KATOLICY.EU

Ks. Florian Markowski, duszpasterz Polaków w ZSRS.

 

         Florian Markowski ur. się w 1887 r. w Wilnie. Jego ojciec miał zakład naprawy rowerów, strzelnicę i lodowisko. Po zdaniu matury wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Wilnie. W 1910 r. przyjął święcenia kapłańskie. Następnie został skierowany na studia specjalistyczne do Innsbrucka. W 1913 r., po obronie doktoratu, osiadł w Wiedniu, gdzie był kapelanem w szkole gospodarstwa wiejskiego i słuchaczem wykładów na miejscowym uniwersytecie.

Gdy latem 1914 r. wybuchła I wojna światowa, ks. Markowski przebywał w niemieckim uzdrowisku. Jako poddany cara Mikołaja II został internowany i osadzony w więzieniu w Monachium. Szybko jednak odzyskał wolność, po czym wyjechał do Szwecji, gdzie posługiwał jako kapelan w międzynarodowej szkole żeńskiej prowadzonej przez św. Urszulę Ledóchowską. Kiedy Polska odzyskała niepodległość, został tłumaczem w polskiej ambasadzie w Sztokholmie. W 1921 r. powrócił do Wilna. Tu posługiwał jako katecheta i kierownik wieczornych kursów dla dorosłych. W 1924 r. wyjechał do Francji, gdzie posługiwał jako duszpasterz wśród polskich górników. Po czterech lata powrócił do Wilna. W Grodzie Giedymina posługiwał jako wikariusz w par. Św. Jakuba. Następnie został przeniesiony do parafii św. Ducha. W 1932 r. trafił do kościoła św. Trójcy. W 1934 r. został proboszczem w Powiewiórce.

W czasie II wojny światowej, gdy Wilno znalazło się pod okupacją niemiecką, ks. Markowski posługiwał jako rektor kościoła św. Michała. Kiedy władze okupacyjne przekazały tą świątynię Białorusinom, przeszedł do kościoła Św. Anny. Jednocześnie był administratorem parafii Porudomino. Po zajęciu Wilna przez Armię Czerwoną, i włączeniu miasta w granice ZSRR, nie zdecydował się na wyjazd do Polski.

W marcu 1945 r. ks. Markowski, zastraszony przez funkcjonariuszy NKWD, zgodził się zostać tajnym współpracownikiem. W ciągu następnych 17 miesięcy złożył 37 raportów. Jak ocenia ks. prof. Roman Dzwonkowski wszystkie miały (...)  charakter nieszkodzący osobom, których dotyczyły. Np. o ks. Janie Ellercie napisał: Inteligentny, uczciwy i serdeczny człowiek, czy ma przyjaciół, nie wiem. Prowadzący go oficer MGB tak podsumował jego działalność: cennych materiałów o antysowieckiej robocie duchowieństwa katolickiego nie dawał, a przygotowywane przez niego materiały operacyjnej wartości nie miały.  

Pod koniec września 1947 r. ks. Markowski wyjechał do Moskwy, gdzie odwiedził ambasadę Szwecji i przybył do kościoła katolickiego, w którym posługiwał kapelan ambasady USA. To stało się bezpośrednim powodem wydania decyzji o jego aresztowaniu jako „dwulicowca”.

22.10.1947 r. ks. Markowski został aresztowany w Wilnie i oskarżony o to, iż w latach 1943-45 należał do polskiej podziemnej organizacji nacjonalistycznej, utrzymywał łączność z dowódcą wileńskiego okręgu <Armia Krajowa> i jej oddziałami, wzywał wierzących do okazywania pomocy <Armii Krajowej> i do niewpuszczania Sowieckiej Armii na terytorium Litewskiej SRS. Oskarżono go także o przechowywanie faszystowskiej i antysowieckiej literatury oraz spotkania z zachodnimi dyplomatami. Uznany winnym został skazany 13.03.1948 r. na 10 lat łagrów. Bezskutecznie prosił o interwencję ambasadę polską w Moskwie. Wyrok odsiedział w łagrze Tiemłag w Mordwińskiej ASRS. W 1953 r. doznał paraliżu lewej strony ciała.

W 1955 r., po odzyskaniu wolności, ks. Markowski zamieszkał w Czarnym Borze pod Wilnem. W 1956 r., wykorzystując „odwilż” w ZSRR, wystąpił o rehabilitację, którą uzyskał. We wrześniu 1956 r. opuścił ZSRR i zamieszkał u przyjaciół w Gdyni, którzy czule się nim opiekowali. W 1958 r. w wyniku powtórnego paraliżu stracił mowę, ale zachował całkowitą przytomność umysłu.

 

Ks. Florian Markowski zm. 29.01.1963 r.