KATOLICY.EU

Ks. Józef Kuczyński duszpasterz Polaków w ZSRR.

 

         Józef Kuczyński ur. się 15.02.1904 r. w Buczkach koło Żytomierza. Na skutek traktatu ryskiego z 1921 r. żytomierszczyzna przypadła bolszewickiej Rosji. W 1924 r., po skończeniu sowieckiej szkoły średniej dla nauczycieli w Żytomierzu, zbiegł do Polski. Tu zdał eksternistycznie maturę po czym wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Łucku. W 1930 r. przyjął Święcenia kapłańskie.

         Ks. Kuczyński posługiwał początkowo jako katecheta w szkołach powszechnych w Łucku. Jednocześnie jako ceniony przez młodzież wychowawca, był kapelanem Wołyńskiej Chorągwi Harcerzy ZHP w stopniu harcmistrza. W 1935 r. podjął studia w Institut Catholique w Paryżu. Po uzyskaniu doktoratu z dziedziny socjologii, powrócił w 1937 r. do Polski. Do wybuchu wojny posługiwał jako diecezjalny sekretarz KSM w Łucku.

W czasie II wojny światowej ks. Kuczyński posługiwał w parafiach Szumbar i w Dederkały. Po ataku Niemiec na ZSRR i zajęciu Wołynia przez oddziały Wehrmachtu, udał się z podróżą duszpasterską na tereny należące przed wojną do ZSRR. Dotarł wówczas m.in. do Żytomierza i rodzinnych Buczek. Niemieccy okupanci zmusili go jednak do powrotu do macierzystej parafii.

         Kiedy w 1942 r. zaczęły się na Wołyniu pogromy ludności polskiej, organizowanej przez ukraińskich nacjonalistów, ks. Kuczyński zorganizował w Dederkałach samoobronę Polaków. Uratował także wiele miejscowych rodzin żydowskich, włączając je do rodzin polskich. Za skuteczną obronę ludności polskiej przed oddziałami UPA otrzymał Krzyż Walecznych.

Latem 1944 r., po zajęciu Wołynia przez wojska sowieckie, ks. Kuczyński, w odpowiedzi na apel bpa Adolfa Szelężaka wyruszył podjąć pracę duszpasterską na terenach należących przed wojną do ZSRR. Od sierpnia do grudnia 1944 r. pracował w Krasiłowie. Potem został skierowany do Kijowa, gdzie zainspirował miejscowych katolików do podjęcia starań o otwarcie kościoła. Dotarł również do Charkowa i Dniepropietrowska, gdzie 8.01.1945 r. został aresztowany. Następnie trafił do więzienia w Kijowie, gdzie został poddany ponad rocznemu śledztwu.

Ks. Kuczyńskiemu zarzucono mu nielegalne przekroczenie granicy w 1924 r. oraz antysowiecką działalność w II Rzeczpospolitej. W skierowanym przeciwko niemu akcie oskarżenia, czytamy: Będąc agentem Watykanu przez cały czas prowadził antysowiecką politykę Papieża Rzymskiego i brał udział w działalności organizacji <Akcja Katolicka> według nakazów papieża Piusa XI i w antysowieckich celach. Jako członek tej organizacji kierował młodzieżowym jej oddziałem, systematycznie prowadził publiczne wykłady na antysowieckie tematy i rozpowszechniał wszelkie możliwe kłamstwa i zmyślenia przeciwko Związkowi Sowieckiemu”.  Oskarżono go także o to iż był wysłany przez Szelążka do zachodnich obwodów sowieckiej Ukrainy z zadaniem szerzenia katolicyzmu i zbierania polityczno – ekonomicznych danych na sowieckim terytorium, w celu przekazania ich do Watykanu.

Prokurator domagał się dla ks. Kuczyńskiego i czterech innych oskarżonych polskich duchownych, kary śmierci. Ostatecznie 6.05.1946 r. został zaocznie skazany na 10 lat lagrów. Najpierw trafił do łagru na Uralu, a w styczniu 1947 r. do Workuty, gdzie przez 7 lat pracował w kopalni węgla. Razem z ponad 20-toma uwięzionymi tu kapłanami katolickimi prowadził ożywioną działalność duszpasterską wśród łagierników. Po latach wspominał: nabrałem przekonania, że Bóg dopuszcza zajadłą złość tej władzy, by dać opiekę religijną ludziom najbardziej udręczonym. Jeśli po rosyjsku kraj za kręgiem polarnym zwie się krajem siewier – skrajna północ – to cierpienie skrajnie wielkie i pociecha religijna niezbędna. Najgorliwsi nawet duszpasterze nie potrafiliby tam dotrzeć, gdzie posłała ich władza. Wam, w mroźnym piekle, prawdziwi kapłani doznawali radości niezmiernych, pocieszając najbardziej strapionych. Odprawiało się Mszę w., spowiadało, komunikowało w kopalni węgla na głębokości 900 m. albo w domach zesłańców.

Ks. Kuczyński odzyskał wolność 16.10.1954 r., bez prawa wyjazdu z Workuty. Dopiero w maju 1956 r. pozwolono mu opuścić miejsce zesłania. Udał się wtedy w rodzinne strony, po czym wyjechał do Kazachstanu, gdzie  podjął półlegalną pracę w Tainczy, gdzie mieszkało ok. 20 000 Polaków deportowanych z Ukrainy w 1936 r. Był pierwszym od 20 lat księdzem katolickim posługującym wśród zesłanych tu Polaków. Opieką duszpasterską otoczył również miejscowych Niemców. Jego ożywiona działalność duszpasterską nie uszła uwadze władz. 9.12.1958 r. został ponownie aresztowany.

25.02.1959 r. Kokczetawski Sąd rejonowy skazał ks. Kuczyńskiego na 7 lat łagrów. Cały wyrok odsiedział w Angaragu koło Irkucka. Po latach oceniał: Ciężko, bardzo ciężko jest siedzieć 7 lat, zwłaszcza gdy się już przedtem odsiedziało 10 lat. Ale muszę przyznać, że za tamte dwa i pół roku opłaci się znowu siedzieć.

Ks. Kuczyński odzyskał wolność 9.12.1965 r., po czym udał się do Baru na Podolu, gdzie miejscowi katolicy uzyskali pozwoleniem podjęcie przez niego pracy duszpasterskiej. Opiekował się także okolicznymi parafiami: Łuczyniec, Snitków, Wierzbowiec.

 

Ks. Stanisław Kuczyński zmarł 13.03.1982 r. Pozostawił po sobie wspomnienia „Między parafią a łagrem” opublikowane w Paryżu w 1985 r.