Katolicy.eu

Ks. Paweł Aszeberg, duszpasterz Polaków w ZSRR.

 

Paweł Aszeberg ur. się w 1895 r. na Żmudzi w gub. kowieńskiej. Czując głos Bożego powołania, podjął studia w seminarium duchownym w Saratowie, a następnie w Odessie, dokąd je przeniesiono w 1918. Ponieważ sytuacja w rządzonej przez bolszewików i ogarniętej wojną domową Rosji była niepewna, został wyświęcony na księdza w 1919 r., jeszcze przed pełnym zakończeniem studiów.

 Ks. Aszeberg po otrzymaniu święceń kapłańskich został administratorem par. Jamburg koło Dniepropietrowska. Od 1922 r. pracował w parafii Wniebowzięcia NMP w Odessie, głównie wśród tamtejszych Polaków. W liście z 31.07.1922, skierowanym do przełożonego gen. zakonu oo. assumpcjonistów w Rzymie, pisał: „W Odessie jest ok. 10 tys. katolików, z czego 7 tys. to Polacy. Reszta to Francuzi, Belgowie, Włosi, Niemcy, Słowacy, Litwini. Francuzi utrzymali swój kościół przy ul. Gawronaja 3. (...). Sytuacja jest straszna i wydaje się, że nikt nie chce nam pomóc, podczas gdy Żydzi i protestanci otrzymują pomoc. A przecież przypływają tu statki z Italii, Hiszpanii i innych krajów katolickich. Mieliśmy ostatniej zimy ponad 1000 zmarłych”.

 W 1925 r. ks. Aszeberg został aresztowany pod zarzutem tajnego nauczania religii dzieci i młodzieży. Skazany na 3 lata więzienia, odsiedział wyrok w całości. Wkrótce po zwolnieniu został aresztowany ponownie. W styczniu 1929 r. wymierzono mu wyrok  3 lat łagrów. Cztery miesiące później przybył do łagru na Wyspach Sołowieckich. Latem 1931 r. pracował przy wyrębie lasu i przygotowywaniu drewna do wywozu do Swirstroju. PCK umieściło go na liście wymiany polskich więźniów politycznych. Władze sowieckie odrzuciły niestety ten wniosek. Znający go osobiście ks. Teofil Skalski, administrator apostolski diecezji łucko-żytomierskiej, nazwał go „zacnym kapłanem polskim”.

Na początku lat trzydziestych ks. Aszeberg przebywał w łagrze na wyspie Anzer, przeznaczonym wówczas dla duchowieństwa, w grupie 32 księży kat. Po wykryciu tam założonej jakoby przez nich nielegalnej "wspólnoty", zarząd USŁag na posiedzeniu kończącym śledztwo 9.07.1932, oskarżył wszystkich księży o stworzenie na wyspie Anzer, pod kierunkiem księży Donata Nowickiego i Franciszka Bujalskiego „zwartego ugrupowania antysowieckiego, którego członkowie systematycznie prowadzili antysowiecką agitację wśród masy roboczej więźniów, organizowali tajne odprawianie nabożeństw i obrzędów religijnych (spowiedzi i Komunii św.), tajnie zajmowali się przygotowywaniem wina (samogonu) i wywierali wpływ na innych więźniów-katolików poprzez rozdawanie pomocy pieniężnej z sum otrzymywanych od swych współwyznawców i organizacji oraz w postaci przekazów pieniężnych, prowadzili rozmowy na tematy religijne werbując w ten sposób zwolenników w łagrze”.

 Odnośnie do ks. Aszeberga, którego wyrok kończył się 24.01.1932, postanowiono: „wystąpić z wnioskiem o zwiększenie wyroku do 10 lat i do chwili otrzymania decyzji trzymać na wyspach w izolacji od innych księży”.

Kilka miesięcy później ks. Aszeberg zachorował na tyfus. O tym jak traktowano chorych tak pisał  Aleksander Sołżenicyn w „Archipelagu Gułag”: „Na wyspie Anzar (...) metodą terapii jest... zabójstwo. Tam w cerkwi Golgoty ludzie leżą i  umierają z niedożywienia, od skutków bestialstwa – i wycieńczeni duchowni, i syfilitycy, i młodzi knajacy. Przychylając się do błagań konających, a także, by samemu sobie ulżyć, lekarz z tej umieralni daje beznadziejnie chorym strychninę. Zimą zwłoki z trupim zarostem, w samej bieliźnie długo leżą na cerkiewnych narach. Póżniej stawia się je w zakrystii na sztorc, opierając o ścianę rzędem – w ten sposób zajmą mniej miejsca. W końcu wynosi się trupy na dwór i strąca ze szczytu wzgórza Golgoty”.

 

Ks. Paweł Aszeberg zm. 29.04.1933 r. w łagrze sołowieckim na tyfus.