KATOLICY.EU

Ks. Andrzej Gładysiewicz, duszpasterz Polaków w ZSRS.

 

         Andrzej Gładysiewicz ur. się 8.11.1914 r. w Górnej Posadzie koło Rymanowa Zdroju. W 1934 r., czując głos Bożego powołania, wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Łucku. Wiosną 1939 r. przyjął święcenia kapłańskie.

         Ks. Gładysiewicz rozpoczął posługę duszpasterską jako wikary w Kowlu. Po zajęciu kresów wschodnich przez ZSRS i aresztowaniu proboszcza we Włodzimierzu Wołyńskim, objął jesienią 1940 r. to stanowisko. Po zajęciu Wołynia przez wojska niemieckie współpracował z miejscową strukturą AK. W konspiracji posługiwał się pseudonimem „Gołąb”. Był współtwórcą polskiej samoobrony w Bielinie, dzięki której mieszkańcy tej wsi uniknęli eksterminacji w okresie pogromów ludności polskiej dokonywanych przez nacjonalistów ukraińskich. Mimo wielu ostrzeżeń, że grozi mu aresztowanie, pozostał na Wołyniu po jego ponownym zajęciu przez Armię Czerwoną. Swoją decyzję uzasadnił: „Ja tych ludzi nie zostawię”.

4.01.1945 r. ks. Gładysiewicz został aresztowany we Włodzimierzu Wołyńskim przez NKWD. Osadzony w więzieniu w Łucku, został oskarżony o to, że od sierpnia 1943 r. „należał do antysowieckiej nacjonalistycznej organizacji Włodzimiersko – Wołyńskiego obwodu Polskiego Związku Powstańczego pod pseudonimem „Gołąb” i jako członek organizacji był związany z komendantem obwodu Dudkowskim Marcinem Leopoldowiczem”. Oskarżony został także o to, że był „jednym z filarów (...) Delegatury Rządu Polskiego na kraj (...) ze strony organizacji wchodził w skład tzw. <komitetu pomocy> Polakom w potrzebie, organizował zbiórki i wydawanie środków materialnych uczestnikom organizacji, utrzymywał związek z kierowniczymi osobistościami (...) a także czytał antysowiecką polską nacjonalistyczną literaturę”.

Uznany winnym „zdrady ojczyzny” ks. Gładysiewicz zastał skazany na 10 lat łagrów i 5 lat pozbawienia praw cywilnych. We wrześniu 1945 r. trafił do łagru w Noryslku, gdzie pracował m.in. jako zbrojarz przy budowie huty miedzi oraz przy kopaniu rowów w wiecznej zmarzlinie pod fundamenty budowy. W 1948 r. trafił do obozu specjalnego – Gorłag. Tu pracował w kopalni węgla. W 1950 r. został aresztowany w wyniku donosu Rosjanina, za słuchanie spowiedzi i skazany na 10 lat łagrów i 5 lat pozbawienia praw cywilnych. Powtórnie trafił do Norylłagu.

Ks. Gładysiewicz zyskał sobie w łagrach olbrzymi szacunek. Był jedynym w gronie kilku uwięzionych tu księży którego kryminaliści skazani za najcięższe przestępstwa tytułowali księdzem i dzielili się z nim chlebem. Współwięzień Bolesław Jajkowski wspominał: „ksiądz zapisał się  w mojej pamięci jako wzorowy, ofiarny i prawdziwy sługa Boży”. Z kolei Józef Wójcik oceniał po latach: „Ksiądz Andrzej Gładysiewicz zapisał się w mojej pamięci jako ofiarny i dzielny kapłan”.

W 1953 r. ks. Gładysiewicz opuścił łagier, jednak musiał pozostać dalej w Norylsku jako zesłaniec. Rozwinął wówczas szeroką konspiracyjną działalność duszpasterską wśród Polaków i katolików innych narodowości.

Ks. Gładysiewicz wolność odzyskał w lipcu 1956 r. Natychmiast udał się do Połonnego na Podolu, gdzie był czynny kościół katolicki pozbawiony jednak kapłana. Dzięki determinacji parafian, którzy kilkadziesiąt razy udawali się do Chmielnicka, Kijowa i Moskwy, uzyskał zgodę komunistycznych władz na objęcie parafii. Łamiąc absurdalne przepisy zabraniające mu opuszczać parafię potajemnie wyjeżdżał do chorych i umierających. Był nieustannie nękany i dręczony przez władze m.in. był stale wzywany do urzędu oraz nachodzony przez funkcjonariuszy KGB. Doświadczył także podpalenia Kościoła, zniszczenia szat liturgicznych, wybijania szyb w kościele. Któregoś dnia miejscowy radiowęzeł podał, ze jest przestępcą bo siedział w więzieniu. Pomimo nacisków i pogróżek, by zgodnie z prawem sowieckim nie wpuszczał do kościoła dzieci i młodzieży, otaczał troską duszpasterską także tych najmłodszych parafian i nigdy nie ustąpił żądaniom władz.

 

Ks. Andrzej Gadysiewicz zm. 23.08.1983 r. w Połonnem. W 1995 r. został zrehabilitowany.