KATOLICY.EU

Ks. Stanisław Kobyłecki, działacz polskiego państwa podziemnego.

 

Stanisław Kobyłecki ur. się 27.04.1902 r. w Satanowie na Podolu, jako ósmy z dziewięciorga dzieci. Po skończeniu szkoły parafialnej, uczył się w gimnazjum w Kamieńcu Podolskim. Kiedy  na mocy traktatu ryskiego Kamieniec Podolski został włączony do bolszewickiej Rosji, uciekł w grupie 3 kolegów do Polski. Następnie wstąpił do Niższego Seminarium Duchownego w Buczaczu. Potem odbył studia filozoficzno - teologiczne w Wyższym Seminarium Duchownym w Łomży. Święcenia kapłańskie przyjął w 1926 r.

Ks. Kobyłecki przez rok posługiwał jako wikariusz w powiecie zdołbunowskim. W 1927 r. podjął studia na wydziale teologicznym KUL uwieńczone obroną doktoratu w 1933 r. Następnie posługiwał jako wykładowca teologii w seminarium duchownym diecezji łuckiej oraz asystent kościelny KSM.

Po zajęciu Wołynia przez wojska sowieckie i zamknięciu łuckiego seminarium duchownego, ks. Kobyłecki został proboszczem we Włodzimierzu Wołyńskim. W okresie okupacji sowieckiej organizował pomoc dla uciekinierów z centralnej Polski, inspirował akcję wysyłania paczek żywnościowych deportowanym na Syberię i do Kazachstanu oraz modlitwy w ich intencji. Jednocześnie uczestniczył w działalności konspiracyjnej.

1.11.1940 r. ks. Kobyłecki został aresztowany przez NKWD. 8 dni później, w grupowym procesie 35 Polaków został skazany na karę śmierci za aktywną i podstępną antysowiecką działalność, utworzenie organizacji i uknucie spisku mającego na celu zbrojne oderwanie Wołynia od ZSRS. Przez pół roku przebywał w celi śmierci oczekując na wykonanie wyroku. W kwietniu 1941 r. Sąd najwyższy ZSRS zamienił mu karę śmierci na karę 25 lat łagrów. Po ataku wojsk Hitlera na ZSRS, przeżył pod zwałami trupów masakrę więźniów w Łucku dokonaną 23.06.1941 r. Uwolniony powrócił do swojej parafii.

Jesienią 1942 r. ks. Kobyłecki został aresztowany przez Niemców. Wolność odzyskał w lutym 1943 r., po zebraniu przez parafian 4 000 marek okupu. W czasie masowych pogromów polskiej ludności na Wołyniu, organizował razem z siostrami terezjankami, opiekę i pomoc dla ludzi chroniących się we Włodzimierzu Wołyńskim. Na plebanii urządził sierociniec dla ofiar rzezi nacjonalistów ukraińskich. Kiedy ukraińscy szowiniści podczas Mszy św. w Swojczowie, wymordowali wiernych, a kościół wysadzili w powietrze, wraz z ocalałymi wiernymi, z narażeniem życia, uratował cudowny obraz Matki Boskiej Swojczowskiej i przewiózł go do kościoła we Włodzimierzu Wołyńskim. Historyk rzezi wołyńskiej Ewa Siemaszko oceniała: Niewątpliwie ks. Kobyłecki załatwił coś nadzwyczajnego i paradoksalnego: oto wrogi i antyreligijny okupant, narzędzie szatana, dał transport z eskortą, aby uratować święty obraz dla Kościoła katolickiego, którego duchowieństwo tenże okupant wyniszczał. I dalej: wraz z niemiecką eskortą po obraz mogli pojechać byli mieszkańcy Swojczowa Zofia Rusiecka ze swym ojcem oraz proboszcz Swojczowa ks. Jaworski – niedoszłe ofiary ukraińskich mordów, przed którymi chronili ich wtedy niemieccy wrogowie.

Ks. Kobyłecki Pośredniczył w zwolnieniu przez Niemców 400 zakładników w zamian za 72 żołnierzy niemieckich wziętych do niewoli przez 27 Dywizję Wołyńską AK. Wiosną 1944 r. z namaszczenia polskiego państwa podziemnego został komendantem miasta.

W lipcu 1945 r. ks. Kobyłecki razem ze swoim parafianami udał się na północne ziemie odzyskane. We wrześniu 1945 r. został pierwszym powojennym kanclerzem kurii Biskupiej w Olsztynie. W 1950 r. Kapituła Katedralna diecezji łuckiej wybrała go na wikariusza kapitulnego tej diecezji. W 1951 r. komunistyczne władze usunęły go z Olsztyna. W tej sytuacji Prymas Polski abp Stefan Wyszyński przyjął go do diecezji gnieźnieńskiej. Do 1956 r. posługiwał jako kapelan szpitalny w Pleszewie oraz opiekun sióstr służebniczek NMP Niepokalanej. W 1957 r. został ojcem duchownym w konwikcie księży studentów KUL.

W 1960 r. bp Czesław Wilczyński chciał mianować ks. Kobyłeckiego proboszczem parafii Świętego Józefa w Olsztynie, ale napotkał zdecydowany sprzeciw komunistycznych władz. Podobna sytuacja powtórzyła się w następnym w roku. Odmawiając zgody na objęcie funkcji proboszcza w parafii Świętego Jakuba w Olsztynie kierownik Wojewódzkiego wydziału ds. wyznań stwierdził, iż dotychczasowa działalność ks. Kobyłeckiego i jego wypowiedzi zarówno w czasie głoszonych kazań, jak i rozmów z osobami postronnymi wykazują, że jest on nieprzychylnie ustosunkowany do obecnej władzy i do państw demokracji ludowej.

W 1967 r. ks. Kobyłecki przeszedł na emeryturę i zamieszkał w domu Sióstr Służebniczek w Lublinie. W 1983 r. przeniósł się do Domu Generalnego Zgromadzenia Sióstr św. Teresy od dzieciątka Jezus w Podkowie leśnej pod Warszawą.

 

Ks. Stanisław Kobyłecki zm. 3.03.1987 r. w Podkowie Leśnej. Pochowany został 2 dni później w Rychnowie koło Ostródy, gdzie siostry terezjanki mają swój dom. W nekrologu opublikowanym na łamach „Posłańca Warmińskiego” cenzura dokonała kilkunastu interwencji. Był odznaczony dwukrotnie krzyżem walecznych oraz Złotym Krzyżem zasługi z Mieczami.

Prośmy miłosiernego Boga, aby przyjął gorliwego kapłana do swojej chwały. Amen.