KATOLICY.EU

Ks. Wiktor Stronczyński, duszpasterz Polaków w ZSRR.

 

         Wiktor Stronczyński ur. 17.10.1868 r. we wsi Mikłasze na Wołyniu, w rodzinie szlacheckiej. Kiedy skończył gimnazjum w Żytomierzu, wstąpił do miejscowego wyższego seminarium duchownego. Po jego ukończeniu otrzymał w 1891 r. święcenia kapłańskie. Rok później został wikariuszem w katedrze łuckiej. Od 1894 r. pracował jako administrator parafii Litowiż w dekanacie Włodzimierz Wołyński. W latach 1901-1909 posługiwał w parafii Zasław. Kolejną jego placówką duszpasterską była parafia Murafa w dek. Jampol licząca w 1918 r. 9 190 wiernych. Kiedy w 1921 r. wytyczono ostatecznie granicę pomiędzy Polską a bolszewicką Rosją, jego parafia znalazła się na obszarze poddanym komunistycznym rządom. Nie zdecydował się jednak na porzucenie swojej owczarni i pozostał wśród swoich parafian. W połowie lat dwudziestych XX wieku był dziekanem jampolskim i miał pod opieką parafię Mołczany liczącą 1 356 wiernych.

14.02.1930 r. ks. Stronczyński  został aresztowany w parafii Murafa. Trzy miesiące później trojka OGPU skazała go na 5 lat więzienia. W 1931 r. był więziony w politizolatorze w Jarosławiu n. Wołgą w grupie 30 księży polskich z Ukrainy. Gdy w następnym roku 7 spośród 32 więzionych już tam wówczas księży wciągnięto na listę wymiany do Polski, nie wyraził chęci opuszczenia więzienia i ZSSR, mając nadzieję na powrót do pracy w swojej parafii. Wkrótce potem został skazany na 5 lat łagru na Sołówkach. W listopadzie 1934 r. znajdował się w łagrze Kiem. W następnym roku przebywał chwilowo w więzieniu w Leningradzie.

W 1935 r. Ks. Stronczyński został zesłany do miasteczka Syktywkar - stolicy Komi. Razem z nim zesłany tam został na 3 lata ks. Mikołaj Strusiewicz. Obaj zamieszkali w wynajętym pokoju, a następnie w osobnych domach na skraju miasta, w dzielnicy zwanej Tentiukowo. Wg protokołów śledczych NKWD otrzymywali pomoc materialną od Międzynarodowego Czerwonego Krzyża i PCK w Moskwie, a przez tę instytucję od polskich, finlandzkich i łotewskich organizacji filantropijnych. Był nieustannie śledzony przez NKWD. Również parafianie z Murafy wysyłali mu paczki żywnościowe i pieniądze.

Pod koniec lipca 1937 r. naczelnik UNKWD Komi ASSR lejtnant Kowalew oraz naczelnik 3 otdielenija młodszy lejtnant Oniegin zwrócili się do prokuratora Komi o polecenie aresztowania obydwu księży. Jako uzasadnienie podali rzekome „systematyczne utrzymywanie łączności z całym szeregiem filantropijnych zagranicznych organizacji i prowadzenie kontrrewolucyjnej, faszystowskiej i defetystycznej agitacji”. Prokurator Popkow wyraził zgodę i w sierpniu 1937 r. zostali aresztowani a następnie umieszczeni w wewnętrznym więzieniu NKWD w Syktywkarze. Nazajutrz zaczęło się śledztwo, które prowadził śledczy Bazow. Wobec braku pożądanych jego wyników podstawą oskarżenia stały się zeznania jednego z zesłanych do Syktywkaru Polaków. Podał on w nich jakoby, że obaj oskarżeni mówili o lepszych warunkach życia w Polsce, chwalili Piłsudskiego i Trockiego oraz przepowiadali przegraną ZSSR w wypadku wojny z Niemcami. Oskarżeni nie przyznali się do winy. Śledztwo zakończyło się 14.08.1937 r. stwierdzeniem winy obu oskarżonych i wnioskiem o wyrok śmierci dla obydwu. Jego uzasadnienie brzmiało: Systematycznie utrzymywali łączność z różnymi zagranicznymi organizacjami filantropijnymi, systematycznie prowadzili kontrrewolucyjną i faszystowską agitację, twierdzili, że Piłsudski i Trocki to rozumni ludzie, że za bolszewikami idzie mała grupka ludzi, że w wypadku wojny ZSSR zginie.

10.01.1938 r. OSO NKWD uznało Ks. Stronczyńskiego i  Strusiewicza winnymi szpiegostwa antysowieckiej agitacji i propagandy oraz na obydwu wydało wyrok śmierci przez rozstrzelanie. Przez tydzień przebywali w celi śmierci miejskiego więzienia.

 

Ks. Wiktor Stronczyński  i jego towarzysz zostali rozstrzelany 18.01.1938 r. w Syktywkarze przez młodszego lejtnanta NKWD, Oniegina. Miejsce wykonania wyroku i pogrzebania ciał pozostaje nie znane. W 1989 r. obaj rozstrzelani kapłani zostali przez prokuratora Komi ASSR całkowicie zrehabilitowani.