KATOLICY.EU

Abp  Romuald Jałbrzykowski, metropolita wileński.

 

         Romuald Jałbrzykowski ur. się 7.02.1876 r. we wsi Łętowo-Dąb, w powiecie Wysokie Mazowieckie, w rodzinie drobnej szlachty. W latach 1883-1886 uczęszczał do szkoły elementarnej w Kołakach. Naukę kontynuował w Klasycznym Gimnazjum Męskim w Łomży. Jesienią 1893 r. rozpoczął studia teologiczne. W 1898 r. przyjął święcenia subdiakonatu i diakonatu, po czym rozpoczął studia na Akademii Duchownej w Petersburgu. Święcenia kapłańskie przyjął w 1901 r. w Petersburgu.

Ks. Jałbrzykowski ukończył Akademię Duchowną w 1902 r. i otrzymał propozycję pozostania pracownikiem naukowym uczelni oraz objęcia funkcji prefekta studiów i bibliotekarza. Musiał, jednak zgodnie z poleceniem ordynariusza, powrócić do diecezji. Wkrótce został kapelanem bpa Antoniego Baranowskiego. Od 1902 r. był profesorem w seminarium duchownym w Sejnach, gdzie wykładał m.in. j. rosyjski, Pismo św. Starego Testamentu i liturgikę. W 1908 r. objął funkcję wicerektora seminarium, a w 1910 r. mianowany został kanonikiem katedralnym w Sejnach.

Podczas pobytu w Sejnach ks. Jałbrzykowski zaangażował się w działalność narodowo-społeczną. Powołał do życia stowarzyszenie „Gospodarz”, Związek Katolicki, Koło Macierzy Polskiej. W czasie I wojny światowej seminarium duchowne zostało przeniesione do Mohylewa, gdzie zaangażował się w działalność centralnego Komitetu Obywatelskiego. W Mińsku zorganizował polskie szkolnictwo dla dzieci uchodźców.

Powróciwszy do Polski w 1918 r. ks. Jałbrzykowski został mianowany proboszczem w Radziłowie. W lipcu 1918 r. wyznaczony został w Rzymie na biskupa tytularnego Kuzy i sufragana diecezji sejneńskiej. W czasie wojny polsko-bolszewickiej stanął na czele społecznego Komitetu Obrony Łomży. Podczas okupacji Łomży przez Armię Czerwoną został na kilka dni aresztowany. Aby ratować uwięzionego wraz z nim ks. Franciszka Wądołowskiego, stawiane mu zarzuty wziął na siebie. Za wielkie zasługi podczas najazdu bolszewickiego został uhonorowany Krzyżem Walecznych.

Po zakończeniu wojny polsko-bolszewickiej bp Jałbrzykowski podjął się trudu budowy nowych struktur kościelnych. Założył w Łomży seminarium duchowne, kurię biskupią. Przyczynił się również do powstania Gimnazjum Męskiego Prywatnego im. Ks. Piotra Skargi i  Szkoły Rzemiosł. Patronował organizacjom świeckim: Komitetowi Opieki Społecznej, Towarzystwu Dobroczynności oraz przyczynił się do powstania kuchni dla najbiedniejszych. Od 1924 r. zaczął wydawać czasopismo „Życie i Praca”. Założył w Łomży drukarnię diecezjalną. W 1925 r. objął funkcję sekretarza generalnego Konferencji Episkopatu Polski.

W grudniu 1925 r. bp Jałbrzykowski został prekanizowany w Rzymie na pierwszego ordynariusza nowoutworzonej diecezji łomżyńskiej. W stolicy diecezji pobudował nowy gmach z przeznaczeniem na pałac biskupi i kurię. W czerwcu 1926 r. mianowany został arcybiskupem metropolitą wileńskim. W grodzie Giedymina dostosował struktury administracyjne do nowych potrzeb duszpasterskich. Podjął się rewindykacji obiektów kościelnych zabranych Kościołowi w czasie zaborów. Zatroszczył się o to, by w seminarium wileńskim wprowadzono lektorat z języka litewskiego. W działalności duszpasterskiej kładł szczególny nacisk na rozwój kultu eucharystycznego i maryjnego. W 1937 r. otrzymał wielką wstęgę Orderu Odrodzenia Polski. W 1930 r. pisał: Od wielu lat, bo prawie od wielkiej wojny światowej, wszędzie słychać narzekania na zastój społeczny, na bezrobocie, na tak zwany kryzys gospodarczy. Narzekania te uzasadnione ale jedno­stronne. Za mało się zwraca uwagi na powojenne zubożenie duchowe, na kryzys moralny o wiele groźniejszy, który w znacznej mierze jest źródłem kryzysu gospodarczego.

Płycizna umysłowa, po­wierzchowność w poznawaniu i praktykowaniu zasad religijnych, brak podstaw etycznych i lekce­ważenie nimi w stosunkach społecznych, to objawy dość częste i pospolite w czasach dzisiejszych. (…) Bez przesady można powiedzieć, że jesteśmy podobni do bogacza, posiadającego wielką skarbnicę klejnotów i dostatki wielkie, a jednocześnie nędzę dotkliwą cierpiącego jedynie z tego powodu, że nie zna wartości swych skarbów, nie umie i nie chce z nich korzystać.

Po zajęciu Wilna przez  Litwinów w październiku 1939 r. abp Jałbrzykowski popadł w ostry konflikt z okupantami. W czasie okupacji niemieckiej poparł akcję ratowania Żydów. W tym celu polecił zakonnicom podjąć ścisłą współpracę z organizacjami Żydowskimi. Dawid Fajnhauz wspominał: Dużą rolę w ratowaniu Żydów odegrał kler katolicki, niejednokrotnie ukrywali się Żydzi w kościołach i klasztorach. Akcja ta pozostawała w znacznym stopniu pod patronatem metropolity wileńskiego, ks. Arcybiskupa Romualda Jałbrzykowskiego.  

22.03.1942 r. abp Jałbrzykowski został aresztowany przez gestapo i do 1944 r. był internowany w klasztorze księży Marianów w Mariampolu. Po wkroczeniu Armii Czerwonej na tereny archidiecezji wileńskiej powrócił do Wilna, gdzie reaktywował seminarium duchowne oraz Wydział teologiczny USB.  Komenda Okręgu wileńskiego Armii Krajowej uhonorowała go Złotym Krzyżem Zasługi z Mieczami.

25.01.1945 r. abp Jałbrzykowski został aresztowany NKGB i osadzony w więzieniu na Łukiszkach. Oskarżono go, że w okresie 1940/41 był jednym z inspiratorów podziemnej polskiej antysowieckiej organizacji Związek Walki Zbrojnej, a następnie współpracował z Delegaturą rządu Polskiego na Kraj w czasie okupacji niemieckiej, z polskimi stronnictwami politycznymi oraz z Armią Krajową, a po wypędzeni Niemców z LSRS jako arcybiskup metropolita wileńskiej rzymskokatolickiej archidiecezji popierał wszelkie antysowieckie działania kierownictwa polskiego nacjonalistycznego podziemia.

Abp Jałbrzykowski więziony był w brudnej wilgotnej, pojedynczej piwnicy więziennej z wybitymi oknami. Rozpylano w niej przez „judasza” płyn powodujący gwałtowne bóle głowy. Poddawano go dręczącym przesłuchaniom w nocy. Zwolniony po miesiącu ze względu na stan zdrowia, odmówił wydania odezwy z apelem do polaków aby opuszczali Wileńszczyznę. Proboszczom polecił pozostać w parafiach tak długo, jak długo będą w nich polscy wierni.

W kwietniu 1945 r. abp Jałbrzykowskiemu nakazano mu opuścić teren ZSRR i udać się do Polski. Tu osiadł w Białymstoku, gdzie powołał do życia sąd biskupi oraz reaktywował Kapitułę Metropolitalną. Przywieziona do Białegostoku kopia Obrazu Matki Boskiej Miłosierdzia, znalazła miejsce kościele farnym. W trosce o formację duchowieństwa założył Unię Apostolską Kleru i Ligę Świętości Kapłańskiej. Podjął nieudane próby legalizacji Wydziału Teologicznego USB w Białymstoku. W materiale sporządzonym w 1955 r. na potrzeby KW PZPR w Białymstoku arcybiskupa określono jako tego, który pod każdym względem pała nienawiścią do Władzy Ludowej. Działa wrogo bez żadnych osłonek i wymusza tak postępować od swych podwładnych. Naprawić go może tylko trumna, a to jest w tym roku nieuniknione.

 

Abpa Romuald Jałbrzykowski był zm. 19.06.1955 r. Pochowany został w kaplicy Matki Bożej Miłosierdzia w prokatedrze białostockiej.