Katolicy.eu

Ks. Stanisław Chodyko, duszpasterz Polaków w ZSRS.

 

Stanisław Chodyko ur. się w 1893 r. w Tokarach koło Lidy. W 1906 r. podjął naukę w wileńskim gimnazjum. W 1911 r. zdał maturę. Rok później wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego. W 1918 r. przyjął święcenia kapłańskie.

Ks. Chodyko rozpoczął posługę duszpasterską jako wikary w Raduniu. W 1923 r. został mianowany proboszczem w Kozłowiczach. Po 9 lat, decyzją biskupa, został przeniesiony do Gierwat. Wyrazem uznania dla jego pracy społecznej był przyznany mu przez władze II Rzeczpospolitej Złoty Krzyż. Podczas II wojny światowej był kapelanem miejscowej placówki AK. Po wojnie, kiedy jego parafia znalazła się w granicach ZSRS, nie opuścił swoich parafian.

12.10.1950 r. ks. Chodyko został aresztowany przez agentów MGB. Zarzucono mu iż był wrogo nastawiony do sowieckiego ustroju, wykorzystywał swoją pozycję proboszcza kościoła dla systematycznego prowadzenia wśród wierzących katolików antysowieckiej roboty, głosił z ambony w kościele antysowieckie wypowiedzi i wychowywał parafian we wrogim nastawieniu do sowieckiego ustroju”. Oskarżono go także o przechowywanie literatury antysowieckiej. Podczas śledztwa był bity i maltretowany.

4.01.1951 r. ks. Chodyko został skazany na 25 lat łagrów, 5 lat pozbawienia praw publicznych oraz konfiskatę mienia. W uzasadnieniu wyroku napisano: wśród ludności miasteczka Gierwiaty ostrowieckiego rejonu, gdzie był proboszczem rzymsko katolickiego kościoła, prowadził, podczas okupacji niemieckiej i po wypędzeniu okupantów w 1944 r., kontrrewolucyjną agitację, oczerniał sowiecką władzę i wychwalał faszystowską armię (...) Prowadził antysowiecką agitację przeciwko wstępowaniu do sowieckiej armii po okupacji i wzywał wierzących do modlitwy, by Bóg wybawił nas od władzy komunistów.

Ks. Chodyko po latach wspominał, że w czasie śledztwa zeznania jego i świadków były wymuszane niedozwolonymi metodami i że pomimo to w zeznaniach świadków nie było wypowiedzi, które by go obciążały. W oskarżeniach nie było elementarnej logiki. Sąd nie wyraził także zgody na przesłuchanie wskazanych przez niego świadków.

Ks. Chodyko odsiadywał swój wyrok w łagrach na Syberii. Wolność odzyskał na mocy amnestii 13.05.1956 r. Natychmiast udał się do swojej parafii i wznowił działalność duszpasterską. Przewiózł ze sobą różaniec z chleba, który pomógł mu przetrwać na nieludzkiej ziemi. W czasie jego nieobecności wierni płacili drakońskie podatki i modlili się w kościele rozkładając na ołtarzu szaty liturgiczne. Ponieważ parafia miał charakter mieszany narodowościowo, niedzielną liturgię sprawował na przemian po polsku i po litewsku. Pod koniec życia opiekował się nim s. Helena Tryczko z istniejącego w ukryciu zgromadzenia sióstr Eucharystek.

 

Ks. Stanisław Chodyko zm. 18.08.1978 r. Podczas jego pogrzebu na cmentarzu parafialnym odezwały się dzwony. Stosowne zezwolenie komunistyczne władze wydały po raz pierwszy od kilkudziesięciu lat. W 1998 r. został zrehabilitowany. W uzasadnieniu napisano, że został osądzony bez należytych podstaw prawnych.