KATOLICY.EU

Ks. Kamil Kantak, duszpasterz środowisk emigracyjnych.

 

         Kamil Stefan Janusz Kantak ur. się 21.12.1881 r. w Luboniu pod Lesznem. Do gimnazjum uczęszczał w Ostrowie Wlkp. i w Bydgoszczy. W 1898 r. wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Poznaniu. Po sześciu latach formacji seminaryjnej przyjął święcenia kapłańskie. W 1908 r., decyzją przełożonych, został skierowany na studia specjalistyczne do Fryburga w Badenii, które uwieńczył, po dwóch latach, doktoratem z teologii.

Po zakończeniu studiów ks. Kantak powrócił do Poznania, gdzie został wikariuszem w katedrze, sekretarzem abpa Edwarda Likowskiego, redaktorem „Miesięcznika Kościelnego” i dyrektorem archiwum archidiecezji. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, habilitował się na Uniwersytecie Karola w Pradze. Następnie przeniósł się do Gdańska, gdzie zorganizował Towarzystwo Wydawnicze Pomorskie i redagował trzy czasopisma: „Polnische Warte”, „Dziennik Gdański” i „Kurier Gdański”. Odbył kilka podróży po Europie, podczas których odwiedził Francję, Belgię, Austrię, Włochy Szwajcarię i Anglię.

W 1923 r. ks. Kantak, na zaproszenie abpa Aleksandra Kakowskiego, przeniósł się do Warszawy, gdzie zajął się organizacją prasy katolickiej. Po trzech latach przyjął zaproszenie bpa Zygmunta Łozińskiego i objął stanowisko profesora i bibliotekarza w seminarium duchownym w Pińsku. Uczył kleryków patrystyki, historii kościoła, hebrajskiego, łaciny i greki. Uporządkował i znacznie powiększył seminaryjny księgozbiór. Współpracował z wieloma czasopismami naukowymi oraz z redakcją „Encyklopedii Katolickiej” i Polskiego Słownika Biograficznego. Był członkiem wielu towarzystwa naukowych.

W czasie kampanii wrześniowej ks. Kantak posługiwał jako kapelan. Wraz z grupą oficerów dostał się do niewoli sowieckiej w Dąbrownicy na Wołyniu. Następnie trafił do obozu w Kozielsku, skąd został skierowany do obozu w Ostaszkowie. Stamtąd trafił do więzienia na Łubiance, gdzie został poddany śledztwu. Dzięki temu uniknął losu jeńców z Kozielska, Starobielska i Ostaszkowa zamordowanych wiosną 1940 r.

W czerwcu 1940 r. ks. Kantaka przewieziono go od obozu w Griazowcu, gdzie był ukrytym kapelanem więzionych tam Polaków. W sierpniu 1941 r. odzyskał wolność, na mocy układu Sikorski Majski, Następnie trafił do formowanej przez gen. Władysława Andersa polskiej armii, w której został referentem rodzin wojskowych, kapelanem i redaktorem publikacji dla żołnierzy i cywili. W sierpniu 1942 r. razem z armią Andersa opuścił Związek Sowiecki. Był kapelanem wojskowym kolejno w Teheranie, Bagdadzie i Libanie.

W październiku 1943 r. ks. Kantak został rektorem polskiego seminarium Duchownego w Bejrucie skupiającego kleryków, którzy opuścili ZSRS razem z armią Andersa. Zwolniony z wojska podjął studia na Uniwersytecie Św. Józefa w Bejrucie. Posługiwał jednocześnie jako Kapelan Placu. 

Posługę w seminarium ks. Kantaka tak ocenił  o. Pawel Kurysz: Był łagodny i wyrozumiały, chociaż jeszcze z Polski krążyły o nim wieści, że jest surowy i wymagający. Był wykładowcą teologii pastoralnej, liturgiki oraz homiletyki, czyli sztuki głoszenia kazań. Duży nacisk kładł na życie duchowe kleryków, by mieli mocny fundament wiary. Organizował wspólne medytacje, konferencje ascetyczne, rekolekcje przed święceniami (...). Zasługą ks. Kantaka było powstanie biblioteki, która pozwoliła studentom pogłębiać wiedzę o Bogu i świecie. Prelegenci zapraszani przez niego do Bejrutu z odczytami mieli doskonałą okazję do zapoznania się z życiem intelektualnym Polaków na obczyźnie, a studenci - możliwość wysłuchania prelekcji z różnych dziedzin nauk. Były też i chwile wzruszeń, gdy do Bejrutu przyjechał Naczelny Wódz Gen. Sosnkowski. To jemu ks. Kantak przedstawił polskich seminarzystów, którzy nigdy nie zapomnieli, że są synami narodu polskiego.

.        Jako pedagog zawsze wiedział, kto ma jakie talenty, i tak kierował studenta, by ten mógł w pełni rozwijać swoje zdolności. Nowych kapłanów pytał, gdzie chcieliby pracować - w szkolnictwie czy też prowadzić pracę duszpasterską w parafiach rozsianych po całym świecie. W ten sposób dbał o dalszy rozwój duchowy i pastoralny swoich dawnych studentów a teraz już pracowników Winnicy Pańskiej.

W maju 1945 r. ks. Kantak został dziekanem 6 000 uchodźców polskich w Libanie i Syrii. Organizował spotkania miesięczne dla kapłanów, na których oprócz konferencji duchowych omawiano sprawy duszpasterskie i administracyjne. W latem 1946 r. został kapelanem Sióstr Szarytek i do ich kaplicy przeniósł polskie nabożeństwa. Aleksy Petrani wspominał: W Bejrucie ks. Kantak prowadzi życie umartwione i pracowite, całkiem oddane na służbę bliźniemu i Kościołowi. Wstaje o godz. 4 rano, odprawia rozmyślanie i pacierze kapłańskie, o godz. 5,30 odprawia Mszę św. Spowiada się co tydzień. Jeden dzień w miesiącu poświęca na skupienie i rokrocznie odprawia rekolekcje u ojców Jezuitów. W czasie spaceru popołudniowego odmawia różaniec. Modli się wiele. Cechuje go karność i zdyscyplinowanie (...). Za oszczędzony grosz wysyła stale paczki potrzebującym. W obejściu z ludźmi miły i usłużny. (...) Chętnie odwiedza chorych.

Ks. Kantak pracę duszpasterską łączył z działalnością naukową. Wydał m.in. pracę „Dzieje uchodźstwa polskiego w Libanie 1943-1950”. Był członkiem Polskiego Towarzystwa Naukowego na Obczyźnie. Jak ocenia ks. prof. Roman Dzwonkowski W Bejrucie cieszył się szacunkiem i sympatią zarówno Polaków, jak i Libańczyków.

 

Ks. Kamil Kantak zm. 1.12.1976 r. w Bejrucie. Spoczął na miejscowym cmentarzu polskim.