KATOLICY.EU

Ks. Paweł Zubko, kapelan AK.

 

         Paweł Zubko ur. się 19.09.1902 r. w Sopoćkowie na ziemi białostockiej w rodzinie chłopskiej. W 1913 r. przeniósł się wraz z rodzicami do Bruzd. Edukację rozpoczętą w rosyjskiej szkole powszechnej, kontynuował w gimnazjum w Grodnie. W 1922 r. udał się do Wilna, gdzie zdał egzamin do I klasy liceum, po czym wstąpił seminarium duchownego. Po dwóch latach przeniósł się z bardzo dobrą opinią do podlaskiego seminarium duchownego w Janowie Podlaskim. W 1929 r. przyjął święcenia kapłańskie.

Ks. Zubko posługiwał kolejno jako wikariusz w Ostrowie Lubelskim, zastępca proboszcza w Gończycach, wikary w Gomazach. W 1932 r. został proboszczem w Witulinie. Po zajęciu Podlasia przez wojska niemieckie, zaangażował się w tworzenie struktur ZWZ w powiecie Biała Podlaska. Redagował konspiracyjne pismo „Nasze Wiadomości”, ukazujące  się w latach 1940-1942 w nakładzie 600 egzemplarzy odbijanych na powielaczu. Uratował przed zniszczeniem bibliotekę Seminarium Nauczycielskiego w Leśnej Podlaskiej. Zakopał w ziemi dzwon z kościoła w Witulinie, tym samym ratując go przed niemiecką konfiskatą. Był kapelanem miejscowych oddziałów AK i BCh.

Ks. Zubko do jesieni 1939 r. pomagał miejscowym Żydom. Organizował dla nich kryjówki w okolicznych wioskach, informował ich o niemieckich akcjach, pomagał przekraczać granicę z ZSRR. Pod koniec niemieckiej okupacji, zagrożony aresztowaniem przez gestapo, ukrywał się.

Latem 1944 r. zwycięzcy żołnierze sowieccy zrabowali plebanię ks. Zubka. 25.09.1944 r. poprosił ordynariusza o pięciomiesięczny urlop zdrowotny, po czym wyjechał do Horbowa. Tu 5.10.1944 r. został aresztowany przez NKWD i uwięziony najpierw Białej Podlaskiej, a potem w Białymstoku. W listopadzie 1944 r. wraz z transportem żołnierzy AK został wywieziony do łagru w głębi ZSRR. Wiosną 1945 r. trafił do łagru w Ostaszkowie, skąd wywieziono go do obozu Diagilewo – Riazań. Tu pełnił ożywioną posługę duszpasterską wśród więźniów. W czasie świąt Bożego Narodzenia i Wielkanocy odprawił uroczyste nabożeństwa i wygłosił kazania. W wyniku masowej głodówki więźniów obozu w Riazania, władze łagru zgodziły  się na oficjalne odprawianie mszy św. w każdą niedzielę i święto na obozowym placu. Jeden z więźniów tak opisał pierwsza taką mszę św.:

W pierwszą niedzielę po zakończeniu głodówki poczęliśmy budować ołtarz polowy na plac przed barakiem. Punktualnie o 10,00 rozpoczęła się msza. Rozpoczęliśmy ją pieśnią <Serdeczna Matko>, a śpiew roznosił się na polach i dochodził chyba do samego Riazania. (...) Trudno opisać cośmy przeżywali tego dnia podczas mszy św. Za chwilę na ołtarz miał zstąpić sam Chrystus i zagościć wśród wiernych synów Ojczyzny, która od wieków była i do dziś jest przedmurzem chrześcijaństwa. Przy ołtarzu stanął ksiądz, jeden z naszych kolegów współwięźniów, i chociaż bez szat liturgicznych złoconych i haftowanych, a tylko w łachmanach łagiernika, był bohaterem, który nie ugiął się przemocą i bezprawiem, stanął po stronie pokrzywdzonych. <In nomine Patris et Filii et Spiritus Sancti>. Potem <Kyrie>, (...) <Gloria> (...) krótkie kazania w tonie patriotycznym, ofiarowanie, pieśni <Pod Twoją obronę>. Podniesienie Najświętszej Hostii i pieśń „U drzwi Twoich”.

Wiosną 1947 r. ks. Zubko trafił do obozu w Borowiczach na ziemi nowogródzkiej. Współwięzień Adam Laszko wspominał: Po miesiącu od przyjazdu do Borowicz przyjechał do nas pułkownik NKWD. Zabrał nas na plac obozowy i urządził coś w rodzaju wiecu. Mówił nam, że już mamy niepodległą i demokratyczną Polskę, że wkrótce pojedziemy do kraju. Przy tym ostrzegł, że jeżeli będziemy się tam źle sprawować to przyjedziemy z powrotem do obozu w Rosji”.

7.10.1947 r. ks. Zubko razem z grupką żołnierzy AK, odzyskał wolność, po 3 latach pobytu w sowieckich więzieniach i obozach. Uwolniony przekroczył po 18 dniach granicę z Polską, i udał się do Witulina, gdzie objął ponownie stanowisko proboszcza. W latach 60-tych XX wieku Przeprowadził gruntowny remont kościoła parafialnego z XVI-go wieku. W 1974 r. na własną prośbę przeszedł na emeryturę. Mieszkał jednak dalej jako rezydent w miejscowej parafii.

 

Ks. Paweł Zubko zm. 12.03.1979 r. w szpitalu w Białej Podlaskiej i tam został pochowany na miejscowym cmentarzu.