KATOLICY.EU

Ks. Leopold Dallinger, kapelan wojskowy.

 

         Leopold Dallinger ur. się 24.10.1884 r. w Horodence na Podolu. Po zdaniu matury w gimnazjum w Kołomyi, wstąpił do wyższego seminarium duchownego we Lwowie. Jednocześnie podjął studia teologiczne na lwowskim uniwersytecie. W 1908 r. przyjął święcenia kapłańskie.

Ks. Dallinger rozpoczął posługę duszpasterską jako wikariusz w Złoczowie. Stamtąd przeniesiono go do Stryja. W sierpniu 1914 r. został powołany do wojska austriackiego. W czasie I wojny światowej był kapelanem 6 armii w randze majora. W listopadzie 1918 r. podjął obowiązki kapelańskie w odrodzonej armii polskiej. Służył w niej do 1921 r. Zdemobilizowany został katechetą w gimnazjum w Kołomyi. Jednocześnie wykładał historię i język niemiecki w Seminarium Nauczycielskim. W 1938 r. został dyrektorem w Państwowym Gimnazjum i Liceum Żeńskim.

Gdy we wrześniu 1939 r. do Kołomyi wkroczyły oddziały Armii Czerwonej ks. Dallinger pozostał ze swoimi wychowankami. W kwietniu 1940 r. kiedy dowiedział się, że sowieci chcą deportować jego ponad 80-letnią matkę, dołączył do niej dobrowolnie, aby nie pozostała na wygnaniu bez opieki. W ten sposób trafił do Nowej Tałbinki w Kazachstanie, gdzie pracował przy rozbijaniu skał wapiennych i wypalaniu wapna. Pomimo zakazów w konspiracji posługiwał zesłańcom. Jeden z Polaków wspominał: Polska ludność wywieziona (tu obejmuje też Żydów i Ukraińców) ustosunkowała się do ks. Dallingera z wielkim szacunkiem, choć nieraz krzywili się na to, że był rzetelny i prawdomówny w stosunku do wszystkich ludzi, bez względu na narodowość i religię (...) Wiem, że przychodzili do niego ludzie spowiadać się, że dostawał komunikaty w paczkach od zakonnic z Kołomyi (...) wiem, że wielu Ukraińców przychodziło do wuja na dyskusje religijne, których nigdy nie odmawiał. Otaczał go zawsze szacunek i współczucie ludności tam osiadłej. Był bardzo fizycznie nieodporny i niezaradny.

Ks. Dallinger odzyskał wolność na mocy układu Sikorski – Majski, po czym dotarł do tworzącej  się w Uzbekistanie polskiej armii po dowództwem gen. Władysława Andersa. Otrzymał nominację na kapelana w stopniu kapitana. Troską duszpasterską obok żołnierzy otoczył wówczas polską ludność w Buzułuku i Guzar.

1.04.1942 r. ks. Dallinger opuścił ZSRS razem polskimi oddziałami. 20.04.1942 r. dotarł do Teheranu, gdzie został kapelanem w Polskim Obozie Cywilnym nr 1. a po czterech miesiącach w podobnym nr 2. O. Marcin Chrostowski OP zapamiętał: Pierwszym Ks. kapelanem, który przyjechał do Teheranu był Ks. Leopold Dallinger ze Lwowa, bardzo świątobliwy kapłan, schorowany niestety i osłabiony. Z powodu słabego zdrowia został 31.01.1943 r. przeniesiony na długoterminowy urlop. Wypoczywał zaledwie 4 tygodnie, po czym został skierowany do polskich uchodźców w Indiach. Tu spędził 4 lata.

 W 1947 r. ks. Dallinger został przeniesiony najpierw na Środkowy Wschód, a potem do Egiptu. 5.01.1948 r. przybył do Wielkiej Brytanii, gdzie posługiwał w obozach dla Polaków. W sierpniu 1948 r. został zdemobilizowany, po czym został kapelanem domu zakonnego oraz Zakładu Szkolnego Sióstr Nazaretanek w Pitsford Hall koło Northampton. Tu był katechetą, wykładowcą kilku przedmiotów oraz duszpasterzem miejscowych Polaków. W 1953 r. założył w szkole Krucjatę Eucharystyczną. W szkole posługiwał do 1962 r.

 

Ks. Leopold Dallinger zmarł 21,07.1965 r. w Pitsford w Wielkiej Bytanii i tam został pochowany.