską kasę oszczędnościową przekształcił w nowoczesny Bank Ludowy, w którym przez 24 lata był dyrektorem zarządu. Bank wspaniale się rozwijał, a jego głównym celem było udzielanie pożyczek, zwłaszcza inwestycyjnych, na niski procent. Kierował także Kółkiem Rolniczym i  Towarzystwem Śpiewu Kościelnego, założył Stowarzyszenie Czeladzi Katolickiej oraz czytelnię Towarzystwa Oświaty Ludowej. Z jego inicjatywy powstała szkoła gospodarstwa domowego dla kobiet i dziewcząt a także zaczęto zakładać 100-morgowy park miejski.

W 1887 r. Ks. Wawrzyniak został wybrany wicepatronem Związku Spółek Zarobkowych i Gospodarczych, jednoczącym banki i kasy oszczędnościowo-pożyczkowe. Cztery lata później został patronem tego związku i pozostawał nim do śmierci. Był powszechnie uznawany za twórcę potęgi polskiego systemu bankowego, który uczynił konkurencyjnym wobec pruskiego. W okresie jego patronatu ilość spółek wzrosła z 77 do ponad 200-tu, ilość członków z 26 000 do ponad 100 000, wartość depozytów z 12,5 mln do ponad 200 mln marek. Kiedy w 1904 r. władze pruskie nakazały urzędnikom wycofanie oszczędności z banków polskich, odpowiedział apelem do społeczeństwa, by przeniosło swoje wkłady z banków niemieckich do polskich.

W latach 1894-98 ks. Wawrzyniak był posłem do Sejmu Pruskiego. W 1896 r. został szambelanem papieskim, a rok później prałatem. Przeniesiony w 1898 r. do Mogilna, z właściwą mu energią, włączył się tam w nurt życia społecznego. W 1900 r. założył w Mogilnie pierwszą polską spółkę zaopatrzenia i zbytu „Rolnik", a w 1904 r. - drugą, w Pakości. Celem ich było, jak sam pisał: „.. zapobiec wyzyskiwaniu rolników, zwłaszcza mniejszych gospodarzy, przez niesumiennych kupców, którzy wygórowanymi cenami i fałszowaniem towarów bogacą się kosztem gospodarzy naszych...". - Jeden z niemieckich działaczy spółdzielczych pisał w 1910 r.: „Dla naszych spółek... jest jego dzieło wielkim wzorem, z którego możemy się uczyć...”

Ks. Wawrzyniak odnowił probostwo w Mogilnie, stworzył Katolickie Stowarzyszenia Robotników Polskich, przyczynił się do zawiązania Spółki Ziemskiej, w Zakopanem założył dom wypoczynkowy dla księży - Księżówkę. Z jego inicjatywy wzniesiono siedzibę Banku Ludowego. Od 1902 r. kierował Drukarnią i Księgarnią św. Wojciecha w Poznaniu. W 1907 r. został prezesem Związku Kapłanów "Unitas". Od 1908 r. przewodniczył Wydz. Prawno-Ekonomicznemu Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk. O roli jaką odegrał w życiu zaboru pruskiego może świadczy opinia kanclerza Bismarcka, który nazwał go „niekoronowanym królem Polski”.

Ks. Kazimierz Zimmerman, jeden z najbliższych współpracowników ks. Wawrzyniaka, tak go charakteryzował: „Słowa wydobywały się z niego na powierzchnię jako produkt ciężkiej, mozolnej wewnętrznej pracy, więcej fizycznej niż umysłowej (...) Twarde były jego zdania, a słowa rąbane prostym narzędziem"

Ks. Wawrzyniak lubił dobrze zjeść. Jednak na co dzień, zawsze zapracowany, jadał nieregularnie. Jego ulubionym daniem były ryby. Żartowano, że umiał jeść i pić na zapas. Chorował na serce i cukrzycę.

 

Ks. Piotr Wawrzyniak zmarł nagle, 9.11.1910 r. w Poznaniu na zawał serca.