KATOLICY.EU

Ks. Stefan Horodko, duszpasterz Polaków w ZSRR.

 

Stefan Horodko ur. się w styczniu 1892 r. w Ejszyszkach na Wileńszczyźnie, w wielodzietnej rodzinie chłopskiej. Po skończeniu miejscowej szkoły trzyletniej, uczył się w szkole miejskiej w Lidzie. Następnie wyjechał do siostry do Odessy, gdzie przez 6 lat, dzięki jej pomocy, kontynuował naukę w szkole realnej św. Piotra i Pawła. Po jej skończeniu i odwiedzeniu rodziny w Detroit w USA, zgłosił się na ochotnika do carskiej armii. Po rocznej służbie w szeregach 45 DP, wstąpił w 1912 r. do wileńskiego seminarium duchownego. W 1918 r. przyjął święcenia kapłańskie.

Pierwszą placówką duszpasterską ks. Horodki było Zabłocie, gdzie posługiwał jako wikariusz. W 1921 r. został proboszczem we wsi Sobakińce. 3 lata później został przeniesiony na probostwo do Białohrudy. Parafią kierował do śmierci. Swoich parafian nie opuścił także po zakończeniu II wojny światowej, kiedy grodzieńszczyzna została włączona w granice ZSRR.

 1.02.1952 r. ks. Horodko został aresztowany przez agentów MWD. W akcie oskarżenia czytamy: W czasie istnienia byłej polskiej władzy był bezprzykładnym wrogiem sowieckiego państwa, zorganizował przy kościele antysowiecką organizację <Akcja Katolicka> i kierował nią. Organizacja ta prowadziła aktywną walkę z rozwojem demokracji i przenikaniem ruchu komunistycznego do Polski. W czasie niemieckiej okupacji po oswobodzeniu terytorium grodzieńskiego obwodu od niemieckich okupantów w ciągu lat systematycznie prowadził wśród ludności złośliwą antysowiecką agitację, a także występował w kościele z ambony z kazaniami, w których oczerniał istniejący w ZSRR ustrój, dyskredytował rozporządzenia partii i sowieckiej władzy, przepowiadał bliską wojnę Anglii i Ameryki przeciwko ZSRR oraz upadek sowieckiej władzy.

5.04.1952 r. ks. Horodko został skazany na 25 lat łagrów i 5 lat pozbawienia praw obywatelskich oraz konfiskatę wszelkiego mienia. W uzasadnieniu wyroku napisano: będąc wrogo nastawiony do państwa sowieckiego systematycznie prowadził wśród parafian agitację kontrrewolucyjną, oczerniał sowiecką rzeczywistość i podejmowane przedsięwzięcia, przechowywał antysowiecką literaturę i nie doniósł organom władzy o miejscu przebywania uczestników uzbrojonej nacjonalistycznej organizacji <Armia Krajowa>.

Ks. Horodko trafił do łagru Uglicz. W grudniu 1954 r. skierował z łagru pismo do prokuratora, w którym pisał: Nie przyznawałem się do zarzucanych mi win i dowodziłem w sądzie, że oskarżenie zostało oparte nie na dowiedzionych faktach, lecz na bezprzykładnej samowoli śledczego, który przez wymuszenie i groźby, i wrzucenie mnie do więziennego karceru wymusił na mnie, schorowanym starcu, przyznanie się do wszystkiego, co śledczy nafantazjował w protokołach dochodzeniowych, których treść nie odpowiada moim zeznaniom.

Pismo przyniosło efekt, i w lutym 1955 r. Kolegium sądowe Najwyższego Sądu BSRS zmniejszyło mu wyrok do 10 lat lagrów, co uzasadniono podeszłym wiekiem oskarżonego i jego nieuleczalną chorobą.

Przemiany w ZSRS, związane „odwilżą” wprowadzaną po śmierci Stalina sprawiły, że wkrótce ks. Horodko odzyskał wolność, i mógł powrócić do swojej parafii. Dzięki staraniom wiernych uzyskał państwową rejestrację pozwalającą mu na legalne wznowienie pracy duszpasterskiej.

 

Ks. Stefan Horodko zm. 5.05.1961 r.