KATOLICY.EU

O. Stanisław Pietrasz, duszpasterz Polaków w ZSRR.

        

         Stanisław Jerzy Pietrasz ur. się 2.06.1912 r. w Piotrowiczach pod Lidą. W 1934 r. ukończył w Lidzie Szkołę Handlową Pijarów, po czym wstąpił do pijarskiego nowicjatu w Krakowie. W 1937 r. zdał maturę w pijarskim gimnazjum, po czym podjął studia filozoficzno-teologiczne. W 1938 r. złożył profesję wieczystą. Po wybuchu wojny, wraz z innymi pijarskimi klerykami udał się na placówkę zakonu w Lubieszowie na Polesiu. Stamtąd trafił do rodzinnej parafii Iwie, gdzie przeżył pierwszą okupację sowiecką. Po zajęciu tych ziem przez Niemców, został wywieziony na roboty przymusowe do Wiesbaden w Niemczech, gdzie pracował w szpitalu, przy wynoszeniu ciał zmarłych. W 1944 r. przyjechał do rodzinnego domu na urlop. Tu ukrył się i doczekał wkroczenia Armii Czerwonej. Jesienią 1944 r. został przyjęty do wileńskiego seminarium duchownego. W maju 1945 r. przyjął święcenia kapłańskie.

         O. Pietrasz rozpoczął swoją posługę kapłańską na placówce pijarskiej w lidzie. Wkrótce został aresztowany pod zarzutem uchylania się od służby wojskowej. Po dwóch miesiącach odzyskał wolność, dzięki zabiegom współbrata ks. Mariana Czabanowskiego, proboszcza w Lidzie. Uwolniony posługiwał na terenach włączonych po wojnie do ZSRR. Najpierw w Lidzie a od 1949 r., w Szczuczynie. W mieście tym znajdowało sie duże lotnisko wojsk sowieckich. Dowództwo wojska otrzymało pozwolenie od władz na wprowadzenie sie do miasta i zorganizowanie koszar. Do tego celu postanowiono wykorzystać pijarski budynek klasztorny.

         28.08.1962 r. o. Pietrasz został wezwany przez władze Szczuczyna i otrzymał zakaz pracy w kościele i posługi duszpasterskiej w parafii. Następnej nocy komuniści wprowadzili do kościoła dźwig, którym zniszczyli organy i ołtarz główny z krzyżem słynącym łaskami. Tej samej nocy wywieźli krzyż do lasu i tam spalili.

         W liście do parafian z 1963 r. o. Pietrasz pisał: Rozpocząłem pracę w Szczuczyńskim kościele w 1949 r. i pracowałem nieprzerwanie do 28 sierpnia 1962 r. w ciągu całego tego okresu ani razu nie okazałem chęci zostawienia pracy. Jedyną przyczyną, dla której nie pracuję w szczuczyńskim kościele, jest odebranie mi zaświadczenia o rejestracji w szczuczyńskim kościele. Chcę przez to podkreślić, że nie miałem zamiaru zostawiać pracy w szczuczyńskiej parafii. Dlatego proszę uważać mnie za pierwszego kandydata na proboszcza do waszej parafii.

         Liczni mieszkańcy Szczuczyna wystąpili o powrót o. Pietrasza. W sprawozdaniu Urzędu ds. Kultu Obwodu Grodzieńskiego z 27.08.1965 r. czytamy: w ciągu 2 lat i 10 miesięcy z tej parafii na adres obwodowego pełnomocnika wpłynęło 61 pisemnych podań, wśród nich 34 zbiorowe, z których to podań 53 przesłanych do centralnych organów ZSRR. To stanowi 35% wszystkich dostarczonych podań w województwie i 50% wszystkich podań, które wpłynęły do centralnych organów związkowych.(…) Nie mało delegacji ze Szczuczyna jeździ do Mińska i Moskwy. Wierzący z parafii porozowskiej w rejonie Świsłockim przysłali podanie zawierające 214 podpisów z prośbą o rejestrację księdza Pietrasza.

         Pomimo licznych starań wiernych, ks. Pietrasz nie został zarejestrowany w Szczyczynie przez Radę ds. Religii w Moskwie i do 1969 r. pracował w Kamionce, gdzie wyremontował kościół. Dojeżdżał także do opuszczonej parafii w Rogoźnicy. Dwa razy został pobity przez tzw. nieznanych sprawców. W 1969 r. został przeniesiony do parafii Krzemienica.

 

         o. Stanisław Pietrasz zm. 30.06.1994 r. w szpitalu w Grodnie. Przed śmiercią wyrażał pragnienie, by go pochowano obok matki w Szczuczynie, gdzie przygotował sobie grobowiec. Ponieważ jednak parafianie, chcieli mieć na miejscu jego grób, został pochowany przy kościele. W pijarskim piśmie „Scholae Piae” napisano o nim:  w pamięci tych, którzy go spotkali o. Jerzy Pietrasz zapisał się jako gorliwy duszpasterz troszczący się o powierzoną mu przez boga i Kościół owczarnię, człowiek inteligentny, bardzo pracowity i zaradny gospodarz, i ogrodnik.

.