KATOLICY.EU

Ks. Jan Wasilewski, duszpasterz Polaków w ZSRR.

 

Jan Wasilewski ur. 15.06.1885 r. wg starego stylu, w majątku Mudriłowo w Inflantach Polskich, jako najstarszy spośród siedmiorga rodzeństwa. Do gimnazjum uczęszczał w Wilnie, po czym wstąpił do metropolitalnego seminarium duchownego w Petersburgu. Ukończył je z odznaczeniem. Z braku wieku kanonicznego do otrzymania święceń, przyjął je dopiero dwa lata później w 1909 r. Przez ten czas studiował w Akademii Duchownej, uzyskując stopień kandydata teologii. Następnie przez ponad rok studiował filozofię w Louvain w Belgii. W latach 1910-1918 był katechetą i wychowawcą w gimnazjum polskim przy kościele św. Katarzyny w Petersburgu.

         Po dojściu do władzy bolszewików ks. Wasilewski kilkakrotnie publicznie potępiał komunistyczny terror. Po raz pierwszy został aresztowany w nocy z 30.04 na 1.05.1919 r. razem z grupą księży katolickich, a następnie był przetrzymywany w więzieniu CZEKA przy ul. Grochowej. Po latach wspominał: Około godziny czwartej po północy znaleźliśmy się w więzieniu. Były to dwa niezbyt duże pokoje, w których dusiło się, jak śledzie w beczce, około 170 osób. Wszędzie brud. Powietrze zgęszczone. (…) Łóżek dla wielu nie było. Spali oni, gdzie mogli: na łóżkach, pod łóżkami i w przejściach. W tym mrowisku ludzkim znaleźliśmy znajomych. Wśród wszystkich pierwsze miejsce zajmował JE arcybiskup i metropolita E. Ropp, aresztowany o jeden dzień wcześniej od nas. Cieszył się on ogólnym szacunkiem wśród współwięźniów. Wszyscy zwracali się do niego jak do ojca. A jeden z oficerów, oczekujących na rozstrzelanie, wyrzekł się prawosławia i w jego ręce złożył wyznanie wiary, po spowiedzi świętej.

ks. Wasilewski wraz z innymi duchownymi i abpem Edwardem Roppem wkrótce został przeniesiony do więzienia przy ul. Szpalernej. Wolność odzyskał 22.07.1919 r. W marcu 1920 r. na polecenie abpa Jana Cieplaka, udał się do opuszczonej od roku parafii w Archangielsku, gdzie pracował przez dwa tygodnie w okresie wielkanocnym. Potem, poszukiwany przez agentów CZEKA i zagrożony aresztowaniem, ukrywał się przez 5 miesięcy.

Zimą 1921 r. ks. Wasilewski wziął udział w publicznej dyspucie na temat istnienia Boga, urządzonej przez władze sowieckie w gmachu dawnej Dumy w Petersburgu. W kwietniu 1921 r., po zamknięciu gimnazjum polskiego, założył Stowarzyszenie Rodziców i Wychowawców Katolickich w Petersburgu, powołując się na gwarancje swobód religijnych zawarte w art. VII traktatu ryskiego, zawiadamiając o tym władze bolszewickie i prosząc o pozwolenie na otwarcie prywatnego gimnazjum polskiego. Nie miało to żadnych praktycznych skutków. W końcu marca 1922 r. na polecenie abpa Cieplaka udał się z pomocą duszpasterską do Mińska.

         W związku z protestami przeciwko konfiskatom przedmiotów liturgicznych, ks. Wasilewski został aresztowany w Mińsku wraz z dwoma innymi księżmi Adamem Lisowskim i Michałem Tomaszewskim oraz grupą świeckich. 1.06.1922 r. za opór przeciwko rozporządzeniom władzy, został skazany, na 3 lata więzienia z zastosowaniem robót publicznych. Złożył wówczas oświadczenie o wyborze obywatelstwa polskiego. W lipcu 1922 r. został przewieziony do więzienia na Butyrkach w Moskwie, skąd po upływie roku, dzięki interwencji rządu łotewskiego, jako urodzony na terytorium Łotwy, został zwolniony. 22.09.1923 r. przybył na Łotwę.

         Po latach wspominał: Zaledwie zakładnicy bolszewiccy stanęli na ziemi rosyjskiej, powitała ich tam orkiestra huczną międzynarodówką. Swoim wrzaskiem i hałasem psuli nam tylko uroczysty i wesoły nastrój, w jakim przekroczyliśmy granicę, i z ziemi ucisku i prześladowań dostaliśmy się do wolnej Łotwy. Stanąwszy na ziemi łotewskiej wspólnie i poważnie odśpiewaliśmy hymn narodowy (…) (zaczynający się od słów – PP)

Pobłogosław, Boże, Łotwie, Drogiej nam ojczyźnie!

Pobłogosław jej! (…)

Wkrótce potem byliśmy na pogranicznej stacji łotewskiej Ziłupie. Tu powitali mnie miejscowi Polacy: doktor, pomocnik naczelnika stacji i inni kolejarze.

W 1924 r. ks. Wasilewski opublikował wspomnienia „W szponach antychrysta”, które zakończył następująco: Te wspomnienia dają ci obraz walk, jakie się toczą obecnie w Sowdepii pomiędzy wyznawcami Chrystusa a bezbożnikami. Zwycięstwo, naturalnie, będzie po naszej stronie, albowiem Chrystus nas zapewnił: "Na świecie ucisk mieć będziecie; ale ufajcie, jam zwyciężył świat!" (J 16, 33).

Ks. Wasilewski pracował najpierw jako wikariusz i katecheta w Agłonie, a następnie w Rydze. Z chwilą powstania w 1925 r. diecezji pińskiej, jej biskup, Zygmunt Łoziński, zaprosił go do Polski i powierzył mu stanowisko rektora seminarium duchownego w Pińsku. W 1928 r. otrzymał tytuł kanonika katedralnego kapituły pińskiej. Pełnił funkcję egzaminatora synodalnego i prezesa komisji liturgicznej, członka diecezjalnego Consilium a vigilantia oraz asystenta kościelnego w Diecezjalnym Instytucie Akcji Katolickiej. Był spowiednikiem bpa Łozińskiego. W latach 1933-1937 zajmował stanowisko dyrektora gimnazjum biskupiego w Drohiczynie n. Bugiem. Od 1937 był ponownie profesorem w seminarium duchownego w Pińsku. Wykładał filozofię i teologię moralną.

W czasie okupacji sowieckiej, a następnie podczas okupacji niemieckiej, ks. Wasilewski był proboszczem katedry pińskiej. Udzielał pomocy ludności żydowskiej zamkniętej w miejscowym getcie. Po zajęciu Pińska przez wojska sowieckie pozostał na swoim stanowisku i był wikariuszem generalnym dla tej części diecezji pińskiej, która pozostała w ZSRR. Od początku był nękany ciągłymi wezwaniami do NKWD i namawiany do współpracy. Na sugestię NKWD, bo odwołał to, co napisał w swojej książce „W szponach antychrysta” na temat bolszewików, odpowiedział, że nie może nic zmienić, bo wszystko co napisał jest prawdą.

22.08.1945 ks. Wasilewski został aresztowany i umieszczony w więzieniu w Mińsku. Parafianie podjęli próbę interwencji u gen. Kleszczowa i zebrali 150 podpisów pod petycją o jego uwolnienie. Po obliczonym na załamanie psychiczne, trwającym 2 lata śledztwie w więzieniu mińskim, w maju 1947 r. został skazany na 10 lat „wolnej zsyłki” i deportowany do Kozaczyńska nad Jenisejem w Krasnojarskim Kraju. Znalazł się tam w bardzo ciężkich warunkach bytowych.

 

Ks. Jan Wasilewski zmarł w Kozaczyńsku nad Jenisejem w nocy z 9 na 10.03.1948.

Dzięki staraniom ks. Michała Badowskiego z Drohiczyna i dokonanej przez niego ekshumacji, szczątki ks. Wasilewskiego zostały w sierpniu 1990 r. przewiezione do Polski i pochowane w podziemiach obecnej katedry w Drohiczynie.