KATOLICY.EU

Ks. Feliks Lubczyński, duszpasterz Polaków w ZSRR.

 

Feliks Lubczyński ur. się w 1886 r. w Starokonstantynowie  na Wołyniu. Czując głos Bożego powołania, wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Żytomierzu. Po jego skończeniu i przyjęciu święceń kapłańskich, przebywał w klasztorze w Zasławiu w oczekiwaniu na przydział. W latach 1913-1916 był wikariuszem parafii św. Aleksandra w Kijowie. W 1916 r. został administratorem parafii Kuna koło Bracławia.

Pomimo przejęcia władzy w Rosji przez bolszewików, ks. Lubczyński pozostał w swojej parafii. W 1919 r. podjął pracę w Hajsynie. W 1919 (1922?) w czasie napadu na plebanię w Kopijówce zostało zabitych 7 osób, w tym jego rodzice i domownicy. Zwłoki ojca zostały porąbane i razem z innymi trupami wrzucone do studni. We wrześniu 1920 r., na prośbę wiernych, podjął pracę w parafii Koszowata koło Humania. Tu został aresztowany przez agentów Gubernialnej CZEKI, jako podejrzany o szpiegostwo i umieszczony w więzieniu w Hajsynie. Wolność odzyskał dzięki interwencji miejscowych chłopów. W czasie jego pobytu w areszcie na początku września 1920 r., we wsi Koszowata i okolicy wybuchło powstanie chłopów przeciwko władzy sowieckiej. Oskarżony o jego organizację został powtórnie aresztowany i osadzony w więzieniu w Tulczynie. W listopadzie 1920 r. został zwolniony, po wyjaśnieniu, że w czasie powstania przebywał w areszcie w Hajsynie.

W 1921 r. ks. Lubczyński został aresztowany pod zarzutem kontrrewolucji. Wkrótce jednak odzyskał wolność na mocy amnestii. Poprosił wówczas ordynariusza diecezji kamienieckiej, bpa Piotra Mańkowskiego, o zgodę na wyjazd do Polski, lecz na jego polecenie pozostał w Hajsynie. Pod koniec 1922 r. przeniósł się do Kamieńca Podolskiego, gdzie objął stanowisko duszpasterza w kościele ormiańskim. Ponadto miał pod opieką kościoły w parafiach: Orynin, Kitajgród, Supruńkowce i Zińków. Wkrótce został po raz kolejny aresztowany w Kamieńcu Podolskim, w związku ze sprzeciwem wobec konfiskat przedmiotów liturgicznych w kościołach, po czym w  pokazowym procesie, razem z ks. Władysławem Dworzeckim i ks. Antonim Niedzielskim, został skazany na śmierć za opór przy ich wykonywaniu. Wyrok zamieniono później na 2 lata więzienia.

Ks. Lubczyński odzyskawszy wolność zastępował w Kamieńcu Podolskim uwięzionego ks. Niedzielskiego. W sierpniu 1923 r. został ponownie aresztowany, tym razem pod zarzutem nielegalnego nauczania dzieci katechizmu. Wg aktu oskarżenia razem z nim uczyła katechizmu nauczycielka, Maria Błońska, z nielegalnej szkoły polskiej. Po 6 tygodniach został zwolniony dzięki kaucji wysokości 500 rubli wniesionej przez jego parafian. Z późniejszych akt sądowych wynika, że dalej nielegalnie uczył katechizmu. Do 1927 pracował w Kamieńcu Podolskim i okolicy.

Po raz ostatni ks. Lubczyński został aresztowany 13.04.1927. Podczas przesłuchania oskarżono go, że w latach 1922-1927 systematycznie wygłaszał w kościołach w obecności bardzo licznych wiernych ostre antysowieckie i kontrrewolucyjne kazania, w których rozszerzał wpływ polskiej, burżuazyjnej państwowości, to znaczy przejawiał współpracę z częścią polskiej burżuazji międzynarodowej. Zajmował się też agitacją i propagandą mającą na celu osłabienie i obalenie władzy sowieckiej, wykorzystując religijne i narodowościowe przesądy mas.

Ks. Lubczyński przeszedł ciężkie śledztwo w więzieniu na Butyrkach w Moskwie, w czasie którego na znak protestu 11.04.1928 r. podjął głodówkę, żądając rozmowy z prokuratorem. Po rozmowie z nim przerwał ją po 7 dniach. Akta śledcze zawierają opinię jego parafian, mówiącą o tym, że jest śmiałym i zdecydowanym człowiekiem nienawidzącym władzy sowieckiej i nie bojącym się niczego. 21.06.1928 r. został przez Kolegium OGPU skazany na 10 lat łagrów na Sołówkach za okazywanie pomocy międzynarodowej burżuazji, dyskredytowanie przemysłu państwowego i kontrrewolucyjną propagandę. 

30.09.1928 r. ks. Lubczyński przybył na Wyspy Sołowieckie, z osłabionym systemem nerwowym na skutek przejść w więzieniu. Początkowo pracował jako stróż. Na początku 1929 r. został skierowany, razem z grupą ponad 30 innych księży, do łagru o zaostrzonym reżimie na wyspie Anzer. Oleg Wołkow, współtowarzysz niedoli w więzieniu na Butyrkach oraz w łagrze na Sołówkach, autor wspomnień „W otchłani”, bardzo pozytywny sposób przedstawił jego osobę.

W pierwszej połowie 1930 r. ks. Lubczyński wykonywał ciężkie roboty w grupie wszystkich więzionych tam księży katolickich. Wkrótce  zachorował na zapalenie mózgu i został umieszczony w centralnym lazarecie na tzw. Kremlu na Wielkiej Wyspie. W chorobie z wielkim oddaniem otaczał go opieką Rosjanin ks. Potapij Jemielianow oraz inni księża.

 

Ks. Feliks Lubczyński zmarł  17.11.1931 r. o godz. 13. na Wielkiej Wyspie w archipelagu Sołowieckim. Dzięki solidarnym staraniom więzionych księży został pogrzebany w trumnie, co było na Sołówkach wypadkiem wyjątkowym.