KATOLICY.EU

o. Kamil Wełymański, kapelan AK.

 

Kamil Wełymański ur. się 23.01.1910 r. w Nowikach koło Zbaraża, w wielodzietnej rodzinie chłopskiej o szlacheckich korzeniach. Edukację rozpoczętą w rodzinnej wiosce, kontynuował w Państwowym Gimnazjum im. H. Sienkiewicza w Zbarażu. W 1928 r. wstąpił do zakonu franciszkanów konwentualnych w krakowskich Łagiewnikach. Po czterech latach złożył śluby zakonne. Następnie odbył studia teologiczno – filozoficzne w Krakowie, po czym przyjął w 1937 r. święcenia kapłańskie.

o. Wełymański został wikariuszem Czyszkach koło Lwowa. O zajęciu polskich ziem wschodnich przez wojska sowieckie, został skierowany w sierpniu 1940 r. do pracy przy rektorskim kościele w Zaczepiczach koło Lidy. Aresztowany przez Niemców w 1942 r., został wyrzucony przez okno z trzeciego piętra. Niemcy przekonani, że nie żyje kazali go pogrzebać w lesie. On jednak tylko stracił przytomność i dzięki pomocy dozorcy policyjnego powrócił do zdrowia. Następnie posługiwał w Rudzie Jaworskiej, gdzie przez kilka miesięcy opiekował się rannym dowódcą sowieckiej partyzantki, przekazanym mu przez żołnierzy AK. Po zamordowaniu przez Niemców 10.03.1943 r. 9 polskich księży posługujących w Lidzie i okolicach, objął parafię Niepokalanego poczęcia NMP Lidzie.

W 1944 r. o. Wełymański został mianowany rektorem kościoła Wniebowzięcia NMP w Wilnie. Tu rozwinął szeroko duszpasterstwo dzieci i młodzieży. Był kapelanem AK i szarych szeregów, kierował konspiracyjną Sodalicją Mariańską.

Po zajęciu Wileńszczyzny przez wojska sowieckie, zagrożony aresztowaniem przez NKWD, o. Wełymański wyjechał w 1945 r. do Polski. Tu jego przełożeni proponowali mu objęcie kościoła w Gdańsku, Sopocie lub Toruniu. On jednak zdecydował się na powrót do Wilna, gdzie był już wówczas jedynym franciszkaninem. Jako rektor kościoła bronił go przed zamknięciem. Interweniował w tej sprawie u przewodniczącego Radu ds. Kultów religijnych w Moskwie. W jego otoczeniu działało 6 tajnych współpracowników NKWD piszących o nim systematycznie raporty. I tak np. agent „Ałził” zanotował, że na pytanie dlaczego nie wyjechał do Polski, odpowiedział, iż nie zrobił tak, ponieważ w Wilnie zostaliby tylko starzy księżą, niezdolni już do walki o sprawę wiary, i dodał: A jeśli mnie wyślą na Sybir, to i tam nie będę stał z założonymi rękami, lecz będę walczył za moją ideę.

Agentka „Tania” zanotowała taką wypowiedź o. Wełymańskiego: Mąż pani jest komunistą. A być komunistą to znaczy, że gdy każą mu zabić, to zabije. Komuniści to mali ludzie. Oni już nie mają prawa samodzielnie myśleć: to już nie ludzie. Trzeba z nimi być bardzo ostrożnym i trzymać się od nich z daleka. Ja się głupich ludzi nie boję i jeśli trzeba, to odsiedzę te 25-30 lat. (...) U nas nie ma demokracji ani prawdy i nie będzie.

Kiedy w 1948 r. sowieckie władze zamknęły  kościół franciszkanów w Wilnie, o. Wełymański wyjechał do Rudnik. 24.02.1949 r. został aresztowany przez agentów MGB jako uczestnik nacjonalistycznego podziemia i uwięziony w wileńskich Łukiszkach. Po półrocznym śledztwie został skazany na 25 lat łagrów za to, że : kierował żeńską katolicką nacjonalistyczną organizacją <Sodalicja Mariańska>, przygotowywał do wstąpienia do niej i przyjął 12 nowych członkiń, wychowywał je w antysowieckim nacjonalistycznym duchu, wyznaczał im antysowieckie zadania, skierowane na oderwanie młodzieży od komunistycznych wpływów i komsomołu”. Uznano go także winnym zdrady ojczyzny i szpiegostwa.

o. Wełymański jako więzień szczególnie niebezpieczny został skierowany do łagru specjalnego Dżezkazgan w Kazachstanie. Przez cały czas pobytu w łagrze otrzymywał paczki z żywnością i ubraniami od przyjaciół i parafian, którzy zabiegali jednocześnie o jego uwolnienie.

17.07.1956 r. O. Wełymański odzyskał wolność, po 7 latach więzienia. Zrehabilitowany objął parafię Rudniki i kościół w Jaszunach. W 1961 r., za pracę z dziećmi, został przez komunistyczne władze usunięty z parafii. Odtąd przez 5 lat posługiwał jako wikary w Miednikach. W 1966 r. został tu proboszczem. Jednocześnie posługiwał jako kaznodzieja w okolicznych parafiach i spowiednik ukrytych sióstr zakonnych w Wilnie.

Po odzyskaniu przez Litwę niepodległości, o. Wełymański wszczął starania o odzyskanie kościoła franciszkanów w Wilnie zamienionego na archiwum KGB. Długoletnie starania zakończyły się sukcesem w 1998 r.

 

o. Kamil Wełymański zm. 23.01.1999 r. w Wilnie. Został pochowany na cmentarzu w Kalwarii Wileńskiej.