KATOLICY.EU

Ks. Jan Mianowski, duszpasterz Polaków ZSRR.

 

         Jan Mianowski ur. się 2.07.1904 r. we wsi Rosochate Kościelne na ziemi białostockiej w wielodzietnej rodzinie chłopskiej. Po skończeniu miejscowej szkoły podstawowej, uczył się w gimnazjach najpierw w Ostrowii Mazowieckiej, a potem w Łomży. Czując głos Bożego powołania wstąpił do niższego seminarium duchownego w Wilnie. Tu uzyskał w 1924 r. maturę, po czym podjął studia w miejscowym wyższym seminarium duchownym. W 1929 r. przyjął święcenia kapłańskie.

         Pierwszą placówką duszpasterską ks. Mianowskiego była Oszmiana, gdzie przez dwa lata posługiwał jako wikary. Potem posługiwał kolejno jako wikary w białostockiej farze i Kuźnicach, jako proboszcz w Jaznie i Rogożnicy.

          W kwietniu 1939 r. ks. Mianowski został mianowany kapelanem rezerwy WP w stopniu kapitana. Zmobilizowany w sierpniu 1939 r. posługiwał w czasie kampanii wrześniowej jako kapelan 205 pułku piechoty. Przebył wraz ze swoimi żołnierzami drogę z Brześcia do Lwowa, gdzie brał udział w obronie miasta przed Niemcami. Lata drugiej wojny światowej przeżył w swojej parafii w Rogożnicy. Po wojnie, pomimo włączenia tych ziem do ZSRR, nie zdecydował się na wyjazd do Polski, pomimo nacisków tym kierunku ze strony miejscowych władz.

Ks. Mianowski został aresztowany 20.08.1947 r., po czym trafił do więzienia w Grodnie, gdzie został poddany 4-miesięcznemu śledztwu. Współwięzień W. Hrynaszkiewicz wspominał: Jego przybycie do naszej celi było istnym darem niebios i to pod każdym wzglądem. Przypominał nam o normalnym, godnym człowieka życiu. (...) księdza wzywali na przesłuchania każdej nocy. Wracał biedak rankiem bardzo wyczerpany. Nie słyszałem jednak od niego narzekania, przeważnie modlił się i nas samych zachęcał do modlitwy.

Ks. Mianowskiego oskarżono o utrzymywanie kontaktów z ks. Antonim Bańkowskim był członkiem AK oraz o to, że będą nastawiony antysowiecko wobec przewodniej roli partii i ekonomicznym decyzjom władzy sowieckiej, systematycznie prowadził wśród mieszkańców antysowiecką agitację, nakierowaną na rozbicie kołchozów. Oprócz tego w czasie wojny Związku Sowieckiego z faszystowskimi Niemcami przechowywał w swoim domu antysowieckie, kontrrewolucyjne gazety, w tym gazetę byłego polskiego reakcyjnego rządu pod tytułem <Mucha>.

Na podstawie tych absurdalnych zarzutów, ks. Mianowski został skazany 10.10.1947 r. na 10 lat łagrów oraz 5 lat pozbawienia praw obywatelskich i konfiskatę mienia. Jego odwołanie od wyroku zostało odrzucone. Początkowo przebywał w łagrze w Wołkowysku, gdzie pracował przy wywożeniu latryn. Z powodu fatalnych warunków bytowych- baraki bez dachów, praca w błocie codziennie umierało 10 osób spośród przetrzymywanych w nim 1 900 więźniów. W czerwcu 1948 r. przez Smoleńsk, Moskwę trafił do łagru w Inta w Komi. Pracował tu jako robotnik w kopalni węgla.

W 1950 r. skierowano ks. Mainowskiego do łagru Kańsk w krasnojarskim kraju, gdzie pracował przy wyrębie lasu. Dzięki otrzymywanym od ks. Antoniego Chomickiego paczkom, odprawiał tu potajemnie mszę św. Wolność odzyskał w Boże Narodzenie 1954 r. W opinii uzasadniającej przedterminowe zwolnienie naczelnik łagru pisał: Troskliwie zachowuje własność sowiecką, rygorystycznie zachowuje porządek łagru, nie ma ani jednej defraudacji. W czasie swego pobytu w obozie uczciwą pracą i dobrym przykładem udowodnił, że kompletnie się poprawił.

Po wyjściu na wolność ks. Mianowski pojechał na Ukrainę. Tu jednak nie pozwolono mu na podjęcie pracy duszpasterskiej. W tej sytuacji udał się na ziemię grodzieńską, i w lutym, 1955 r. objął ponownie parafię w Rogożnicy. Opiekował się także okolicznymi parafiami pozbawionymi kapłanów. Widząc postępujące wynarodowienie dzieci, sprowadził z Wilna sowieckie elementarze dla polskich dzieci i rozdał je w parafii. Zagrożony ponownym aresztowaniem, zdecydował się w 1958 r. na wyjazd do Polski.

Po przekroczeniu granicy ks. Mianowski został skierowany do diecezji warmińskiej. Najpierw posługiwał jako kapelan sióstr benedyktynek w Kwidzynie i katecheta, potem został proboszczem w Osieku. Choroba skłoniła go do rezygnacji z funkcji proboszcza i zostania misjonarzem ludowym zamieszkałym we Mońkach na ziemi białostockiej. Był cenionym kaznodzieją i rekolekcjonistą. Głosił misje parafialne na terenia całej Polski. W 1989 r., wieku 85 lat, zamieszkał u rodziny w Rosochatem. Spisane pod koniec życia swoje wspomnienia zakończył następująco: Najtrudniej mi żyć bez dobrego słuchu, ale widać <Bóg tak chce> (...) Kończąc ten opis składam Bogu Najwyższemu i Jego Matce najgorętsze podziękowania za wszystko, co mi tak pieszczotliwie uczynili. Przepraszam za wszelkie przykrości i bóle boć ludzkie to upadać, byle się podnosić”.

 

Ks. Jan Mianowski zm. 24.04.1992 r. w Rosochatem i tu został pochowany.