KATOLICY.EU

o. Wacław Jaziewicz, duszpasterz Polaków w ZSRR.

 

         Wacław Jaziewicz ur. 1.08.1903 r. w Stajkach na Wileńszczyźnie, w rodzinie ogrodnika. W Chełmie Lubelskim ukończył 4 klasy Małego Seminarium. Do zakonu jezuitów wstąpił w 1924 r. w Kaliszu.  Po studiach filozoficznych był przez rok wykładowcą łaciny i greki w nowicjacie jezuitów w Albertynie na Polesiu, a następnie, również przez rok uczył tych samych przedmiotów oraz geografii w małym seminarium w Łęczycy. Cieszył się doskonałą opinią jako zdolny, pobożny i dyspozycyjny alumn. Studia teologiczne ukończył w kolegium jezuickim Bobolanum w Lublinie, gdzie w 1937 r. przyjął święcenia kapłańskie. Do 1939 r. pracował tam jako duszpasterz przy kaplicy publicznej kolegium. Udzielał się w kołach: harcerskim, sodalicyjnym i rekolekcyjnym. Obok łaciny i greki znał także język rosyjski, białoruski i niemiecki.

         W 1939 r. o. Jaziewicz został skierowany do kolegium jezuitów w Pińsku na stanowisko socjusza magistra nowicjatu. Tu przeżył zajęcie Pińska przez Armię Czerwoną i celowe uszkodzenie przez artylerię sowiecką istniejącego przy nim, zabytkowego kościoła. 13.10.1939 r. objął parafię Horodeł pod Kobryniem. W czasie okupacji niemieckiej udzielał schronienia Żydom. W 1942 r., gdy została założona na Polesiu podziemna organizacja „Związek Obrońców Wolności” (ZOW), był jej opiekunem, duchowym przywódcą o pseudonimie „Żuraw”. Miała ona charakter młodzieżowy, toteż głównym nurtem jej działalności stało się krzewienie patriotyzmu i kultywowanie świadomości narodowej Polaków. Środkami walki były lekcje religii, historii oraz języka polskiego. W swej tradycji odwoływała się do wzorców harcerskich. Związek istniał do 1948.

         W 1945 r. za zgodą o. Jaziewicz przełożonych pozostał na miejscu z nieliczną grupą parafian, którzy nie wyjechali do Polski i na polecenie władz kościelnych wziął pod opiekę par. Nieśwież i Prużany. Kontynuował działalność konspiracyjną z młodzieżą, przez którą był niezwykle ceniony i lubiany. Pełnomocnik Rady ds. Kultu Obwodu Brzeskiego, G.   Deczko, w tajnym raporcie za drugi kwartał 1948 ., przesłanym Radzie ds. Religii przy Radzie Ministrów ZSRS w Moskwie, pisał o nim: Po oswobodzeniu rejonu od niemiecko-faszystowskich okupantów prowadzi aktywną robotę wśród wierzących katolików na korzyść nacjonalistów polskich, Watykanu i amerykańskiego imperializmu. Zarzucał mu także ustawiczne wyjazdy do Brześcia, Kobrynia, Drohiczyna i Pińska.

         O. Jaziewicz został aresztowany przez agentów MGB w Nieświeżu 2.08.1948 r. Śledztwo przechodził w Brześciu n. Bugiem. Wojenny Trybunał MGB Brzeskiego Obwodu, w procesie w dniach 9-12.11 1948 r., skazał go na 25 lat łagrów, 5 lat pozbawienia praw obywatelskich i konfiskatę mienia, z oskarżeniem o kierowanie oddziałem AK i gromadzenie broni. Skierowany do Ozierłagu k. Tajszetu w irkuckim obwodzie na Syberii. Romuald Swiątek – Horyń wspominał: Z Polaków w obozie 302 była spora grupa akowców z kresów wschodnich i rej między nimi wodził ksiądz Jaziewicz. Był on jednym z najbardziej dzielnych polskich Księzy, spotkanych w obozach. Swój kapłański obowiązek spełniał odważnie, gdziekolwiek się znajdował. W kanie dzielę i święta w kącie baraka odgrodzonym kocem cichaczem odprawiał mszę, spowiadał i udzielał komunii. Z taką samą gorliwością spełniał swój obowiązek patriotyczny. Zawsze miał wokół siebie grupę młodzieży polskiej, którą uczył historii i literatury polskiej. Był to człowiek wszechstronnie wykształcony i potrafił godzinami recytować z pamięci poezje Kochanowskiego, Słowackiego, Mickiewicza, Konopnickiej i wielu innych poetów. Byliśmy razem przeszło dwa lata i odniosłem wrażenie, że dwadzieścia pięć lat dostał za samą łączność z Panem Bogiem, jak to zwykle odpowiadał każdemu, gdy go zapytano, za co siedzi.

         W 1950 r. o. Jaziewicz przebywał jako inwalida w łagrze w Bracku n. Angara w tym samym obwodzie. Współwięzień Edmund Nowak tak go zapamiętał: Wtedy w 1950 r. (…) nie był zdolny do pracy. Wykonywał zajęcia dla inwalidów  Mimo tych dolegliwości był człowiekiem zawsze pogodnym i bardzo życzliwym. On podtrzymywał nas na duchu. W 1953 r. przebywał w łagrze nr 303 k. Tajszetu (irkucki obwód).

         W 1956 r. o Jaziewicz został z po czym powrócił na Polesie, gdzie podjął cichą, nielegalna pracę duszpasterską w pozbawionych opieki parafiach. 8.01.1958 r., został ponownie aresztowany. Podczas procesu przez sądem w Nieświeżu przywrócono mu poprzedni wyrok, po którym został deportowany do łagru Jawas w rejonie Zubowo-Poliański, Mordwińska ASRR. Przebywał tam jako inwalida. W następnym roku został przewieziony do więzienia nr 1 UWD w Brześciu, a następnie, wbrew jego woli, przekazany władzom PRL. Skierowany został do więzienia w Łęczycy, z którego, po rozprawie sądowej, został zwolniony 10.04.1959.

         W Polsce o. Jaziewicz pracował na placówkach jezuickich w Łodzi, Bydgoszczy, Warszawie, Toruniu  i Lublinie.

 

         o. Wacław Jaziewicz zm. 13.01.1978 r. w Lublinie.