Katolicy.eu

Ks. mjr Antoni Bańkowski, kapelan AK.

 

Antoni Bańkowski ur. 5.02.1909 r. we wsi Glinnik koło Bielska Podlaskiego w rodzinie chłopskiej. Do 13 roku życia uczył się w domu pod kierunkiem starszej siostry Zofii, która była nauczycielką. W 1922 r. rozpoczął naukę we gimnazjum w Bielsku Podlaskim. Po 6 latach przeniósł się do Ostrołęki, gdzie w 1930 r. zdał egzamin dojrzałości. Następnie wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Wilnie. Jednocześnie podjął studia na wydziale teologicznym Uniwersytetu Stefana Batorego. W 1936 r. ukończył studia i przyjął święcenia kapłańskie.

Ks. Bańkowski rozpoczął posługę duszpasterską jako wikary i katecheta w szkołach podstawowych w Świsłoczy. Po roku został skierowany do Zdzięcioła. W 1938 r. został wikariuszem i katechetą w Rakowie. W sierpniu 1939 r. powierzono mu stanowisko proboszcza w Krzemienicy. Tu przeżył okupację sowiecką i niemiecką. W 1942 r. zaangażował się działalność konspiracyjną jako kapelan AK w stopniu majora. Po zakończeniu działań wojennych kontynuował pracę konspiracyjną na ziemiach włączonych do ZSRR. W 1947 r., w obliczu barku dowódcy dla istniejących nadal oddziałów, przyjął funkcję komendanta na powiat Wołkowysk i rejon Zelewa. Historyk Tomaszem Łabuszewski oceniał: Lokalny charakter ma inicjatywa powstała we wschodniej części powiatu Wołkowysk w 1946 r. Próbowano tam utworzyć miejscową samoobronę, której bazę stanowili w większości byli członkowie konspiracji AK-owskiej. Głównym inicjatorem i pierwszym dowódcą struktury jest miejscowy proboszcz parafii Krzemienica, b. kapelan 3. pułku strzelców konnych ks. Antoni Bańkowski „Eliasz”. Chodzi głównie o to, żeby nadać ramy organizacyjne procesowi ucieczki ludzi do lasu i tworzenia grup „dzikich”, które wyrodzić się mogą w grupy o charakterze bandyckim. Inicjatywa różni się od szeregu podobnych pomysłów tym, że trwa stosunkowo długo. Powstała w lecie 1946 r. i działa aż do czerwca 1948 r., przez cały ten czas dysponując stałym oddziałem partyzanckim. (...) Działania, jakie te struktury podejmują mają przede wszystkim charakter porządkowy, głównie są to akcje likwidacyjne agentów sowieckiego resortu bezpieczeństwa i wszystkich przedstawicieli władzy sowieckiej, którzy w ocenie wspomnianych organizacji prowadzą wobec ludności polskiej działalność szkodliwą. (...) W momencie rozpoczęcia akcji kolektywizacyjnej w 1947–1948 r. były one w stanie praktycznie zablokować tę operację, paląc kolejne kołchozy, przeprowadzając likwidacje urzędników.

Ks. Bańkowski został aresztowany przez agentów MGB 29.05.1947 r. pod zarzutem kierowania obwodem wołkowyskim AK i dokonywania aktów terrorystycznych przeciwko osobom należącym do sowieckiego aparatu władzy. Przez 6 miesięcy był przesłuchiwany i bity w więzieniu NKWD w Grodnie. Po latach tak pisał o swoich śledczych: szajka sadystów, którym męka i krew badanych sprawiała przyjemność i którzy powtarzali: <jeśli ciebie już wzięli, to ty musisz być winien i będziesz>.

 Podczas jednego z przesłuchań Ks. Bańkowski na kolejną obelgę śledczego zareagował uderzeniem go taboretem na którym siedział, za co został skatowany i przez 2 dni był nieprzytomny. W styczniu 1948 r. został skazany na 25 lat łagrów, 5 lat pozbawienia praw publicznych i konfiskatę mienia. Trafił najpierw do Workutłagu, potem do Rieczłafgu, wreszcie do łagru w Kostromie. Pracował w dziale płytkich kopalń węgla.  O jego zwolnienie wystąpili w 1948 r parafianie. W wystosowanym piśmie pisali: prosimy wojennego prokuratora MWD w imieniu 4 500 obywateli krzemieneickiej parafii o okazanie łaski naszemu księdzu Bańkowskiemu Antoniemu (...), który obecnie znajduje się w mieście Workuta. Prosimy nie odmawiać naszej prośbie.

         W 1957 r. ks. Bańkowski odzyskał wolność. Ponieważ w macierzystej parafii nie uzyskał zezwolenia na prowadzenie działalność duszpasterskiej, objął parafię w Ossowie. Posługiwał także w 5-ciu okolicznych parafiach pozbawionych księży. Na tym obszarze przepracował 30 lat. Po upadku ZSRR i powstaniu niepodległej Białorusi wystąpił w 1994 r. o rehabilitację, której mu jednak odmówiono.

 

         Ks. Antoni Bańkowski zm. 24.09.1996 r. Spoczywa na cmentarzu parafialnym w Ossowie.